Prostata i rak

Mój mąż (61 lat) ma powiększoną prostatę. Urolog powiedział, że nie jest to nowotwór. Czy rak już sie nie rozwinie? Sabina

Łagodnie powiększona prostata (mówimy w skrócie BPH) nie przejdzie w raka. Tym niemniej rak może się w nim rozwinąć. Mówiąc inaczej, „nierakowe” powiększenie prostaty – bardzo częste u mężczyzn powyżej 60 roku życia – nie jest czynnikiem ryzyka raka tego narządu, ale ten nowotwór może się pojawić „obok” BPH. Ryzyko jest więc takie samo jak u każdego innego mężczyzny i zależy głównie od wieku (2/3 raków prostaty objawia się powyżej 65 roku życia), narodowości (np. więcej nowotworów u Amerykanów i zachodnich Europejczyków, ale być może zależy to od lepszej wykrywalności), rasy, obecności tego raka w rodzinie (głównie u ojca i brata) oraz od diety (w niewielkim stopniu ryzyko zwiększa dieta wysokotłuszczowa i „czerwone” mięso).

Jeśli objawy są niewielkie lub nie występują wcale, to mąż powinien zgłaszać się na systematyczne kontrole do lekarza. Może także wypróbować leczenie alternatywne (głównie preparaty ziołowe). W przypadku bardziej nasilonych objawów (m.in. osłabiony i przerywany strumień moczu, trudności w rozpoczęciu oddawania moczu, częste wizyty w ubikacji) trzeba będzie najpewniej rozpocząć podawanie leków na receptę, albo zastanowić się nad zabiegiem chirurgicznym.

Mąż nie musi – bardziej niż inni mężczyźni – obawiać się raka prostaty. Powinien jednak zdawać sobie sprawę, że pełen, nieopróżniany całkowicie pęcherz oznacza częste zakażenia dróg moczowych, sprzyja kamicy moczowej, a w skrajnych przypadkach taki stan może uszkodzić nerki.

Porad udziela lekarz rodzinny Marcin Pustkowski.