Wszystko jest możliwe – wywiad z Kamilą Saganowską

DSC_0581_SaganowskaNET_cut

Piękna kobieta, trenerka personalna i… żona piłkarza warszawskiej Legii. Dzięki ciężkiej pracy Kamila Saganowska zrzuciła 20 kilogramów.

1. Dlaczego postanowiła Pani schudnąć – czy to były konkretne powody, jak to wszystko się zaczęło, czy było trudno na początku ?
Pewnego dnia zobaczyłam w internecie swoje zdjęcie z rodziną zrobione przez kogoś mi bardzo ”przychylnego” bo podpisał je w taki sposób, że myślałam, że się naprawdę popłaczę.
Wyglądałam na nim jak szafa 3 drzwiowa, miałam sporą nadwagę, na zdjęciu wyglądałam tak smutno, że samej było mi siebie szkoda…to zdjęcie spowodowało, że postanowiłam po raz ostatni o siebie zawalczyć, to był ten znak!!!Impuls, który na początku mnie załamał a po chwili zmotywował do działania, że powiedziałam sobie DOŚĆ JA NIE CHCE TAK DALEJ WYGLĄDAĆ, TAK ŻYĆ, CHCĘ ODZYSKAĆ RADOŚĆ, UŚMIECH NA TWARZY, CHCĘ BYĆ ZNOWU TĄ KAMĄ SPRZED LAT!!!
Koleżanka poleciła mi trenera personalnego, z którym sama trenowała, a ja wiedziałam, że sama sobie nie poradzę, i muszę się wspomóc profesjonalistą.
Na początku było trudno, bo spodziewałam się za szybko efektów, ale słuchałam trenera, przełamałam się z jedzeniem, ciężko trenowałam, i efekty stawały się namacalne.

2. Skąd zainteresowanie Pani zdrowym odżywianiem i treningami?
Zawsze miałam sporą wiedzę na temat zdrowego odżywiania się, interesowałam się tym od dawna, wszystkim dookoła mówiłam co jest zdrowe, swoje dzieci i męża odżywiałam bardzo zdrowo, nie kupowałam przetworzonej żywności, mięso , warzywa często pochodziły z upraw ekologicznych, ale samej sobie pozwalałam na więcej, pewnie z tego powodu, że mąż jest zawodowym sportowcem, i mógł zjeść dużo więcej kalorii, a nigdy nie zwracał uwagi na moje większe krągłości..ba! nawet mu się podobały!, dlatego nie miałam motywacji do zmniejszenia ilości pochłanianego pokarmu, a tym samym do zmniejszenia swoich rozmiarów, bo u mnie to nie jakość produktów, tylko ilość doprowadziła do 20 kg nadwagi.
Sport był u nas od zawsze, ja również chodziłam na treningi np. tenisa bo uwielbiam grać, na fitness, basen, dzięki temu moje mięśnie zapamiętały tą pracę i szybko odzyskałam sprawność sprzed lat, ale cóż z tego kiedy potrafiłam w ciągu dnia zjeść nawet 4000 cal!!! przy moim 154 cm wzrostu, nie mogłam schudnąć:)

3. Jak często Pani trenuje? Czy ważne jest dla Pani utrzymanie formy ?
Obecnie trenuję 5-6 razy w tygodniu, jest to dla mnie teraz priorytet! Uwielbiam trenować swoje ciało i umysł, bo trening fizyczny jest również pracą psychiczną nad sobą samym, przełamujemy swoje słabości i stawiamy poprzeczkę coraz wyżej, tak naprawdę nie wiemy, gdzie są granice ludzkich możliwości, to zmęczenie fizyczne wzmacnia mnie psychicznie, teraz nie ma rzeczy dla mnie niemożliwych, jest MOC!

więcej w lutowo-marcowym wydaniu Superlinii

Napisz komentarz

DARMOWY NEWSLETTER SUPERLINII!
Dowiedz się co nowego, wygrywaj nagrody w konkursach!
Nasz newsletter jest przeznaczony dla wszystkich czytelniczek Superlinii, dzięki niemu będziesz na bieżąco z tym co się dzieje w naszej redakcji.
TWOJE IMIĘ (nieobowiązkowe)
TWÓJ ADRES E-MAIL
W każdej chwili będziesz mogła zrezygnować z subskrypcji.