Wszystko zaczęło się 8 lat temu, kiedy podjęłam pierwszą decyzję o odchudzaniu. Ważyłam wówczas 90 kg przy wzroście 169 cm. W ciągu roku schudłam aż 35 kilogramów. Wyglądałam bardzo ładnie. Ale potem jeszcze, będąc na studiach, zaczęłam stosować środki przeczyszczające i schudłam do 49 kg. W efekcie nabawiłam się poważnych problemów ze zdrowiem. Kiedy trafiłam do szpitala moja waga wynosiła 38 kg! Dosłownie nie potrafiłam chodzić, nogi miałam bardzo spuchnięte. Ponieważ stwierdzono brak potasu, dostawałam bolesne kroplówki. Miałam depresję, czułam się jak wystawiona na pośmiewisko ludzi. Kiedy szłam korytarzem szpitalnym, wydawało mi się, że wszyscy mi się przyglądają. Z trudem udało się wyjść z choroby. Teraz mój stan zdrowia jest dobry, ważę 59 kg. Mam nadzieję, że moja historia będzie przestrogą dla innych, zwłaszcza dla dziewczyn, które, tak jak ja, chciałyby szybko schudnąć. Dziś uważam, że zmarnowałam zdrowie i wiele lat swojej młodości na bezsensowne katowanie się dietami.
Karolina
Odchudzanie może być groźne w skutkach
Wielokrotnie na łamach „SuperLinii" czytałam historie osób, które schudły. Gratuluję z całego serca, ale chciałabym ostrzec przed tym, co spotkało mnie.
