1. Czy szyciem odzieży w dużych rozmiarach muszą się zajmować wyspecjalizowane firmy?
Polskie podejście do odzieży w dużych rozmiarach określiłabym jako dyskryminujące. Owszem, jest ona "szyta" przez kilka firm. A na świecie najpierw fachowcy projektują kolekcję, dopiero potem zleca się szycie. Duże rozmiary powinny być traktowane z jeszcze większą starannością niż przeciętne.
2. A może się wydawać, że na bluzkę czy spódnicę XXL potrzeba tylko dużo więcej materiału niż na te same ubrania w rozmiarze S...
Większa ilość materiału to rzecz oczywista. Ale liczy się także jego rodzaj i jakość. Są materiały, które nie nadają się do szycia modeli w dużym rozmiarze. Oto przykład: spodnie w dużym rozmiarze muszą być wykonane z odpornej tkaniny, aby się nie przecierały i nie mechaciły w górnej części ud.
3. Wciąż jeszcze duże osoby koncentrują się na tym, czy w ogóle mieszczą się w zdjęte ze sklepowego wieszaka ubranie. To, czy ono dobrze leży, staje się kwestią drugoplanową. Jak nauczyć się wymagać? Na co zwrócić uwagę w przymierzalni?
Przede wszystkim ważne, żeby wiedzieć dokładnie, jak duży rozmiar nosimy. To uchroni nas przed rozczarowaniem i - co tu dużo mówić - czasem upokorzeniem.
Są różne duże rozmiary. Klientka przeciętnych gabarytów, czyli zwykle do 44, wchodzi do sklepu i okazuje się, że wszystko jest na nią za małe. Wychodzi z przekonaniem, że nosi nietypowo duży rozmiar i w następnym sklepie pyta właśnie o takie rzeczy. A wówczas słyszy, że rozmiaru dla niej nie ma. Otóż, tak naprawdę są dwie grupy "dużych" rozmiarów. Pierwsza to rozmiary od 38 do 52 lub 54, druga - od 42 do 60. Jeśli chodzi o krój i wielkość, są to dwie różne rozmiarówki. Tę pierwszą grupę fachowcy nazywają przejściowymi, dopiero ta druga to prawdziwie "duże" rozmiary. Między 52 przejściowym i 52 dużym może być róznica nawet dwóch rozmiarów! Dlatego niezwykle ważne jest również i to, aby osoba sprzedająca w sklepie wiedziała, jakie rozmiary tak naprawdę sprzedaje. A czego wymagać od sklepów? Wszystkiego, na co ma się ochotę. Do tej pory to sklepy narzucały klientkom, w co mają się ubierać. Ale odkąd na rynku są firmy oferujące całe profesjonalnie przygotowane kolekcje w tych naprawdę dużych rozmiarach, klientka ma prawo oczekiwać, że sklepy będą je zamawiały. Może wymagać spodni, bluzeczek, kurtek i spódnic w pełnej kolorystyce.
4. Ważna część garderoby: spodnie. W czym tkwi tajemnica tego, żeby dobrze leżały na puszystej figurze?
Nie wiem, co zrobić, żeby spodnie dobrze leżały. Wiem, że należy kupić spodnie dobrej marki specjalizującej sie w dużych rozmiarach i wtedy nie ma problemu. Jest i dobry materiał, i dobry krój. Niestety, niewiele jest firm w Europie, które szyją dobrze leżące spodnie XXL. Muszą być dość głębokie i obszerne, ale jednocześnie nie mogą się marszczyć, wpijać w ciało ani uciskać w pasie.
5. Jakie tkaniny są najlepsze na duże ubrania?
Materiały muszą być dobrane do modelu. A poza tym, muszą być zgodne z tredami mody. To zadanie dla projektanta. Klientki mają być zadowolone z kupionych za spore pieniądze ubrań. Dużo firm oferuje teraz modele z naturalnych włókien. Najlepsze w dużych rozmiarach są jednak mieszanki z poliestrem i elastanem, bo takie tkaniny są wytrzymałe. Jestem specjalistką od marketingu i sprzedaży oraz od... sprawdzania, gdyż sama noszę rozmiar 50. Wiem, jakie powinny być ubrania w dużym rozmiarze i umiem je ocenić, a projektant niech martwi się o to, aby sprostać wymaganiom takich klientek jak ja.
6. Czy ciuch XXL może być zgodny z trendami, modny?
W większości czasopism nawet duża moda jest pokazywana na - mimo wszystko - osobach dość szczupłych. Paradoks polega na tym, że w prezentowane modele tak naprawdę nie zmieści się żadna puszysta kobieta. Druga sprawa to wiek potencjalnych klientek. Na ogół kobiety w tych większych rozmiarach są dojrzałe i bardzo dojrzałe, więc stroje z takich sesji w czasopismach są absolutnie nie dla nich. Z kolei wiele sklepów typu "puszysta pani" oferuje modę (jeśli w ogóle można ją nazwać modą) dla kobiet, które... nie zwracają uwagi na to, w co się ubierają. A przecież czegoś sensownego do ubrania poszukują kobiety świadome siebie, w średnim wieku. Młode kobiety, które chcą sie ubierać młodo, kobieco i ładnie, nawet nie wchodzą do sklepów "dla puszystych". Na siłę wbijają się w rzeczy zbyt małe, ale modne, lub płaczą i siedzą w domu. Czasami ubierają się w rzeczy męskie, np. spodnie czy koszule.
7.Czy jest na to rada?
Polska jest według mnie krajem, gdzie należałoby walczyć o równouprawnienie osób noszących rozmiar powyżej 48. Owszem, można pisać o dietach i chudnięciu. Ale także koniecznie i o tym, jak się fajnie ubrać, nosząc duży rozmiar. To pomaga żyć weselej i przyjemniej - dopóki się nie schudnie.




