Zniżka formy? Nie daj się!

warm cup of hot coffee warming in the hands of a girl

Za oknem minusowe temperatury, przejmujący wiatr i przygnębiająca szaruga. Tak, o tej porze roku aura zdecydowanie nie sprzyja dobremu samopoczuciu. Ale przy odrobinie chęci i samozaparcia, pomimo fatalnej pogody, możesz zrobić naprawdę wiele, by poprawić swój nastrój.

Jesienna zniżka formy dotyka wiele z nas i to zupełnie normalny stan. Nie od dziś wiadomo, że ma to związek z niewielką ilością lub brakiem światła słonecznego. Promienie ultrafioletowe umożliwiają powstawanie witaminy D, która między innymi wykazuje działanie przeciwdepresyjne, oraz mają znaczący wpływ na naszą gospodarkę hormonalną, a przez to na nasz nastrój.
Ponadto w słońcu wszystko wygląda lepiej i bardziej optymistycznie – świat wokół nas, my sami, wreszcie nasza przyszłość. Gdy brakuje światła, zaczyna nam brakować energii, trudniej wstać rano z łóżka, ciężko zmobilizować się do działania, czujemy się zmęczeni i senni. Jesień przynosi ze sobą szarość, deszcze, chłód i melancholię, a stąd już blisko do przygnębienia, apatii, smutku i niskiego poczucia własnej wartości. Nierzadko sprawy, z którymi całkiem dobrze radzimy sobie w innych porach roku, teraz nagle nabierają rangi przygniatających życiowych problemów, przyszłość jawi się w czarnych barwach, zmienia się samoocena, postrzeganie siebie, dają o sobie znać kompleksy. Najchętniej zapadłabyś teraz w zimowy sen? Cóż, to niemożliwe, życie wzywa nas i nie pozwala nam na taki luksus. W tym niełatwym czasie możesz jednak postarać się zawalczyć o lepszą formę psychiczną i fizyczną.

 

Wyhamowanie w zgodzie z naturą

Od dawien dawna wiosną i latem ludzie żyli aktywnie, pracowali, zdobywali pożywienie, jesienią i zimą ich tempo życia zwalniało, wyciszali się i przygotowywali do przetrwania zimy. Choć dziś żyjemy w zelektryfikowanym i skomputeryzowanym XXI wieku, sama natura się nie zmieniła i oddziałuje na nas jak dawniej, a okres jesienno-zimowy powinien być takim naturalnym czasem wyhamowania. Może warto więc z pokorą przyjąć te chwile wyciszenia, refleksji czy nawet melancholii, zamiast od razu się przeciwko nim buntować, bo także one wpisują się w pełnię naszego człowieczeństwa, czy chcemy tego czy nie. Spróbuj zaakceptować fakt, że o tej porze roku twoja aktywność życiowa w sposób naturalny się obniża i nie musisz wymagać od siebie, by funkcjonować non stop na najwyższych obrotach. Nie jest to łatwe zadanie, bo dzisiejszy świat jest nastawiony na osiągi i wydajność, ale spróbuj, spróbuj wsłuchać się w siebie, w swoje potrzeby i w to, co od wieków podpowiada nam natura. Może warto czynności i plany szczególnie wymagające energii, koncentracji i siły przełożyć na inną porę roku? Może lepiej nie brać dodatkowych obowiązków czy projektów, wiedząc, że akurat teraz będzie trudniej im podołać? Każdy ma swoje granice wydolności, których powinien strzec, zastanów się, gdzie znajdują się twoje.

 

Przemijające smuteczki czy dojmujący smutek?

Jesień i zima sprzyjają przygnębieniu. Trudne relacje rodzinne czy zawodowe wydają się jeszcze trudniejsze, uda jeszcze większe niż latem, samoocena jeszcze niższa niż zwykle i w ogóle człowieka ogarnia prawdziwa beznadzieja. Nie możesz wytrzymać sama ze sobą i z innymi, masz do siebie o wszystko pretensje, osądzasz się, potępiasz. Kto tego nie zna! Psychologowie na takie zniżki nastroju mają jedną, prostą radę – zmienić swoje nastawienie. Zamiast rozpaczać, „dołować się” i wściekać na samą siebie, spróbuj być dla siebie łagodna i dobra, zwłaszcza teraz zaopiekuj się sobą, bo kto tak naprawdę ma to zrobić jak nie ty? Na chwile smutku i zwątpienia najlepsze są drobne przyjemności – pyszna herbata z pomarańczami i imbirem, gorąca czekolada ze szczyptą chili, weekend spędzony pod kołdrą z ulubioną książką lub wręcz przeciwnie na arcyciekawym kursie nowych umiejętności, kojąca muzyka, obecność zwierzaka-przyjaciela, bliskość czy rozmowa z ukochaną osobą… Każdy ma swoje przyjemności, rozpoznaj, co tobie daje radość, wsparcie, ukojenie i szczególnie teraz nie żałuj sobie tego, dzięki nim przetrwasz najtrudniejsze chwile. Należy jednak wiedzieć, że niektóre osoby są szczególnie podatne na brak światła i jesienne smutki. Jeśli chandra przedłuża się w nieskończoność i pomimo wysiłków z naszej strony stopniowo wciąga nas coraz większy smutek i poczucie przygnębienia, które utrudniają normalne życie, to sygnał, że nie damy sobie rady sami i trzeba zwrócić się po pomoc do specjalisty – psychologa lub lekarza psychiatry. Depresja sezonowa (inaczej sezonowe zaburzenie depresyjne) pojawia się w okresie jesienno-zimowym, a mija wiosną lub latem. W naszym obszarze geograficznym ten rodzaj zaburzeń depresyjnych dotyka najczęściej osoby młode (20-40 lat), przy czym kobiety chorują o wiele częściej niż mężczyźni. Obecnie z powodzeniem leczy się depresję sezonową przy pomocy psychoterapii, farmakoterapii i światłoterapii. 

 

10 SPOSOBÓW NA JESIENNE SMUTKI

  1. Bądź dla siebie łagodna. Nie wymagaj od siebie więcej, niż potrafisz unieść. Opiekuj się sobą tak, jak najlepsza mama swoim dzieckiem.
  2. Myśl o sobie dobrze. Zmień sposób myślenia o sobie z krytycznego na akceptujący. Nikt nie jest idealny. Każdy ma problemy, braki, wady. Skup się na tym, co w tobie jest cenne, dobre i piękne.
  3. Nie koncentruj swojej uwagi wyłącznie nie swoim wyglądzie. To ślepa uliczka. Nawet jeśli nie wyglądasz jak modelka z wybiegu, z pewnością masz w sobie coś pociągającego – cerę, oczy, włosy, nogi… Każdy ma w sobie coś pięknego!
  4. Rób sobie przyjemności! Jest czas obowiązków, pracy i nauki, i jest czas odpoczynku, relaksu i przyjemności. Organizuj swoje życie tak, by nie brakowało w nim miłych chwil.
  5. Bądź aktywna! Jesienią i zimą też można uprawiać sporty: rower, jogging, nordic walking, snowboard, narty… Regularna aktywność fizyczna nie tylko wzmacnia naszą kondycję i zdrowie, ale też sprzyja powstawaniu endorfin, czyli tzw. hormonów szczęścia, które wywołują doskonałe samopoczucie i zadowolenie z siebie.
  6. Rozwijaj swoje zainteresowania i pasje. To bardzo ważne! Odkryj to, co daje ci radość i szczęście, odkryj to, co nadaje twojemu życiu sens, co może być ucieczką w chwilach smutku i beznadziei.
  7. Łap słońce! Korzystaj z każdego słonecznego dnia i wychodź na zewnątrz, nawet na 10 min w porze lunchu. Chodź na regularne, energiczne spacery. Nie ma złej pogody, jest tylko nieodpowiednie ubranie.
  8. Otaczaj się ludźmi, którzy są ci życzliwi, serdeczni, którzy potrafią pocieszyć i wesprzeć, którzy wnoszą w twoje życie światło i radość. Zrewiduj swoje znajomości i unikaj towarzystwa ludzi toksycznych: nadkrytycznych, apodyktycznych, wiecznie użalających się nad sobą, „wampirów energetycznych”.
  9. Dbaj o zbilansowaną dietę bazującą na warzywach, owocach i dobrym jakościowo mięsie (zawiera tryptofan, z którego powstaje serotonina – hormon szczęścia). W okresie jesienno-zimowym często brakuje nam witamin i minerałów, co może zaburzać biochemię naszego organizmu, a to z kolei ma niekorzystny wpływ na nastrój. Z pewnością warto więc zaopatrzyć się w dobry, naturalny preparat multiwitaminowy, a także suplementować witaminę D, witaminy z grupy B, magnez, siarkę (MSM), kwasy omega 3 – wszystkie te substancje w dużym stopniu wpływają korzystnie na nasz nastrój.
  10. Bądź uważna. Jeśli złe samopoczucie (przygnębienie, poczucie smutku i pustki, uczucie przemęczenia, brak siły do działania) występuje codziennie lub prawie codziennie bez wyraźnego powodu, często się powtarza i utrzymuje dłużej niż 2 tygodnie, zwróć się po poradę do specjalisty.

 

Napisz komentarz

DARMOWY NEWSLETTER SUPERLINII!
Dowiedz się co nowego, wygrywaj nagrody w konkursach!
Nasz newsletter jest przeznaczony dla wszystkich czytelniczek Superlinii, dzięki niemu będziesz na bieżąco z tym co się dzieje w naszej redakcji.
TWOJE IMIĘ (nieobowiązkowe)
TWÓJ ADRES E-MAIL
W każdej chwili będziesz mogła zrezygnować z subskrypcji.