• Blogi
  • Ćwiczenia
  • Diety
  • Kluby puszystych
  • Listy
  • Metamorfozy
  • Moda
  • Psychologia
  • Inne
    • Anoreksja i bulimia
    • Nadwaga/otyłość
    • Ośrodki odchudzania / SPA
    • Pomiary masy ciała
    • Preparaty odchudzające
    • Pytania i odpowiedzi
    • Zabiegi odchudzające

Czerwiec nr 6/2012
  • Wydania online
  • Najnowszy numer
  • Prenumerata
  • Kontakt

W tym wydaniu również

  • Przygód z balonikiem cz. 3
  • Słodka choroba
  • Doceń cytrusy
  • Bądź piękna w karnawale
  • Jak polubić dietetyczne jedzenie?
  • Smutne barwy dzieciństwa
  • Kręgosłup w karnawale
  • Ach, ta kąpiel...
  • Towarzystwo pięknych kobiet
  • Kronika wypadków zimowych
  • więcej w tym wydaniu

Towarzystwo pięknych kobiet

Superlinia, 1/2009
Aleksandra Żuczkowska
  • Klub Puszystych
  • fot. zbiory prywatne
więcej zdjęć
Wałbrzyski Klub Puszystych świętuje swoje dziesięciolecie. Jest jedną z niewielu tak prężnie działających w tym mieście, oddolnych inicjatyw. „SuperLinia" uczestniczyła w urodzinach Klubu.

Na początku, w grudniu 1998 roku, było tylko 8 osób. Teraz jest ich 80, a w ciągu 10 lat przez Klub w Wałbrzychu przewinęły się ich setki. - Nasze rekordzistki schudły po 40, a nawet 60 kilogramów. Ja sama zrzuciłam 18 kg i dzięki Klubowi trzymam wagę - mówi prezeska Jadwiga Kałuża. Wspomina, że 10 lat temu, kiedy zaczęła przychodzić do Klubu, była zupełnie innym człowiekiem. - Byłam zamknięta i zakompleksiona, miałam sporą nadwagę i problemy ze zdrowiem - mówi. - A dziś akceptuję siebie, mam siłę, żeby cieszyć się życiem. Czasem myślę sobie: „Posiedzę  wieczorem w domu". Jednak gdy przychodzi godzina 20, kiedy zaczynamy spotkania, wstaję i idę, a potem wracam inna, odnowiona, z nową energią do życia - dodaje.

Dzięki Klubowi czerpią siłę także inne panie. Przychodzą cztery razy w tygodniu na zajęcia w sali i na basen. Organizują wycieczki w góry, a od czasu do czasu wybierają się wspólnie na  zagraniczne wojaże. W ciągu roku, na początek i zakończenie sezonu, z okazji rocznicy i w święto puszystych 1 marca organizują imprezy, na których bawią się do rana.

Tak było też i tym razem w listopadzie. W zabawie w „Tawernie u Greka" brali udział partnerzy klubowiczek. Na razie żaden z nich nie zamierza włączyć się w ćwiczenia na sali i basenie. - Nie miałbym siły ćwiczyć w towarzystwie tylu pięknych, rozebranych kobiet! - żartował jeden z nich.

Na temat wałbrzyskiego Klubu powstała praca licencjacka z dziedziny socjologii. Autorką jest klubowiczka, która w przeprowadzonych przez siebie badaniach wykazała, że Klub to jedna z niewielu wałbrzyskich inicjatyw, które aktywizują lokalną społeczność. Członkinie nie tylko razem bawią się, ćwiczą i chudną, ale też prowadzą własne firmy, działają w samorządzie i w innych grupach samopomocowych. - Na uczelni uznano, że jest to jedyna optymistyczna praca na temat naszej społeczności. Pozostałe mówiły  głównie o degradacji rejonu w wyniku transformacji i braku przedsiębiorczości mieszkańców - mówi Jola Pytel, autorka pracy.

Dodaj komentarz

Komentarz
Podpis
Email
(nie zostanie wyświetlone, tylko do wiadomości redakcji)
 

Superlinia.pl © 2012 | Polityka prywatności

  • O nas|
  • Diety|
  • Ćwiczenia|
  • Kontakt