Naturalna pielęgnacja jest w modzie niezmiennie od kilku lat. Luksusowe ośrodki spa na całym świecie oferują klientkom zabiegi, w których wykorzystuje się mleko, miód, owoce, przyprawy, zioła, oleje, sól. Ty również możesz zafundować sobie sama taką luksusową przyjemność za nieduże pieniądze i poczuć się naprawdę rozpieszczona.
Domowa hydroterapia
Wody niczym nie da się zastąpić. Przede wszystkim jest niezbędna do utrzymania higieny ciała - zwłaszcza latem powinnaś o tym pamiętać. Poza tym, w upały chłodzi i orzeźwia. To jednak nie wszystkie sposoby jej wykorzystania dla urody.
Na całe ciało doskonale podziała naprzemienny - zimny i ciepły - prysznic. Zmusza on naczynia krwionośne do szybkiego rozszerzania się i kurczenia, a więc powoduje lepsze ukrwienie skóry. Jeśli taki zabieg robisz sobie wieczorem, zakończ go ciepłym strumieniem wody, bo cię odpręży i ułatwi ci zaśnięcie. Pamiętaj też, że rozgrzana skóra lepiej wchłonie wszelkie preparaty pielegnacyjne. Za to rano na koniec zostaw tusz chłodny - doda ci animuszu na początek dnia.
Jeśli zależy ci na ujędrnieniu skóry, po wyjściu z wanny nacieraj się energicznie szorstką rękawicą maczaną w wodzie z kostkami lodu, a potem szybko wytrzyj się ręcznikiem.
Bardzo przyjemnym zabiegiem, który ożywia skórę i od razu poprawia jej wygląd, jest mikromasaż wodny. Jeśli nie musisz liczyć się z kosztami, kup w aptece wodę termalną w sprayu. W wariancie ekonomicznym weź zwykły rozpylacz i wypełnij go lekko podgrzaną niskozmineralizowaną wodą z butelki. W wannie albo pod prysznicem, po oczyszczeniu twarzy, szyi i dekoltu, kieruj na nie strumień kropelek wody z rozpylacza. Powinnaś poczuć, jak delikatnie uderzają o skórę, pobudzając krążenie. Szczególnie starannie opryskaj powieki i usta. Po kilkudziesięciu „psiknięciach" od razu osusz skórę i wmasuj w nią krem, by nie dopuścić do jej wysuszenia.
Wielkie smarowanie
Idealnym kosmetykiem naturalnym na tę porę roku są oleje roślinne. Nieosłonięta ubraniem skóra w gorącym powietrzu i piekących promieniach słońca ma tendencje do wysychania, łuszczy się, staje się matowa i szorstka. Rozsmarowany na niej olej tworzy barierę zapobiegającą ucieczce wody z naskórka. Poza tym odżywia ją i delikatnie natłuszcza, nadając jednocześnie miękkość oraz delikatny satynowy połysk.
Zamiast kupować w perfumerii oliwkę do ciała, wybierz jeden z dostępnych w sklepie spożywczym albo sklepie z żywnością ekologiczną olejów: z pestek winogron (najtańszy, ale bardzo dobry, ok. 5 zł/500 ml), z orzechów laskowych (doskonały, ale bardzo drogi, ok. 40 zł/150 ml), z awokado, ze słodkich migdałów. Oliwa z oliwek jest dla większości typów skóry zbyt ciężka, trudno się wchłania.
Są dwa sekrety skutecznego używania olejów. Po pierwsze, należy je wmasowywać natychmiast po umyciu się, kiedy skóra jest jeszcze lekko wilgotna. Po drugie, warto je przed użyciem podgrzać (jednorazowa porcja to 2-3 łyżki), wstawiając do naczynia z gorącą wodą.
- Uwaga! Nigdy nie traktuj olejów roślinnych jako kosmetyku do opalania. W tym wypadku nic nie zastąpi specjalnych preparatów z odpowiednio wysokim filtrem, chroniącym przed promieniami UVA i UVB.
Szlifujące kryształki
Jeszcze jeden warunek, który musisz spełnić, by pokazasć światu gładką, zdrowo wyglądającą skórę: regularnie używać peelingu. Tu fanki domowych kosmetyków mają szczególne pole do popisu. Najmocniej i najskuteczniej działają peelingi z soli: umyte, wilgotne ciało trzeba energicznie wymasować kilkoma garściami lekko zwilżonej wodą soli morskiej. Sól nie powinna być zbyt gruba, ponieważ duże kryształki mogą zadrapać skórę. Żeby sól ładniej pachniała, wymieszaj ją np. ze zmieloną kawą i cynamonem albo pokruszonymi wysuszonymi kwiatkami lawendy, zwilż sokiem z cytryny lub pomarańczy. Delikatniejszy peeling zrobisz z otrębów bądź płatków owsianych. Do twarzy możesz użyć peelingu ze zmielonych w młynku elektrycznym migdałów lub (to sposób japoński) zmielonej fasolki adzuki (tę malutką czerwoną fasolkę dostaniesz w sklepie z żywnością naturalną). Jednym i drugim trzeba masować umytą, lekko zwilżoną skórę twarzy, szyi i dekoltu, potem starannie spłukać i wklepać krem.
Jeśli wymieszasz sól z olejem roślinnym, za jednym zamachem wygładzisz i natłuścisz ciało: stosowanie balsamu nie będzie już potrzebne. Najprzyjemniejszy sposób peelingowania stóp to spacerowanie boso brzegiem morza, po mokrym piasku. Wyszlifuje on wszystkie zgrubienia tak, jak nie uda się to żadnej pedikiurzystce. Żeby uniknąć wysuszenia stóp, po takim spacerze wetrzyj w nie koniecznie tłusty krem.
Parada masek
Największą przyjemność sprawiają amatorkom naturalnej pielegnacji maseczki prosto z sadu i grządki. Właściwie większość niezbyt słodkich owoców - rozgniecionych na papkę - nadaje się do wykorzystania w tym celu. Najdelikatniejesze i najbardziej luksusowe są poziomki, wspaniale pachnące, delikatnie wybielające skórę. Można je wymieszać z gęstym i tłustym jogurtem, działają wtedy łagodniej. Pod wpływem maseczki z truskawek, moreli i brzoskwiń każda skóra stanie się jaśniejsza, gładsza, bardziej miękka.
Sok z czerwonych porzeczek albo malin, wymieszany na papkę z mąką kartoflaną, lekko matuje i oczyszcza skórę tłustą.
Wśród warzyw wszechstronnym działaniem wyróżniają się ogórki. Cienkimi plasterkami (w czasie upału nawet lekko schłodzonymi) obłóż twarz, powieki, szyję i dekolt. Sok z ogórków działa niemal cuda: skóra staje się delikatna, jasna, mięciutka i dobrze nawilżona.
Pomidory świetnie koją skórę trądzikową, z wypryskami.
Ostrożnie z marchewką! Nawilżająca maseczka z utartego miąższu wymieszanego z twarożkiem odżywia cerę dojrzałą, ale jasną zabarwi na nienaturalny żółty kolor.
Naturalna pielęgnacja nie dotyczy tylko twarzy. Jeśli masz przesuszoną skórę na całym ciele, stosuj maseczkę z mleka w proszku rozrobionego na gęstą papkę z miodem. Posmaruj się nią od stóp do głów i zmyj po 20 minutach pod prysznicem, a jeszcze lepiej w wannie wypełnionej wodą z dodatkiem naparu z kwiatów lipy. Rezultat cię zadziwi!
Osoby mieszkające daleko od dużych miast mają niezwykłą okazję wypróbowania maseczek ze świeżych ziół. Cerę tłustą, z wypryskami należy potraktować posiekanymi jak najdrobniej albo zmiksowanymi liśćmi krwawnika. Cerę, która potrzebuje regeneracji - rozdrobnionymi liśćmi przywrotnika. Jak te zioła wyglądają i gdzie ich szukać, sprawdzisz w internecie.
- Ratunku! Spiekłam się na raka! Kiedy skóra jest czerwona, gorąca i obolała, doraźną ulgę przyniosą jej okłady z jogurtu albo kefiru (najlepiej 0 proc. tłuszczu). Najpierw o temperaturze pokojowej, żeby szok termiczny nie był za duży, potem lekko schłodzonego. Możesz też obłożyć ją cienkimi plasterkami ogórka albo smarować wyciśniętym z niego sokiem. Łagodząco podziała przemywanie chłodnym naparem z płatków nagietka. Później idź jednak do apteki i kup preparat z pantenolem albo specjalny środek chłodzący, specjalnie na podrażnienia słoneczne. Stosuj go tak długo, aż skóra wróci do normalnego stanu. W tym czasie oczywiście bezwzględnie unikaj słońca. A później nie dopuść do tego, by taka sytuacja się powtórzyła. Oparzenia słoneczne są dla skóry zabójcze!.



