-
- Marynarka 199 zł, Zara; bluzka 59,90 zł, Troll; spodnie 119,90 zł, Troll; buty 289,99 zł, Heavy Duty; kolczyki 29,90 zł, Cubus; torba 75 zł, Spring
-
- Bluza 69,90 zł, Cubus; chusta 29,99 zł, Cubus; dżinsy 159 zł, Bershka; pasek 19,90 zł, Troll, trampki, 44,99 zł, Heavy Duty; kolczyki 6,90 zł, Forever 18; torba 99,99 zł, Top Secret
Zmiana, która dokonała się w moim wizerunku w ciągu jednego roku, była tak nieprawdopodobna, że to właśnie zaskoczeni nią znajomi i przyjaciele namówili mnie, żebym wysłała zdjęcia do gazety i opisała swoją historię. Dopingowała mnie również nauczycielka ze studium farmaceutycznego, choć trudno było jej uwierzyć, że zwykły człowiek, bez żadnych znajomości, może wystąpić w sesji fotograficznej i na dodatek dostać się na okładkę miesięcznika!
Diety precz!
Wcześniej nieraz już się odchudzałam. Stosowałam mnóstwo niskokalorycznych diet. I co? I nic. Nawet jeśli udało mi się wytrwać na diecie i zrzucić trochę kilogramów, szybko wracałam do poprzedniej wagi. Efekt jojo zawsze mnie dopadał. W końcu przestałam wierzyć, że jest realny sposób, który pomoże mi schudnąć. Aż do momentu, kiedy zmieniłam swoje nawyki żywieniowe i układając codzienny jadłospis, wzięłam pod uwagę banalne, zdrowe zasady niskokalorycznego odżywiania. Całkowicie zrezygnowałam ze słodyczy, wyrzuciłam z menu białe pieczywo i ziemniaki. Jadłam tylko trzy-cztery posiłki dziennie. Owszem, zdarzało się, że po prostu byłam głodna, ale wtedy nie zapychałam się czymkolwiek: piłam dużo niegazowanej wody mineralnej, a zamiast batonika czy drożdżówki, jadłam owoce. Zaczęłam chudnąć: sukcesywnie i trwale.
Minęły już dwa lata od przeobrażenia jadłospisu, a ja wciąż jestem szczupła. Udało mi się więc nie tylko zrzucić nadmiar kilogramów, ale i utrzymać smukłą figurę. Z rozmiaru 44 zeszłam do 38, a nawet 36. To mój wielki sukces!
Entuzjazm innych dodawał mi skrzydeł
Co jeszcze tak naprawdę pomogło przetrwać mi najtrudniejsze chwile? Pełne niedowierzania, pozytywne reakcje znajomych i przyjaciół: „Jejku, ale ty się zmieniłaś. To naprawdę ty?! Świetnie wyglądasz". Zewsząd dochodziły do mnie entuzjastyczne reakcje na mój nowy wizerunek. A mnie wtedy rosły skrzydła i byłam coraz bardziej zdeterminowana, żeby nie powrócić już do starego sposobu odżywiania. Sama zresztą też bardzo dobrze się czuję w nowej skórze i figurze.
modelka: nasza Czytelniczka Aleksandra
wiek: 21 lat
wzrost: 164 cm
waga: 60 kg
biust: 91 cm
talia: 75 cm
biodra: 94 cm
zdjęcia: Piotr Ratajski/Overline, stylizacja i makijaż:
Katarzyna Misiak, fryzura: Magdalena Wochna, salon Beaty Potocznej Corte del Sole.


