Dlaczego słodycze tak bardzo kuszą? Czemu tak trudno im się oprzeć? Jedna z odpowiedzi brzmi, że mamy „to" w genach i z zamiłowaniem do słodkich smaków przychodzimy na świat. W rzeczywistości jednak do słodkiego smaku jesteśmy przyzwyczajani od dziecka. Każda mama wie, że dziecko chętniej wypije słodki soczek niż wodę bez smaku. Jednak zdaniem naukowców cukier jest jedną z najbardziej szkodliwych używek niszczących nie tylko fizycznie, ale i psychicznie. Bardziej niż cukier uzależniają tylko alkohol i nikotyna.
„Biała śmierć"
Jednym z najpopularniejszych „lekarstw" a chandrę są łakocie. Zjedzenie kilku ciasteczek wywołuje w mózgu szereg reakcji chemicznych - m. in. stymuluje wydzielanie serotoniny, zwanej hormonem szczęścia i endorfin - hormonu przyjemności. Ale zjedzony cukier prawie natychmiast przenika do krwi i obciąża trzustkę. Musi ona wytworzyć sporo insuliny, aby coś z nim zrobić. Jeśli twój organizm nie potrzebuje dużej ilości energii, cukier zamieni się w zapasowy tłuszcz i kilogramów przybędzie. Długotrwałe zwiększenie poziomu insuliny we krwi przyczynia się też do wahań nastroju - wybuchów gniewu lub smutku. Jednak to tylko niektóre z zagrożeń. Dietetycy nazywają cukier „białą śmiercią". Dlaczego? Przypisują mu udział w rozwoju chorób, które zbierają co rocznie większe żniwo niż nowotwory. Są to powikłania otyłości - cukrzyca, miażdżyca, choroby układu krążenia, a także nadmierne zakwaszenie organizmu i zaburzenie odporności.
Cukier jest pożywką dla bakterii, które świetnie się czują w środowisku kwaśnym powstającym w organizmie po zjedzeniu słodyczy. Jeden z typów bakterii bytujących w ustach, przekształca cukier w kwas, który osłabia szkliwo i powoduje próchnicę zębów.
Złodziej witamin
Cukier nazywany jest też złodziejem witamin z gr. B. Do przetworzenia i wykorzystania cukru, twój organizm potrzebuje odpowiednich witamin i składników mineralnych takich jak wapń, magnez, potas czy cynk. Gdy nie zostają one dostarczone wraz z pożywieniem, ustrój zaczyna wykorzystywać własne zapasy. Im więcej słodyczy zjadasz, tym bardziej rośnie niedobór minerałów. Efektem są kłopoty z systemem nerwowym, trawieniem: uporczywe zaparcia, suchość skóry, pękanie kącików ust, czy tzw. wieczne zmęczenie.
Mimo negatywnych opinii cukier jest nadal stałym składnikiem diety. Obok tłuszczu uważa się go za główne źródło energii, paliwem podtrzymującym procesy życiowe. Gdybyś całkowicie zrezygnowała z węglowodanów twój organizm szybko straci siły.
Ale pamiętaj, że dostateczną ilość cukru dostarczają owoce i warzywa. Węglowodany proste, do których należy cukier, powinny stanowić jedynie 10 proc. Wszystko ponad to zamienia się w niepotrzebne kalorie, odkłada się kolejnymi warstwami tłuszczu na brzuchu, biodrach, podbródku.
Biały czy brązowy
W trakcie produkcji cukru z buraków czy z trzciny pozbawia się wszystkich witamin, białek, minerałów i składników odżywczych, jakie znajdują się w roślinach. Pozornie tylko ciemny cukier trzcinowy jest mniej szkodliwy. Jego kryształy są również doczyszczane jak w przypadku cukru białego z buraków cukrowych. W procesie produkcji pomija się rafinację. Cukier trzcinowy występuje także pod postacią kandyzu. Są to duże kryształki, otrzymywane z wysokogatunkowego roztworu cukru. Ale i w nim udaje się ocalić tylko niektóre witaminy i mikroelementy.
Apetyt na słodycze wynika z wahań ilości cukru prostego - glukozy, we krwi. Kiedy jej poziom spada, apetyt rośnie. Żeby ograniczyć te wahania trzeba przyjrzeć się swojej diecie. Warto jeść produkty zawierające cukry złożone, które są długo trawione oraz bogate w błonnik pokarmowy zapewniający uczucie sytości. Pomagają owoce: jabłka, banany, pomarańcze, mango, marchewka, gotowany ryż czy kromka razowego chleba. W chwili niepohamowanego apetytu na słodycze lepiej sięgnąć po suszone morele, rodzynki czy orzechy. Ale nie przesadź! Suszone owoce i orzechy są bardzo kaloryczne.
Uwaga na cukier ukryty
Marna opinia cukru spowodowała, że odkąd wymaga się dokładnego podawania składników na opakowaniach, na przykład różnych dań półgotowych, sosów, deserów w proszku, przetworów warzywnych i owocowych, niektórzy producenci, słowo cukier zastępują hasłem: węglowodany. W rezultacie następuje ukrycie zawartości cukru przed nieświadomymi klientami. Słowo "węglowodany" wprowadza w błąd. Dlatego korzystniej jest szukać produktów, z etykietami na których zawartość cukru jest dokładnie określona.



