• Blogi
  • Ćwiczenia
  • Diety
  • Kluby puszystych
  • Listy
  • Metamorfozy
  • Moda
  • Psychologia
  • Inne
    • Anoreksja i bulimia
    • Nadwaga/otyłość
    • Ośrodki odchudzania / SPA
    • Pomiary masy ciała
    • Preparaty odchudzające
    • Pytania i odpowiedzi
    • Zabiegi odchudzające

Czerwiec nr 6/2012
  • Wydania online
  • Najnowszy numer
  • Prenumerata
  • Kontakt

W tym wydaniu również

  • Ile zjesz za 100 kalorii?
  • Nie igraj z alergią
  • Kobieta z balonikiem: happy end
  • Tajemnica Diamondów
  • Piękna po 50.
  • Sport dobry dla pupy
  • Metody na głody
  • Jak zmienić życie zgnuśniałych indywidualistów
  • Trzeba wyzwolić impuls
  • Może być duża, byle zadbana!
  • więcej w tym wydaniu

Większe miasto, mniejsza waga

Superlinia, 2/2009
  • Marynarka 199 zł, Zara; bluzka 59,90 zł, Troll; spodnie 119,90 zł, Troll; buty 289,99 zł, Heavy Duty; kolczyki 29,90 zł, Cubus; torba 75 zł, Spring
  • Bluza 69,90 zł, Cubus; chusta 29,99 zł, Cubus; dżinsy 159 zł, Bershka; pasek 19,90 zł, Troll, trampki, 44,99 zł, Heavy Duty; kolczyki 6,90 zł, Forever 18; torba 99,99 zł, Top Secret
więcej zdjęć
Wyjechałam z rodzinnej miejscowości do Warszawy i gdy po roku wpadałam w odwiedziny, niektórzy znajomi nie poznawali mnie na ulicy. Schudłam 20 kilogramów, ścięłam włosy. Jak odmiana, to odmiana! Stałam się nowym, innym człowiekiem. Na dodatek dokonałam tego bez konkretnej diety, co nie znaczy, że nie wprowadziłam żadnych zmian w swoim życiu i w sposobie jedzenia.

Zmiana, która dokonała się w moim wizerunku w ciągu jednego roku, była tak nieprawdopodobna, że to właśnie zaskoczeni nią znajomi i przyjaciele namówili mnie, żebym wysłała zdjęcia do gazety i opisała swoją historię. Dopingowała mnie również nauczycielka ze studium farmaceutycznego, choć trudno było jej uwierzyć, że zwykły człowiek, bez żadnych znajomości, może wystąpić w sesji fotograficznej i na dodatek dostać się na okładkę miesięcznika!

Diety precz!
Wcześniej nieraz już się odchudzałam. Stosowałam mnóstwo niskokalorycznych diet. I co? I nic. Nawet jeśli udało mi się wytrwać na diecie i zrzucić trochę kilogramów, szybko wracałam do poprzedniej wagi. Efekt jojo zawsze mnie dopadał. W końcu przestałam wierzyć, że jest realny sposób, który pomoże mi schudnąć. Aż do momentu, kiedy zmieniłam swoje nawyki żywieniowe i układając codzienny jadłospis, wzięłam pod uwagę banalne, zdrowe zasady niskokalorycznego odżywiania. Całkowicie zrezygnowałam ze słodyczy, wyrzuciłam z menu białe pieczywo i ziemniaki. Jadłam tylko trzy-cztery posiłki dziennie. Owszem, zdarzało się, że po prostu byłam głodna, ale wtedy nie zapychałam się czymkolwiek: piłam dużo niegazowanej wody mineralnej, a zamiast batonika czy drożdżówki, jadłam owoce. Zaczęłam chudnąć: sukcesywnie i trwale.
Minęły już dwa lata od przeobrażenia jadłospisu, a ja wciąż jestem szczupła. Udało mi się więc nie tylko zrzucić nadmiar kilogramów, ale i utrzymać smukłą figurę. Z rozmiaru 44 zeszłam do 38, a nawet 36. To mój wielki sukces!

Entuzjazm innych dodawał mi skrzydeł
Co jeszcze tak naprawdę pomogło przetrwać mi najtrudniejsze chwile? Pełne niedowierzania, pozytywne reakcje znajomych i przyjaciół: „Jejku, ale ty się zmieniłaś. To naprawdę ty?! Świetnie wyglądasz". Zewsząd dochodziły do mnie entuzjastyczne reakcje na mój nowy wizerunek. A mnie wtedy rosły skrzydła i byłam coraz bardziej zdeterminowana, żeby nie powrócić już do starego sposobu odżywiania. Sama zresztą też bardzo dobrze się czuję w nowej skórze i figurze.


modelka: nasza Czytelniczka Aleksandra

wiek: 21 lat
wzrost: 164 cm
waga: 60 kg
biust: 91 cm
talia: 75 cm
biodra: 94 cm

zdjęcia: Piotr Ratajski/Overline, stylizacja i makijaż: 
Katarzyna Misiak, fryzura: Magdalena Wochna, salon Beaty Potocznej Corte del Sole.

Dodaj komentarz

Komentarz
Podpis
Email
(nie zostanie wyświetlone, tylko do wiadomości redakcji)
 

Superlinia.pl © 2012 | Polityka prywatności

  • O nas|
  • Diety|
  • Ćwiczenia|
  • Kontakt