• Blogi
  • Ćwiczenia
  • Diety
  • Kluby puszystych
  • Listy
  • Metamorfozy
  • Moda
  • Psychologia
  • Inne
    • Anoreksja i bulimia
    • Nadwaga/otyłość
    • Ośrodki odchudzania / SPA
    • Pomiary masy ciała
    • Preparaty odchudzające
    • Pytania i odpowiedzi
    • Zabiegi odchudzające

Czerwiec nr 6/2012
  • Wydania online
  • Najnowszy numer
  • Prenumerata
  • Kontakt

W tym wydaniu również

  • Dieta, która pomoże ci odzwyczaić się od słodyczy
  • Cukier jest jak nałóg
  • Czy masz silną wolę?
  • Kuracje na jesienne dolegliwości
  • Gdy łamie w kościach
  • Powoli i w skupieniu
  • Wzory i kolory na jesień
  • Bezbłędny demakijaż
  • Dobrze przechowane
  • Nie chodzi facet do lekarza
  • więcej w tym wydaniu

Pij wodę przez cały rok

Superlinia, 11/2007
Wojciech Kolanowski
  • fot. Shutterstock
więcej zdjęć
Temperatura maleje, pragnienie słabiej daje o sobie znać. Pamiętaj jednak, że twój organizm zawsze musi mieć wody pod dostatkiem.

O piciu wody najwięcej pisze się latem. Kiedy słupek w termometrze wędruje w górę, zaspokajanie pragnienia staje się ważnym tematem. Ale kiedy przychodzą chłody, szybko się o nim zapomina i odkłada na kilka miesięcy.  Jednak przypominania o właściwym nawodnieniu organizmu nigdy dość. Butelka mineralnej powinna ci towarzyszyć zawsze, bez względu na pogodę.

Wysuszacze

Jesienią i zimą powietrze w pomieszczeniach jest wysuszone przez centralne ogrzewanie, co sprzyja odwodnieniu organizmu. W jadłospisie mniej miejsca zajmują teraz pokarmy o dużej zawartości wody, czyli owoce i warzywa. Kiedy przemarzniesz, ratujesz się gorącą kawą albo herbatą, które zwiększają wydzielanie moczu, a więc działają odwadniająco.

A organizmowi niedobór płynów szkodzi przez cały rok. Jeden z najprzykrzejszych skutków to zaparcia. Nawet jeśli masz pod dostatkiem błonnika pokarmowego, to nie może on odpowiednio napęcznieć, by wykonać należycie swoje zadanie. Równie szkodliwy skutek to spadek odporności. Wysuszona śluzówka nie pełni dobrze swojej ochronnej roli i ustroje chorobotwórcze bez przeszkód przenikają do twojego organizmu.

Na czele listy

Woda zawsze powinna być napojem numer jeden. Po pierwsze, nie ma kalorii. Nawet jeśli wybierasz napój light, który zawiera tylko 2 kalorie, wprowadzasz do organizmu sporo barwników, aromatów, konserwantów. Dodane do niego słodziki, chociaż nie tuczą,  mogą zwiększać apetyt. Po drugie woda jest przez organizm przyswajana najłatwiej, właśnie dlatego, że nie ma w niej żadnych dodatków. Po trzecie pewne jej odmiany zawierają mikro- i makroelementy, których brakuje w diecie. W zależności od tego, którą wybierzesz, zaspokoisz zapotrzebowanie np. na wapń (wzmacnia kości), magnez (działa antystresowo), fluor (ważny dla zębów), krzemionkę (poprawia stan włosów i paznokci).  

Zacznij od wody

Zaraz po przebudzeniu szklanka na rozruch. Powinna mieć temperaturę pokojową albo nieco wyższą. Wypij ją powoli. Dzięki temu uzupełnisz niedobory powstałe w podczas snu, kiedy możesz wypocić nawet ponad pół litra wody. Poza tym wysyłasz sygnał systemowi trawiennemu, że pora ruszać do pracy. I przyspieszasz wydalenie z moczem produktów przemiany materii. Dobrym zwyczajem jest noszenie przy sobie półlitrowej butelki z wodą. Trzeba uprzedzać życzenia organizmu. Pragnienie to już sygnał nieznacznego (ok. 2-proc.) odwodnienia! Najbardziej cierpi z tego powodu mózg. Pojawiają się kłopoty z koncentracją, znużenie, senność. Dostatek wody nie tylko umożliwia organizmowi pozbywanie się tego, co jest mu niepotrzebne, ale także zapewnia prawidłowy przebieg procesów życiowych, choćby odżywiania i dotleniania komórek.

Skąd ją brać?

Zawsze najlepsza do picia jest naturalna woda źródlana lub niskosodowa woda mineralna (o tej porze roku podgrzana do temperatury pokojowej) oraz niesłodzone herbaty owocowe i ziołowe. Słabo zaspokajają pragnienie mleko i napoje mleczne, które należy zaliczyć raczej do kategorii płynnych pokarmów. Soki owocowe i wszelkie słodzone napoje mają dużo węglowodanów, spowalniających opróżnianie żołądka, a więc wchłanianie płynów.

Pod gazem

Czasem masz ochotę na wodę z bąbelkami. Zaufaj intuicji. Dwutlenek węgla pełni wiele pożytecznych funkcji. Odpowiada za kwaskowy smak wody, więc potęguje efekt orzeźwienia. Przedłuża trwałość wody w otwartej butelce, bo hamuje rozwój bakterii. Przyspiesza trawienie pokarmów, zwiększając wydzielanie soku żołądkowego. Wypicie naraz większej ilości mocno gazowanej wody powoduje nacisk gazu na ściany żołądka i jelit, a więc poprawia pracę układu pokarmowego. Pamiętaj, że obecność dwutlenku węgla jest korzystna dla osób z niedokwasotą. Może natomiast zaostrzać objawy nadkwasoty i choroby wrzodowej żołądka. Wody o bardzo wysokim nasyceniu CO2 (powyżej 4000 mg/l) są niewskazane także dla osób z niewydolnością układu krążenia i oddechowego oraz dla dzieci.

  • Oblicz swoją dzienną dawkę. Mówi się, że wynosi ona od 1,5 do 2 litrów (bez wody zawartej w potrawach). Jednak dla osób o wadze powyżej przeciętnej to za mało. Oblicz swoje indywidualne zapotrzebowanie, mnożąc liczbę kilogramów przez 30 ml. Rachunek jest prosty: jeśli ważysz 90 kg, powinnaś wypijać prawie 3 litry wody! Na skutek intensywnego wysiłku, choroby, kiedy dużo mówisz, zapotrzebowanie na wodę rośnie nawet o połowę.

Często pragnienie jest mylone z głodem. Jeśli niedawno jadłaś, a czujesz jakiś nieokreślony dyskomfort, zanim sięgniesz po coś na ząb, wypij najpierw filiżankę wody albo niesłodzonego naparu ziołowego.

Dodaj komentarz

Komentarz
Podpis
Email
(nie zostanie wyświetlone, tylko do wiadomości redakcji)
 

Superlinia.pl © 2012 | Polityka prywatności

  • O nas|
  • Diety|
  • Ćwiczenia|
  • Kontakt