• Blogi
  • Ćwiczenia
  • Diety
  • Kluby puszystych
  • Listy
  • Metamorfozy
  • Moda
  • Psychologia
  • Inne
    • Anoreksja i bulimia
    • Nadwaga/otyłość
    • Ośrodki odchudzania / SPA
    • Pomiary masy ciała
    • Preparaty odchudzające
    • Pytania i odpowiedzi
    • Zabiegi odchudzające

Czerwiec nr 6/2012
  • Wydania online
  • Najnowszy numer
  • Prenumerata
  • Kontakt

W tym wydaniu również

  • Ile zjesz za 100 kalorii?
  • Nie igraj z alergią
  • Kobieta z balonikiem: happy end
  • Tajemnica Diamondów
  • Piękna po 50.
  • Sport dobry dla pupy
  • Metody na głody
  • Jak zmienić życie zgnuśniałych indywidualistów
  • Trzeba wyzwolić impuls
  • Może być duża, byle zadbana!
  • więcej w tym wydaniu

Trzeba wyzwolić impuls

Superlinia, 2/2009
Aleksandra Żuczkowska
  • Klub Puszystych
  • fot. Centrum Welness
więcej zdjęć
„SuperLinia" rozmawia z Ewą Wojdyłą, założycielką Centrum Odnowy Biologicznej „Wellness" w Oławie, gdzie działa Klub Puszystych. Pani Ewa otrzymała tytuł Mikroprzedsiębiorcy roku 2008.

„Mikroprzedsiębiorca roku" to konkurs adresowany do przedsiębiorców, którzy zatrudniają nie więcej niż 10 pracowników. Konkurs organizuje Fundacja Bankowa im. Leopolda Kronenberga. Jej celem jest zachęcenie do zakładania małych firm oraz prezentacja najlepszych spośród nich - jako przykładów efektywnych działań gospodarczych.

Tam, gdzie dziś jest Centrum Wellness, była kiedyś ruina, jak udało się to zrobić?
Moim marzeniem od lat było stworzenie klubu dla pań, w którym mogłyby się spotykać w miłej atmosferze, poćwiczyć, zrelaksować w saunie i zadbać o urodę w profesjonalnie wyposażonym gabinecie kosmetycznym. Zaczęłam od prowadzenia zajęć w szkolnych salach gimnastycznych. Ale strzałem w dziesiątkę była adaptacja podziemi dawnego zakładu przyrodoleczniczego. Rozpoczynając remont na początku 2007 roku, nie spodziewaliśmy się, że mimo trudności finansowych, braku materiałów budowlanych i problemów ze znalezieniem fachowców, już we wrześniu pierwsze klientki odwiedzą nasz klub.


Kiedy wszystko było dopięte i gotowe do remontu, okazało się, że jest pani
poważnie chora.

Tak, nowotwór piersi mógłby mnie złamać. Ale nigdy nie brałam pod uwagę, że stanie się coś złego. Choroba jeszcze bardziej mnie wzmocniła, a wsparcie mojego męża i córki oraz determinacja, z jaką walczyłam, utwierdziły mnie w przekonaniu, że warto realizować swoje marzenia.


I zaraz po otwarciu Centrum założyła pani Klub „SuperLinii". Są chętni?  

Mamy już prawie 40 pań. Potrzebowały zachęty i wsparcia, żeby zadbać o siebie i zacząć na serio profilaktykę zdrowotną. Dzięki chorobie ja sama lepiej zrozumiałam, jak jest to konieczne.


W Centrum jest też grupa wsparcia dla Amazonek i stowarzyszenie „Zawsze Kobieta". Pomaga pani dzieciom z porażeniem mózgowym...

Mam wciąż nowe marzenia i staram się je realizować, a w ten sposób przy okazji dzieje się dużo dobrego. To daje mi radość i energię do działania.


W ciągu roku Centrum doceniły ogólnopolskie instytucje. Czy trzeba mieć miejsce, pieniądze, sponsorów, żeby zrobić coś takiego?

Pieniądze i budynek nie są tak ważne, jak otwartość na ludzi i kontakt. Kiedy zaczynam rozmawiać z innymi, okazuje się, że mamy podobne marzenia, cele, pragnienia. Trzeba czasem tylko wyzwolić impuls. Jeśli się na prawdę czegoś chce, znajdzie się szansa, żeby to zrealizować.


Rozmawiała Zofia Aleksandra Żuczkowska

Dodaj komentarz

Komentarz
Podpis
Email
(nie zostanie wyświetlone, tylko do wiadomości redakcji)
 

Superlinia.pl © 2012 | Polityka prywatności

  • O nas|
  • Diety|
  • Ćwiczenia|
  • Kontakt