16346193_xxl RGB

Specjaliści od zdrowego odżywiania przekonują: żadnych radykalnych diet. Ale czy ta zasada jest najlepsza w każdej sytuacji?

Można powiedzieć, że ilu dietetyków, tyle koncepcji dotyczących przyczyn przybierania na wadze. Wielu przekonuje, że winny jest nadmiar węglowodanów w codziennym menu. Rezygnacja z nich może okazać się najprostszym i najbardziej skutecznym sposobem na zrzucenie kilogramów. Popularną rygorystyczną dietą niskowęglowodanową, czyli taką, która dostarcza ograniczone ilości węglowodanów (produktów zbożowych, słodyczy, owoców, większości warzyw), jest tzw. dieta ketogeniczna.

Być jak Briget Jones?

Renée Zellweger, przygotowując się do swojej najbardziej znanej roli Bridget Jones, musiała przytyć. W tym celu pochłaniała ok. 5000 kcal dziennie przez 3 miesiące. Jej dzienne menu w tym czasie składało się z 20 pączków oraz pizzy, hamburgerów, kurczaków smażonych w panierce, frytek i batonów w ilościach znacznie przekraczających możliwości organizmu drobnej kobiety. Po zakończeniu zdjęć, aby powrócić do poprzedniej wagi, Renée zastosowała dietę ketogeniczną. Wtedy jej jadłospis wyglądał następująco: śniadanie: 2 gotowane na twardo jajka, 150 kcal; lunch: stek z tuńczyka, 180 kcal; dwie porcje miksu różnych sałat bez dressingu; kolacja: 100 g pokrojonej, gotowanej wołowiny, 160 kcal; porcja świeżych warzyw, 90 kcal. Całość 670 kcal. Efekty w postaci spadku wagi przyszły szybko. Organizm otrzymywał zbyt mało kalorii, w tym, pochodzących z cukrów, praktycznie wcale. Co działo się w organizmie gwiazdy?

Ketodieta, czyli co?

Dieta ketogeniczna polega na wyeliminowaniu węglowodanów. Niemal całkowicie, bo do 20-30 g dziennie. Posiłki muszą się składać właściwie tylko z białek i tłuszczów – tłumaczy Maja Dobrowolska, dietetyk. – Taki sposób żywienia prowadzi do ketozy, stanu, w którym organizm jako źródła energii używa wyłącznie własnych tłuszczów zapasowych. Jeśli nie jemy węglowodanów, we krwi nie ma glukozy i organizm zaczyna szukać energii. Uruchamia hormon przeciwstawny do insuliny, czyli glukagon. A ten, nie mogąc skorzystać z cukrów, zaczyna proces lipolizy i rozkłada tkankę tłuszczową. Gdy wejdziemy w stan ketozy, mózg dostaje ciała ketonowe, a my spalamy tkankę tłuszczową – jedząc węglowodany, musimy najpierw wyczerpać zapas glikogenu, żeby ów tłuszcz ruszyć.

Jest też jeszcze jeden plus: gdy eliminujemy z diety węglowodany, ograniczamy wahania insuliny i powodowane przez nie napady głodu. Dopiero wtedy możemy poczuć prawdziwy głód i jeść, gdy tego naprawdę potrzebujemy. Może to pomóc osobom z zaburzeniami takimi jak nocne jedzenie, ciągłe podjadanie, nadmierna chęć na słodycze.

Dla kogo i na jak długo?

Dieta ketogeniczna może być stosowana przez ściśle określony czas (nie dłużej niż 3-4 miesiące) i nie przez każdego. Nie powinny stosować jej dzieci i młodzież, która się uczy. Chodzi o mózg, który czerpie energię z glukozy (powstającej z węglowodanów), a w czasie tej diety jest zmuszony odżywiać się związkami ketonowymi. Ale w ten sposób pozyskuje tylko 70 proc. potrzebnej mu energii, jest więc niedożywiony. Po kilku dniach stosowania diety ketogenicznej człowiek wchodzi w stan euforyczny (tak oddziaływanie ketonów określają lekarze) – ma świetne samopoczucie, przypływ energii i uczucie lekkości. Po 2-3 miesiącach ten stan mija. Pojawia się utrata apetytu, zmiana zapachu potu, moczu, oddechu, narasta pragnienie, senność oraz zaparcia. Dlatego podczas stosowania takiej diety konieczna jest ścisła współpraca z lekarzem, kontrolowanie pH moczu, OB itp.

Ważny początek i koniec

Stosowanie diety wymaga dokładnego zrozumienia programu diety. Gwałtowne przejście na dietę ketonową z normalnej diety opartej na węglowodanach może skutkować problemami zdrowotnymi, zwłaszcza na początku. Warto więc stopniowo ograniczać węglowodany, najlepiej do tych pełnowartościowych, rezygnując z cukrów prostych, np. białego pieczywa czy słodyczy. Także wyjście z diety powinno odbywać się stopniowo. Najlepiej po restrykcyjnym etapie zastosować dietę niskowęglowodanową, ale dopuszczającą niewielkie ilości cukrów.

Tekst: K. Kochańska

Napisz komentarz

1 comment

  1. Martyna

    Od dwóch miesięcy staram się stosować dietę ketogeniczną. Opieram się na zaleceniach diety Oleoketo- dwa razy dziennie komponuje posiłki w myśl diety ketogenicznej, a dwa posiłki zastępuje szybkim w przyrządzaniu Dekarcenalem, który wystarczy zalać wodą, a który dostacza składników odżywczych we właściwych proporcjach. Czuję się świetnie