Jak nie utyć po 40.

Wraz z wiekiem sylwetka stopniowo się zmienia. Po czterdziestym roku życia większość kobiet zaczyna tyć przede wszystkim w pasie, na plecach, klatce piersiowej a nawet w ramionach i  na szyi. Czy można temu przeciwdziałać?

Kiedy zaczyna się klimakterium?

Większość kobiet zaczyna wchodzić w okres perimenopauzalny w połowie 48 roku życia, a ostatnia miesiączka występuje na początku 52. roku życia. Początkowe objawy to: nieregularne krwawienia i nasilenie się zespołu napięcia przedmiesiączkowego. Następnie dołączają się uderzenia gorąca i nocne poty, bezsenność, czasem bóle głowy typu migrenowego, suchość i stany zapalne pochwy. Brak estrogenów silnie uderza w psychikę, gdyż hormony te przez całe dorosłe życie wspomagają pracę mózgu. Jednak najistotniejszymi konsekwencjami są schorzenia pojawiające się po latach: osteoporoza, grożąca niebezpiecznymi złamaniami kości, oraz miażdżyca i choroba wieńcowa.

Przyczyną zmian figury jest stopniowy spadek ilości hormonów płciowych żeńskich- estrogenów. Gdy jest ich mało, zmieniają się hormonalne proporcje i dominować zaczynają hormony męskie (ich niewielkie ilości obecne są w organizmie kobiety przez całe życie). Dlatego kobieca  figura wraz z upływem lat  nabiera bardziej męskiego wyglądu. Po menopauzie, czyli ostatniej miesiączce, gdy estrogenów już prawie nie ma,  tycie w okolicy brzucha nasila się jeszcze bardziej. Niekorzystnym dla zdrowia zjawiskiem związanym z menopauzą jest zwiększanie się ilości tkanki tłuszczowej wewnątrz jamy brzusznej, zarówno u osób z nadwagą, otyłych jak i szczupłych.  Ten tłuszcz zwany trzewnym powoduje wiele niekorzystnych zmian metabolicznych, prowadzących do  rozwoju miażdżycy.

Przyczyną tycia w okresie menopauzy jest także spadek (zachodzący wraz z wiekiem), podstawowej przemiany materii. Na każde 10 lat życia obniża się ona o ok. 2 proc, a proces ten zaczyna się już od 18. roku życia!.  W związku z zanikiem estrogenów maleje również  ilość hormonu sytości – serotoniny, co zwiększa apetyt. Jako jeden z czynników sprzyjających otyłości po menopauzie wymienia się także zmiany stężenia substancji zwanej galaniną (odpowiedzialnej za pobór tłuszczów z pokarmów) oraz spadek neuropeptydu Y sterującego poborem węglowodanów z diety.

Na szczęście tak nie musi być. Zrównoważona dieta, aktywność fizyczna i zastosowanie hormonalnej terapii zastępczej (HTZ), która uzupełnia deficyt hormonów żeńskich, zatrzyma nadmierne przybieranie na wadze oraz zmiany sylwetki.

Menopauza i zdrowie

Brak estrogenów w organizmie powoduje wiele niekorzystnych zmian zdrowotnych, ponieważ hormony te wspomagają nie tylko przemianę materii, ale biorą udział także w kilkuset (!) innych procesach fizjologicznych. Nie ma w naszym ciele tkanki, która nie miałaby w swoim „wyposażeniu” receptorów, czyli miejsc do których przyłączają się estrogeny, by zasilić pracę wewnętrznych organów. To dlatego właśnie po menopauzie wiele kobiet zaczyna cierpieć na nadciśnienie i kłopoty z krążeniem, nietrzymanie moczu. Pojawiają się typowe objawy menopauzalne: poty nocne, uderzenia gorąca, bezsenność, depresja, nerwowość.  Pogarsza się pamięć  krótkotrwała i epizodyczna (przypominanie sobie zdarzeń), podzielność uwagi i orientacji przestrzennej. Inaczej zaczynają funkcjonować zmysły: gorzej widzimy w ciemności, przestajemy rozróżniać wysokie dźwięki i mamy gorszy węch. Dziąsła tracą jędrność i zęby zaczynają się chwiać, a skóra stopniowo traci kolagen.

Estrogen i progestagen obecne w preparatach HTZ powstrzymują niekorzystne zmiany zdrowotne i działają bardzo pozytywnie na przemianę materii, a nawet sprzyjają chudnięciu. Przez pierwsze 3 miesiące stosowania HTZ można stracić około  2 kg wagi (przy nadwadze i otyłości). Dzieje się tak dlatego, że estrogeny współpracują z cholecystokininą, stymulując ośrodek sytości. W okresie menopauzy ilość tej substancji naturalnie spada, przez co zwiększa się apetyt i ochota na jedzenie. U pań stosujących HTZ wzrasta także ilość hormonu sytości – serotoniny.
Ważny jest wybór preparatu. Na niektóre choroby związane z otyłością korzystniej działa podawanie estrogenów  w plastrach lub żelach, czyli w tzw. formie przezskórnej.

Jednak nie wszystkie kobiety mogą stosować HTZ. Do bezwzględnychprzeciwwskazań hormonalnej terapii zastępczej należą: wykryty rak piersi, rak błony śluzowej macicy, krwawienie z dróg rodnych o niewyjaśnionej przyczynie, choroba zakrzepowo-zatorowa i niewydolność wątroby.

Ruch i dieta zamiast tabletki

Badania przeprowadzone przez naukowców z Amerykańskiego Instytutu Zdrowia Publicznego w stanie Massachusetts  wskazują, że na tycie w okresie klimakterium duży wpływ ma brak ruchu. Lekarze zalecają więc nam zdecydowanie aktywniejszy tryb życia. Jest to szczególnie ważne dla kobiet, które nie decydują się na stosowanie HTZ. Dla utrzymania sylwetki w okresie menopauzy korzystnie działa: intensywny marsz, jogging, pływanie, jazda na rowerze, stretching, który poprawia strukturę kośćca oraz joga. Ćwiczenia powinnyśmy wykonywać trzy razy w tygodniu. Systematyczny ruch zmniejszy siłę uderzeń gorąca, poprawi pamięć i  koncentrację a także jakość snu. Zdecydowanie podnosi samopoczucie. Jak stwierdzili naukowcy z Karolinska Institute, ruch ma taki wpływ na nastrój jak najlepsze tabletki antydepresyjne.

Dolegliwości wynikające z menopauzy mogą nieco złagodzić tzw. hormony zastępcze, czyli  grupa naturalnych estrogenów, tzw. fitoestrogenów ( wyciągi z soi i ziela Cimicifuga racemosa). Samopoczucie poprawia także zmiana diety. Warto zrezygnować  z produktów spożywczych i używek, które wzmagają uderzenia gorąca. Są to: napoje zawierające kofeinę, mocne alkohole, gorące napoje i silnie przyprawione potrawy. W naszym tygodniowym menu uwzględnijmy produkty z fitoestrogenami: soję i przetwory  sojowe – ser tofu, mleczko i  desery sojowe, groszek, fasolę, orzechy, zieloną herbatę, siemię lniane.

  • Kto się czuje lepiej? Szczupłe kobiety wchodzące w okres klimakterium o wiele gorzej znoszą dolegliwości menopauzalne niż osoby otyłe. Duża ilość tkanki tłuszczowej sprzyja bowiem przekształcaniu hormonów męskich w estrogeny, dzięki czemu odczuwa się słabiej typowe objawy przekwitania: nocne poty, uderzenia gorąca, drażliwość, nerwowość czy bezsenność. Panie z duża ilością tkanki tłuszczowej wyglądają młodziej, gdyż mają w skórze więcej kolagenu – głównego białka podporowego skóry.

Mity i fakty

  • Mit. Natury nie należy poprawiać i przyjąć starość z godnością.

Fakt. Na początku XX wieku kobiety żyły średnio 47 lat. Obecnie – 78 i są długo aktywne zawodowo. Hormonalna terapia zastępcza, aktywność fizyczna i dieta pomagają utrzymać pełną formę nawet w starszym wieku.

  • Mit. Od hormonów się tyje.

Fakt. Niektóre kobiety reagują na estrogeny obecne w HTZ gromadzeniem się wody w tkankach. Temu procesowi przeciwdziała jeden z hormonów stosowanych w preparatach do terapii hormonalnej- drospirenon. Pomaga ona pozbyć się nadmiaru wody i stracić w ten sposób od 0,5 kg nawet do kilku kilogramów.

  • Mit. Sztuczne hormony szkodzą.

Fakt. Zapobiegają chorobom układu nerwowego, kostnego, stawów, krążenia, rakowi jajnika. Nowoczesne progestageny likwidują problem wypadania włosów, „wąsiki” i grubienie głosu.
Uwaga: u kobiet, u których w rodzinie występowały przypadki raka piersi, HTZ stwarza większe ryzyko zachorowania na ten rodzaj nowotworu.

  • Mit. HTZ można kontynuować najwyżej przez 10 lat, a następnie trzeba powoli z niej schodzić.

Fakt. Wśród lekarzy panują kontrowersyjne opinie na ten temat. Niektórzy proponują stosowanie HTZ przez 10- 15 lat, inni uważają, że przy regularnej kontroli zdrowia, nie ma limitu wiekowego, w którym należy przerwać terapię. Jednak trzeba pamiętać, że zażywanie estrogenów w dawkach powyżej 1, 25 mg, może po 10 latach nieznacznie zwiększyć ryzyko raka piersi.