Czy osoby lubiące dobrze zjeść mogą zachować szczupłą sylwetkę lub zrzucić zbędne kilogramy?
Trzeba się najpierw zastanowić, co to znaczy „dobre jedzenie". Czy masz na myśli tłuste potrawy czy duże porcje. Bez względu na rodzaj pożywienia i jego ilość powinno ono równoważyć wydatek energetyczny organizmu. Jeśli jesz tłusto, ale jesteś aktywna fizycznie, zazwyczaj nie masz problemu z zachowaniem szczupłej, silnej i jędrnej sylwetki. Mam na myśli regularny ruch: dwa-trzy razy w tygodniu, który trwa ok. 30 minut i powoduje pojawienie się potu na czole. Nie musi to być trening maratoński: wystarczy wchodzenie po schodach, szybki marsz czy nawet intensywne prace domowe. Jeśli jesz dużo i są to głównie węglowodany: kasze, warzywa, produkty pełnoziarniste czy słodycze wtedy jest trudniej zrzucić kilogramy. To dlatego, że ta grupa produktów zwalnia metabolizm. Aby zrównoważyć ja odpowiednim wysiłkiem trzeba trenować jak do maratonu, codziennie. Umiar, ale różnorodność to jest najlepszy klucz do utrzymania szczupłej sylwetki i schudnięcia.
Czy łakomstwo graniczące z żarłocznością może być wynikiem depresji lub frustracji?
Zajadanie stresów słodyczami czy kompulsywna żarłoczność jest najczęstszą stosowaną przez kobiety formą odreagowania psychicznego napięcia. Jedzenie to łatwo dostępny prozak. Jeśli zauważymy u siebie takie zachowania, powinniśmy się w pierwszym rzędzie zwrócić o pomoc do psychiatry, który będzie szukał przyczyn depresji, a jednocześnie zaproponuje kurację farmakologiczną. W przypadku, gdy źródłem stresu albo depresji jest sama nadwaga, należy się skontaktować z dietetykiem, który zaproponuje program żywieniowy mający na celu walkę z dodatkowymi kilogramami (jeśli istnieje taka potrzeba) oraz nadmiernym apetytem. Zdarza się, że to, co osoba mająca problemy z łaknieniem, uznaje za nadwagę, nie zawsze jest nadwagą. Może się okazać, że osoba z problemami emocjonalnymi objawiającymi się nieumiarkowaniem w jedzeniu, interpretuje swój wygląd głównie przez pryzmat obowiązującej mody na wychudzoną sylwetkę. Objadanie się, a następnie prowokowanie wymiotów jest klasyfikowane jako bulimia i zalicza się do poważnych chorób.
Jakie są mechanizmy powodujące, że jedzenie wpływa kojąco na samopoczucie?
Jedzenie może pobudzać neurony, zdolne do produkcji dopaminy, neuroprzekaźnika wpływającego na zdolność odczuwania przyjemności. Najnowsze badania przeprowadzone, na otyłych szczurach, i ludziach pokazują, że są oni uzależnieni od błogostanu jakim daje im jedzenie często i dużo. Winowajcą jest hormon grelina wydzielana wraz z pojawieniem sie uczucia głodu, w żołądku i trzustce. Błyskawicznie przemieszcza się ona wraz z krwią do tych obszarów mózgu, które wydzielają hormony zadowolenia. Stajesz się więc nie tylko syta, ale i bardziej zadowolona z życia i uzależniona od jedzenia. Ten mechanizm może więc sprzyjać nałogowemu podjadaniu. Nie ma on nic wspólnego z potrzebami energetycznymi twojego organizmu.
W swoich wypowiedziach często mówisz o panowaniu nad głodem. Jedną z metod są częste, ale drobne przegryzki. Wiele kobiet rozumie je w ten sposób, że trzyma w szufladzie biurka paczkę ziaren słonecznika, bakalie, „zdrowe" chrupki śniadaniowe. Ja uważam, że to ciągłe „skubanie" prostą drogą prowadzi do nadwagi.
Przegryzki, które tuczą to dla wielu kobiet sposób na szybkie stłumienie uczucia głodu. Często zdarza się tak, że kobiety wybiegają do pracy bez śniadania i takimi kalorycznymi przegryzkami tłumią apetyt, ale tak naprawdę nie zaspokajają nimi głodu. Gdy przychodzi obiad zjadają megaporcję. Sens przekąsek jest taki aby je jeść między głównymi posiłkami zanim pojawia się głód. Głód sygnalizuje, że organizm potrzebuje paliwa. Często z powodu stresu, złych kuracji odchudzających mechanizm odczuwania głodu i sytości zostaje zaburzony. W takiej sytuacji warto odwiedzić lekarza bariatrę i dietetyka, ustalić przyczynę biochemiczną takiego stanu i zaaplikować sobie odpowiednią kurację dietetyczną z odpowiednimi przegryzkami białkowo-tłuszczowymi np. orzechy zamiast chrupek kukurydzianych oraz suplementy chromu, albo magnezu z witaminami z grupy B.
Ile czasu zajmuje zmiana przyzwyczajeń, czyli przestawienie się z obfitych na bardziej skromne porcje? I czy trzeba to robić stopniowo czy lepiej wprowadzić zmiany od razu?
To indywidualna sprawa. Zależy od dotychczasowych przyzwyczajeń dietetycznych: czy do tej pory jadałaś rzadko, ale wielkie porcje, czy może i często, i dużo, czy ten sposób odżywiania towarzyszy ci od zawsze, czy może od całkiem niedawna, np. od powrotu do pracy po urlopie macierzyńskim. Zmiana zwyczajów dietetycznych musi potrwać przynajmniej miesiąc. Najłatwiej przeżyć taką żywieniową rewolucję korzystając z pomocy fachowca. W takich przypadkach dietetyk najpierw edukuje klienta, pokazuje właściwe wielkości porcji, rozpisuje dietę i kontroluje jej przebieg. Pomocne jest też prowadzenie dzienniczka dietetycznego. Wtedy łatwiej jest i osobie zainteresowanej, i dietetykowi kontrolować wielkość porcji. Najtrudniej zmiana nawyków żywieniowych przebiega w przypadku osoby, który zjada tylko jeden solidny, wieczorny posiłek. Zwykle rano nie ma jeszcze ochoty na śniadanie, w dzień zapycha się byle czym, a porządny posiłek je dopiero wieczorem. Dla niej nauka jedzenia małych, częstych posiłków jest bardzo trudna, bo wymaga przestawienia do góry nogami dotychczasowego sposobu odżywiania. Tego typu przypadki potrzebują również wsparcia psychologa, albo częstszych spotkań z dietetykiem - co tydzień, zamiast raz w miesiącu i lekarza, który może zalecić odpowiednie leki.
Czy łakomstwo może wypływać z depresji, problemów psychicznych?
Może, ale nie musi. Nadmierny apetyt to również efekt insulinooporności, czyli problemów z trzustką i związanym z nimi zwiększonym ryzykiem zachorowania na cukrzycę 2 typu. Łakomstwo to również objaw niedoborów magnezu, chromu, witamin z grupy B.
Tradycyjny obfity posiłek jest równoznaczny z nadmiarem kalorii. Czy w takim razie przestawianie się na „wypełnianie" żołądka niskokalorycznymi produktami oznacza sukces w walce z nadwagą?
Jak najbardziej. Jeśli osoba odchudzająca się nie jest w stanie znieść uczucia pustki w żołądku powinna przestawić się na wysokobłonnikową dietę. Błonnik pęcznieje i daje uczucie wypełnienia, sytości. Na podobnej zasadzie działa leczenie otyłości za pomocą wszczepienia balonu do żołądka. Metoda ta daje bardzo dobre, bo szybkie rezultaty przy otyłości 2 i 3 stopnia (otyłość duża i olbrzymia). W takich przypadkach często zawodzi ruch, dieta, a nawet środki farmakologiczne.
Jakie środki farmakologiczne pomagają w panowaniu nad uczuciem głodu?
Meridia, Acomplia. Ale uwaga to są leki: mogą być przepisane jedynie przez lekarza i stosowane pod kontrolą fachowca.
Jak oceniasz podane niżej strategie : jedzenie niewiele, ale często i regularnie, zaspokojenie głodu raz a dobrze, ciągle ograniczanie kalorii do 1000?
Najlepszą strategią jest jedzenie 5-7 niewielkich posiłków. Tak trzymają formę i wagę sportowcy. Oni jedzą nawet przed zaśnięciem (jest to oczywiście posiłek płynny, np. w postaci szklanki mleka, a nie golonka). Dzięki temu mają niską zawartość tkanki tłuszczowej oraz wysoki metabolizm. Objawia się to m. in tym, że energia rozpiera ich od samego rana.
Czy każda nadwaga prowadzi do realnych problemów zdrowotnych?
Media kreują własne pojęcie nadwagi: problem z nadmiarem kilogramów ma każda kobieta, która nie jest przeraźliwie szczupła. Bo jak rozumieć wypowiedź żony prezydenta Francji Carli Bruni-Sarckozy, która mówi, że zmieniła rozmiar z 34 na 38 i jest zadowolona kiedy „jest jej więcej"? Tylko tak, że John Galliano nie zaprosi jej na wybieg, ale wciąż uszyje ubrania na miarę jej w gruncie rzeczy idealnej sylwetki. Więcej kilogramów nie oznacza automatycznie deformacji figury ani nadwagi. Z wyliczeń wynika, że nadmiar kilogramów rodzi realne zagrożenie dla zdrowia dopiero wtedy, gdy BMI przekroczy wartość 30, bo wtedy można już mówić o otyłości. W tej sytuacji zwiększa się ryzyko cukrzycy, nadciśnienia i udaru. Istotne jest również miejsce gromadzenia tkanki tłuszczowej na ciele. Najgroźniejsze dla zdrowia jest sadełko umiejscowione na brzuchu, najtrudniejsze do unicestwienia to na udach i pośladkach. Jeśli wahania wagi są niewielkie- do 3 kg, związane z porą roku, cyklem menstruacyjnym czy nawet rytmem dobowym, nie ma powodu do obaw o zdrowie
Co to znaczy prawidłowa waga
Prawidłowe proporcje masy ciała do wzrostu w zależności od wieku i płci są względnie stałe i można je obliczyć według wielu wzorów. Oto popularniejszy: dla kobiet: [wzrost (cm) - 100] - 10% , dla mężczyzn: [wzrost (cm) - 100] - 5%. Jeśli masa ciała wynosi 110-120% normy oznacza to nadwagę, natomiast wynik powyżej 120% oznacza już otyłość. Trzeba też pamiętać, że nadmierna masa ciała może wynikać z mocnej budowy ciała, jeśli ktoś jest umięśniony, ma mocne i grube kości. Co prawda wskaźnik BMI (Body Mass Index, który można obliczyć wg wzoru: masa ciała (kg)/wzrost (m)2, może wskazać u takiej osoby nadwagę, ale w rzeczywistości masa ciała będzie prawidłowa. Aby, było wiadomo czy mamy nadwagę czy nie, warto zrobić pomiar zawartości tkanki tłuszczowej. Bardzo często dziewczęta i kobiety mają prawidłowe BMI, ale zbyt wiele tkanki tłuszczowej. U osób młodych o prawidłowej masie ciała tkanka tłuszczowa nie powinna przekraczać 20% masy ciała (kobiety) i 10% u mężczyzn. Wzrost zawartości tkanki tłuszczowej zwiększa ryzyko wystąpienia chorób cywilizacyjnych, nawet przy prawidłowej masie ciała.
Xenia Kolińska



