Zatroszcz się o swoje ciało

Tylko metodyczna i wytrwała pielęgnacja wspomoże odchudzanie i zapewni ładny wygląd skórze. Dlatego drobne, upiększające gesty warto wpisać w rozkład swojego dnia.

W marzeniach widzimy, że dodatkowe kilogramy znikają w mgnieniu oka, po prostu rozpływają się w powietrzu. Rzeczywistość przywołuje nas do porządku. Tego, co narosło czasem bardzo szybko, będziemy się pozbywać wiele miesięcy! Dlatego warto chwytać się wszelkich dostępnych środków. Drobne, świadomie wykonywane działania – które mają szansę przekształcić się w nawyki – okazują się skuteczniejsze niż wielkie akcje, do których zapał szybko wygasa. 
 
Dotyk niekoniecznie mocny

Jeśli chcemy chudnąć, wyglądać coraz ładniej i czuć się coraz lepiej, wręcz niezbędne jest poświęcenie uwagi temu, jak się prezentuje nasze ciało. Choć to brzmi zaskakująco, warto najpierw popracować nad sposobem, w jaki dotykamy swojego ciała (a więc pośrednio nad tym, jak je traktujemy). Często mydląc się pod prysznicem, wklepując krem, wcierając piling, nie zwracamy uwagi na odbierane bodźce dotykowe. Nie lubimy fałdek tłuszczu, więc przesuwamy po nich dłoń szybko, nieuważnie. Tymczasem, uważny dotyk pozwala oswoić i polubić własne ciało, nawet jeśli nie jest ono idealne. Powoduje wytwarzanie endorfin odpowiedzialnych za dobry nastrój. Sprawia, że rozluźniają się napięte mięśnie. Dzięki niemu rozkwitamy i nasza motywacja do odchudzania rośnie.

Kiedy już zrobimy ten pierwszy krok, pora na drugi, czyli automasaż. Nasza tkanka tłuszczowa nie powinna zaznać ani chwili spokoju. Trzeba ją miętosić, podszczypywać, wałkować, oklepywać. Pobudzisz krążenie, a więc polepszysz odżywienie i dotlenienie komórek oraz sprawniejsze odprowadzenie z nich produktów przemiany materii.

Co 2-3 dni warto byłoby wymasować sobie stopy, by pobudzić znajdujące się na nich receptory, połączone ze wszystkimi organami i częściami ciała.

W tym samym celu można masować dłonie, a także… uszy!

Szczotki w ruch 

Skuteczność dotyku doskonale zwiększa używanie różnych przyrządów. Pierwsze miejsce należy się tu szczotce do ciała, wykonanej z włosia albo z trawy morskiej. Szczotkowanie ciała na sucho to stara metoda fizjoterapeutyczna, która teraz wraca do łask, jako zmniejszająca cellulit, wygładzająca skórę i kształtująca sylwetkę. Szczotkować się najlepiej rano, tuż po przebudzeniu. Zaczyna się od lewej stopy i kolistymi ruchami posuwa wzdłuż nogi ku górze. Potem prawa stopa i noga, brzuch (zgodnie z ruchem wskazówek zegara), pośladki, boki, kark, lewa i prawa ręka, ramiona… Skóra po zabiegu powinna być zaróżowiona i rozgrzana. Jeżeli lubimy mocniejsze bodźce, możemy masować się drewnianym lub plastikowym wałeczkiem z wypustkami: zawsze zaczynając od stóp i kierując się w górę ciała. Niezwykle skutecznie działa też masaż kostkami lodu owiniętymi w kawałek gazy lub bawełny. Ujędrnia skórę i jest dobrą gimnastyką dla naczyń krwionośnych. 

Krem, piling, maska 

Kosmetyki wspomagające odchudzanie są coraz skuteczniejsze i coraz przyjemniejsze w aplikacji. Należy pozostać wierną jednemu preparatowi co najmniej przez dwa miesiące, tylko wtedy damy mu bowiem szansę, by pokazał swoje możliwości. Wśród sprawdzonych składników pomagających spalać sadełko są glony (algi), wyciąg z bluszczu i kasztanowca, kofeina, L-karnityna, kapsaicyna. Bez względu jednak na skład kosmetyku, pamiętajmy o tym, by stosować go regularnie rano i wieczorem, dokładnie wmasowując w ciało. Idealnie byłoby wcierać go w nogi uniesione do góry, oparte np. niemal pionowo o ścianę. Zapewniamy sobie dzięki temu dodatkową porcję gimnastyki, poprawiamy krążenie krwi i limfy (a to zmniejsza obrzęki).

Gnębiony na tyle sposobów tłuszczyk powinien zniknąć. Postarajmy się, by nie wrócił. A dotyk, masaż, szczotkowanie stosujmy dla przyjemności i po to, by podkreślić piękno wysmuklonej sylwetki! 

Warto rozważyć także poddanie się zabiegom odchudzającym u specjalistów. Dzięki nim szybko osiągniemy efekty, na które – pielęgnując się tylko sposobami domowymi – czekamy o wiele dłużej. Ich najważniejszą zaletą jest to, że powodują obkurczanie się skóry, poprawiają jej jędrność. Warto śledzić informacje w prasie i w internecie, bo w tej dziedzinie co chwila pojawiają się nowości. A oto niektóre z najpopularniejszych zabiegów.

Pomoc z gabinetu

  • Endermologia 

Jest w ofercie gabinetów już dobrych kilka lat, co dowodzi, że się sprawdziła i że jest lubiana. Cena serii

10 zabiegów to ok. 1500 zł, w porównaniu z innymi jednak dość umiarkowana. Dokładne wymasowanie przez rolki aparatu porusza warstwę tłuszczu, ułatwiając jego spalenie, a przy okazji działa ujędrniająco na skórę. Przyspiesza wydalanie produktów przemiany materii.

  • Exilis 

Bardzo obiecująca nowość – nieinwazyjna metoda usuwania tłuszczu i modelowania sylwetki, powodująca jednocześnie poprawę napięcia i sprężystości skóry. Emitowane przez głowicę aparatu ultradźwięki powodują rozdzielenie komórek tłuszczowych, a podgrzanie tkanki sprawia, że komórki te ulegają zniszczeniu. Seria 4 zabiegów na jeden obszar to ok. 4500 zł.

  • Liposhock

Pomaga zwalczać zaawansowany cellulit i miejscową otyłość, zwłaszcza na udach i pośladkach. Wykorzystuje fale dźwiękowe i ultradźwiękowe. Komórki tłuszczowe są najpierw rozbijane, a następnie rozpuszczane i wydalane z organizmu dzięki naturalnym procesom metabolicznym. 6 zabiegów kosztuje od ok. 3000 do 5000 zł. 

DARMOWY NEWSLETTER SUPERLINII!
Dowiedz się co nowego, wygrywaj nagrody w konkursach!
Nasz newsletter jest przeznaczony dla wszystkich czytelniczek Superlinii, dzięki niemu będziesz na bieżąco z tym co się dzieje w naszej redakcji.
TWOJE IMIĘ (nieobowiązkowe)
TWÓJ ADRES E-MAIL
W każdej chwili będziesz mogła zrezygnować z subskrypcji.