• Blogi
  • Ćwiczenia
  • Diety
  • Kluby puszystych
  • Listy
  • Metamorfozy
  • Moda
  • Psychologia
  • Inne
    • Anoreksja i bulimia
    • Nadwaga/otyłość
    • Ośrodki odchudzania / SPA
    • Pomiary masy ciała
    • Preparaty odchudzające
    • Pytania i odpowiedzi
    • Zabiegi odchudzające

Czerwiec nr 6/2012
  • Wydania online
  • Najnowszy numer
  • Prenumerata
  • Kontakt

W tym wydaniu również

  • Groźna dwunastka
  • Uczta leśno-ogrodowa
  • Gdzie jest mniej kalorii
  • Walka na całe życie
  • Sałatowy bzik
  • Piękno prosto od krowy
  • Od kiedy schudłam, jestem „na celowniku”
  • Marzenia się spełniają!
  • Po prostu mnie lubią
  • Party pod chmurką
  • więcej w tym wydaniu

Po prostu mnie lubią

Superlinia, 7/2008
  • fot. Shutterstock
więcej zdjęć
Moja waga nigdy nie była przeszkodą, żeby mieć wielu przyjaciół . Mój optymizm i energia przyciągają ludzi do mnie i leczą rany duszy.

Od 15 lutego mam 40 lat. Wszystkie te lata mijały z balastem zbędnych kilogramów. Walczyłam z nadwagą raz z większym, raz z mniejszym zapałem, z sukcesem lub bez efektu. Jednak moja waga (od 15. roku życia ważę ok. 90 kg, a czasem więcej) nie stanowiła przeszkody w poznawaniu ludzi i zawieraniu nowych znajomości. Sama wciąż jestem na etapie poszukiwania: a to pracy, a to własnych umiejętności i zdolności, a to nowych ludzi i miejsc. Należę do ludzi ciekawych świata, co pewnie wynika z mojej osobowości. Jestem impulsywna, energiczna, pozytywnie nastawiona do ludzi i świata, niekiedy trochę choleryczna.  Ten optymistyczny stosunek do ludzi i otoczenia leczy dolegliwości duszy i przyciąga innych. Mówią o mnie, że jestem duszą towarzystwa, serdeczną przyjaciółką i mam wrażenie, że mój zewnętrzny obraz nie jest decydujący dla ludzi. Po prostu mnie lubią, a ja czuje się szczęśliwa.

Elżbieta

Dodaj komentarz

Komentarz
Podpis
Email
(nie zostanie wyświetlone, tylko do wiadomości redakcji)
 

Superlinia.pl © 2012 | Polityka prywatności

  • O nas|
  • Diety|
  • Ćwiczenia|
  • Kontakt