Kampania #DropThePlus chce usunięcia terminu „Plus-Size”

landscape_nrm_1427128412-plus-size-lead

Australijska modelka Stefania Ferrario jest już zmęczona określaniem jej w kategoriach modelka „plus-size”.

I am a model FULL STOP. Unfortunately in the modelling industry if you're above a US size 4 you are considered plus size, and so I'm often labelled a 'plus size' model. I do NOT find this empowering. A couple of days ago, @ajayrochester called the industry to task for its use of the term 'plus size' by making the point that it is 'harmful' to call a model 'plus' and damaging for the minds of young girls. I fully support Ajay and agree with her. Let's have models of ALL shapes, sizes and ethnicities, and drop the misleading labels. I'm NOT proud to be called 'plus', but I AM proud to be called a 'model', that is my profession! Visit droptheplus.org for full explanation of the dangers this label carries (especially on young impressionable girls). #droptheplus

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika stefania ferrario (@stefania_model)

Dlatego razem z popularną prezenterką Ajay Rochester ruszyły z akcją „droptheplus”:

„Czy ktoś ma p*** pojęcia jakiego zniszczenia dokonuje biznes medialny/modowy w umysłach młodych dziewcząc?” Rochester uznała, że start tej kampanii jest konieczny, rozdzielanie modelek na dwie kategorie „Plus” i „cała reszta” może być naprawdę niebezpieczne. Na swoim blogu napisała: „Szufladkowanie jest niebezpieczne, nie określamy żadnego szefa kuchni jako „plus size”, ani aktora komediowego, ani doktora, ani nauczyciela „Plus Size”. To dlaczego mamy to robić modelkom? Jesteśmy ludźmi, i to naturalne że mamy różne kształty!”

Rochester proponuje kobietom aby pokazywały swoje ciała takie jakie są w rzeczywistości. Wierzy, że to może skierować branżę modową na właściwe tory. Nie wszyscy jednak są takiego samego zdania.

Znana modelka „Plus size” Marie Southard Ospina stwierdziła, że kampania #DropThePlus jest niepotrzebna, i że to właśnie określenie „Plus” pozwoliło wielu kobietom zaakceptować swój wizerunek.

„Powiedzieć, że „plus size” jest określeniem negatywnym rujnuje pracę kobiet, które tak wiele w ostatnim czasie zrobiły aby sobie i innym pomóc w polubieniu swojego ciała”. Marie przyznaje, że też czeka na moment, w którym określenie rozmiar nie będzie miał dla nikogo żadnego znaczenia. Ale jest na to za wcześnie, a pojęcie „Plus size” pomogło stworzyć społeczność świadomych siebie kobiet. A mieszanie tej nazwy z błotem niczemu dobremu nie służy.

A jak Wy myślicie? Z plusem czy bez?

Napisz komentarz

2 comments

  1. Luśka

    Ja myślę, że bez plusa. Każda kobieta, która nie ma anoreksji jest piękna.

  2. małgorzata

    osobiście jestem za nie używaniem terminu „PLUS-SIZE” bo co on nam mówi, co mówi o mnie innym ,że co jestem gorszą kobietą niż pani która nosi rozmiar 38 , noszę 52 czy z tego powodu mam czuć się mniej atrakcyjną

DARMOWY NEWSLETTER SUPERLINII!
Dowiedz się co nowego, wygrywaj nagrody w konkursach!
Nasz newsletter jest przeznaczony dla wszystkich czytelniczek Superlinii, dzięki niemu będziesz na bieżąco z tym co się dzieje w naszej redakcji.
TWOJE IMIĘ (nieobowiązkowe)
TWÓJ ADRES E-MAIL
W każdej chwili będziesz mogła zrezygnować z subskrypcji.