• Blogi
  • Ćwiczenia
  • Diety
  • Kluby puszystych
  • Listy
  • Metamorfozy
  • Moda
  • Psychologia
  • Inne
    • Anoreksja i bulimia
    • Nadwaga/otyłość
    • Ośrodki odchudzania / SPA
    • Pomiary masy ciała
    • Preparaty odchudzające
    • Pytania i odpowiedzi
    • Zabiegi odchudzające

Czerwiec nr 6/2012
  • Wydania online
  • Najnowszy numer
  • Prenumerata
  • Kontakt

W tym wydaniu również

  • Rok po roczku… czułam się jak kawał boczku!
  • Niezdrowe rumieńce
  • Potrzebowałam fachowej pomocy
  • Wielkie wygładzanie
  • Jadłospis pierwszoklasisty
  • W przyjaźni z własną wątrobą
  • Ekspert od kuchni
  • Tyjesz po lekach?
  • Przestałam wierzyć w diety cud
  • Jestem gruba, ale szczęśliwa
  • więcej w tym wydaniu

Tyjesz po lekach?

Superlinia, 8/2008
Barbara Skrzypińska
  • fot. Shutterstock
więcej zdjęć
Jeśli źle się odżywiamy, jemy za dużo, większość czasu spędzamy w bezruchu i w efekcie nadmiernie przybieramy na wadze, to winić możemy tylko siebie. Czasem jednak otyłość jest skutkiem choroby i przyjmowanych w czasie jej trwania leków. Ale czy szybkie przybieranie na wadze to tylko wina farmaceutyków? I co robić, gdy chorobie towarzyszy otyłość? O tych problemach SuperLinia rozmawia z dr Katarzyną Lech, psychoterapeutą, specjalistą z zakresu zaburzeń odżywiania.

- Czy osoby, które utyły na skutek przyjmowania leków, często goszczą w pani gabinecie?
- Nie, tycie po lekach  stanowi bardzo niewielki procent wszystkich przypadków nadmiaru kilogramów. Niedawno opublikowano pracę: „Analiza przyczyn otyłości u kobiet na przykładzie województwa kujawsko-pomorskiego". Brano pod uwagę kobiety z BMI powyżej 30 i uwzględniano bardzo różne czynniki, które mogą prowadzić do nadwagi, w tym także wpływ leków. W grupie badanych kobiet znajdowały się osoby, które leczyły się hormonalnie z powodu niedoczynności tarczycy lub zespołu policystycznych jajników, stosowały hormonalną terapię zastępczą albo doustną antykoncepcję. Około 20 procent badanych przyjmowało doustne lub wziewne leki sterydowe z powodu astmy oskrzelowej, reumatoidalnego zapalenia stawów lub obturacyjnej choroby płuc. Niewiele mniej liczyła grupa osób leczonych insuliną. Były też nieliczne przypadki depresji i padaczki. We wszystkich tych chorobach zażywa się leki „oskarżane" o powodowanie otyłości, ostateczna konkluzja tego badania była jednak taka, że główną przyczyną nadmiernej masy ciała jest nieprawidłowy, siedzący tryb życia.

- Ale leki przyjmowane w wymienionych przez panią chorobach mogą sprzyjać przyrostowi masy ciała?

- .Właśnie: sprzyjać otyłości, a nie ją powodować. Dla niektórych osób otyłych natomiast  zażywanie określonych leków, np. stosowanie antykoncepcji hormonalnej, stanowi łatwy pretekst, usprawiedliwiający przybieranie na wadze. Winne są hormony albo leki przeciwcukrzycowe, lub neuroleptyki. Skoro więc skazana jestem na otyłość, to przestaje być ważne, co jem i ile, oraz jaki tryb życia prowadzę. Prawda zaś jest taka, że  istnieje pewna korelacja, współwystępowanie nadwagi i otyłości ze stosowaniem leków z kilku grup. Nie ma natomiast jednoznacznych dowodów na to, że to wyłącznie lek jest odpowiedzialny za otyłośc u konkretnej osoby. Na ogół muszą zaistnieć jeszcze inne, sprzyjające temu okoliczności.

- Na przykład ?

- Szczupła kobieta zachorowała na depresję. W trakcie leczenia roztyła się, więc winą za swój obecny wygląd obarcza leki. Nie bierze pod uwagę faktu, że choroba spowodowała także zmianę jej zachowań: spadek energii, mniejszą aktywność ruchową. Leki przeciwdepresyjne, przeciwlękowe i nasenne - benzodwuazepiny - mają opinię leków powodujących zwiększenie masy ciała m.in. dlatego, że spowalniają, uspokajają, powodują senność w ciągu dnia, a tym samym - osłabiają aktywność. Istnieją doniesienia, pochodzące z obserwacji klinicznych, że niektóre osoby leczone benzodiazepinami wykonują nocą, bez udziału świadomości, różne czynności złożone, w tym przygotowywanie posiłków i objadanie się. Są to zachowania o charakterze lunatycznym. Chory w nocy budzi się, idzie do kuchni, otwiera lodówkę i odgrzewa sobie np. zupę. Zjada ją, a rano niczego nie pamięta. Oczywiście, takie zachowania bardzo sprzyjają otyłości. Lek nie jest tu bezpośrednim „sprawcą", ale tak zmienia funkcjonowanie chorego, że przybywa mu kilogramów. Również niektóre neuroleptyki - leki przeciwpsychotyczne oskarżane są o powodowanie otyłości polekowej. Część z nich o to, że powodują zespół metaboliczny i cukrzycę. Owszem, stwierdzono zależność między stosowaniem niektórych neuroleptyków, a zwiększeniem ryzyka wystąpienia tych chorób,  nie  wszyscy jednak pacjenci stosujący ten sam lek tyją i nie wszyscy mają zespół metaboliczny.

- Dlaczego insulina podawana w cukrzycy typu 2 zwiększa ryzyko otyłości?

- Podawanie insuliny pobudza komórki tłuszczowe do rozrostu, a tym samym sprzyja przybywaniu tkanki tłuszczowej. Ale skutki są mniejsze lub większe, w zależności od stylu życia chorego, a także od trafnego dobrania dawki insuliny. Jeśli dawka insuliny jest źle dobrana w stosunku do spożywanych posiłków, dochodzi do niekorzystnych wahań w poziomie glukozy we krwi, a to przyczynia się do odkładania tkanki tłuszczowej. Także część doustnych leków przeciwcukrzycowych, poprzez swój mechanizm zbliżony do działania insuliny, powoduje przyrost masy ciała. Powstaje błędne koło, bo leczymy cukrzycę lekiem, który zwiększa ryzyko otyłości, a z kolei otyłość zwiększa ryzyko złej terapii cukrzycy i konieczności zwiększenia dawki leków sprzyjających tyciu. Jedynym wyjściem z tej sytuacji jest zaostrzenie reżimu dietetycznego i wdrożenie systematycznego wysiłku fizycznego. To naprawdę skutkuje. Niejednokrotnie obserwuję takie sytuacje: jeżeli jest dwóch pacjentów, którzy przyjmują insulinę, przestrzegają tej samej diety cukrzycowej, ale różnią się poziomem aktywności fizycznej, to osoba ruchliwsza nie tyje w takim stopniu, jak ktoś, kto głównie leży lub siedzi. Oczywiście, warto dodać, że lekarz dopiero wówczas stosuje u  diabetyka lek zwiększający  ryzyko otyłości, jeżeli inne okażą się nieskuteczne. Wówczas wybieramy mniejsze zło.

- Chyba mniejszy wpływ na swój wygląd mają chorzy leczeni lekami sterydowymi, którzy  bardzo tyją w trakcie tej terapii?

Rzeczywiście leki sterydowe powodują określony rodzaj nadmiernego gromadzenia się tkanki tłuszczowej. Sterydy stosuje się w różnych typach alergii, przy przewlekłych schorzeniach dermatologicznych, w wielu innych chorobach, w których dochodzi do stanu zapalnego. Jeżeli terapia lekami z tej grupy trwa odpowiednio długo, następuje przerost tkanki tłuszczowej, przy czym dość charakterystyczne jest jej rozmieszczenie. Chory ma drugi podbródek, duży obwód brzucha, natomiast kończyny pozostają szczupłe. Także inne leki hormonalne mogą zwiększać ryzyko utycia. Na przykład stosowanie estrogenów u niektórych kobiet powoduje przyrost wagi, ale tkanka tłuszczowa umiejscawia się głównie w pasie biodrowym, na udach, a czasem także w obrębie ramion i karku. Natomiast jeżeli kobieta przyjmuje preparaty, które hamują wydzielanie estrogenów, to również może skutkować otyłością centralną, brzuszną, typu androidalnego.

- Jakie jeszcze inne leki mogą przyczyniać się w większym lub mniejszym stopniu do utycia ?

- Są to leki przeciwhistaminowe, które mają zapobiegać reakcji alergicznej, niektóre leki  stosowane przy nadciśnieniu, migrenie, w chorobach reumatycznych, przy osteoporozie. Także karbadiazepina - lek przeciwpadaczkowy. Sprzyjają one tyciu, ale nie na zasadzie prostej zależności, o czym świadczy fakt, że tylko część chorych zażywających te preparaty, rzeczywiście tyje.

- W jaki sposób leczy się otyłość powiązaną z przyjmowaniem określonych leków ?
- Wszystko zależy od sytuacji i konkretnego chorego. Jeśli lekarz ma do wyboru różne leki, np. w antykoncepcji, to może zmienić lek lub odstawić go w ogóle. natomiast w depresji, alergii, czy reumatoidalnym zapaleniu stawów nie można przerwać terapii bez szkody dla chorego i ryzyka zaprzepaszczenia dotychczasowych skutków leczenia. Jeżeli np. stosując dany lek przeciwdepresyjny, udało się opanować chorobę zasadniczą, dać pacjentowi komfort normalnego funkcjonowania, to nie warto ryzykować pogorszenia tego stanu, odstawiając lek ze względu na groźbę utycia. Korzystając jednak z tego, że  chory jest w lepszej formie psychicznej, można pracować z nim w taki sam sposób, w jaki pracuje się w otyłości prostej: ustalając mu odpowiednią dietę i dawkę ruchu. U chorych nie stosuje się żadnych restrykcyjnych diet - jest to po prostu dieta zrównoważona. Opracowując menu i rodzaj aktywności dla konkretnej osoby, lekarz musi zebrać o niej wiele informacji, dotyczących dotychczasowego sposobu odżywiania, nawyków codziennych i urlopowych, nałogów itd. Potem rozpoczyna się wspólne próby, zmierzające do tego, aby jak najmniejszą liczbą zmian spowodować jak największy efekt. Czasami udaje się zatrzymać tycie i to wystarczy w okresie, kiedy pacjent ma inne problemy zdrowotne. A kiedy dopuszczalne będzie zakończenie leczenia, to osoba nauczona prawidłowych nawyków w zakresie odżywiania i ogólnego stylu życia, może dalej chudnąć, aż do osiągnięcia prawidłowej wagi.

Leki sprzyjające tyciu

  • Neuroleptyki: pochodne fenotiazyny (promazyna, chloropromazyna, tioridazyna i inne) i butyrofenonu (droperidol, haloperidol)
  • Leki przeciwdepresyjne: amitryptylina, imipramina, dezipramina, doksepina, amoksapina, feneizyna, trazodon, sole litu
  • Leki przeciwpadaczkowe: pochodne kwasu walproinowego, karbamazepina
  • Leki uspokajające: diazepam
  • Hormony sterydowe: glikokortykosteroidy, progestageny
  • Antagonista serotoniny: cyproheptadyna
  • Leki przeciwcukrzycowe: insulina, pochodne sulfonylomocznika
  • Leki B-adrenolityczne

Dodaj komentarz

Komentarz
Podpis
Email
(nie zostanie wyświetlone, tylko do wiadomości redakcji)
 

Superlinia.pl © 2012 | Polityka prywatności

  • O nas|
  • Diety|
  • Ćwiczenia|
  • Kontakt