• Blogi
  • Ćwiczenia
  • Diety
  • Kluby puszystych
  • Listy
  • Metamorfozy
  • Moda
  • Psychologia
  • Inne
    • Anoreksja i bulimia
    • Nadwaga/otyłość
    • Ośrodki odchudzania / SPA
    • Pomiary masy ciała
    • Preparaty odchudzające
    • Pytania i odpowiedzi
    • Zabiegi odchudzające

Czerwiec nr 6/2012
  • Wydania online
  • Najnowszy numer
  • Prenumerata
  • Kontakt

W tym wydaniu również

  • Dieta, która pomoże ci odzwyczaić się od słodyczy
  • Cukier jest jak nałóg
  • Czy masz silną wolę?
  • Kuracje na jesienne dolegliwości
  • Gdy łamie w kościach
  • Powoli i w skupieniu
  • Wzory i kolory na jesień
  • Bezbłędny demakijaż
  • Dobrze przechowane
  • Nie chodzi facet do lekarza
  • więcej w tym wydaniu

Wiesz nie wiesz?

Superlinia, 11/2007
Zuza Wiśniewska
  • fot. Photo Disc
  • Test - Bank szczegółów
więcej zdjęć
Nieważne, ile masz lat. Wiedzę o seksie warto uzupełniać w każdym wieku. Po co? Choćby dla własnej przyjemności.

Czy mężczyźni hojnie obdarzeni przez naturę mają duże nosy? Czy pływanie w basenie grozi ciążą? Czy od masturbacji rosną włosy na twarzy? Wystarczy rzut oka na internetowe fora, by stwierdzić, że nadal krąży wiele nieprawdziwych informacji o seksie. Efekt? Wiele kobiet kocha się z partnerem z  obowiązku lub ze strachu, że nieużywane genitalia zanikną. Mężczyźni zaś szukają skutecznej metody na powiększenie przyrodzenia, które ich zdaniem sprawi kobiecie ogromną rozkosz. Oczekiwania młodych partnerów są zbyt wyśrubowane, bo ich inspiracją są filmy porno, a nie naturalna fizjologia człowieka. A starsi często rezygnują z seksu po sześćdziesiątce, bo wydaje im się, że już nie wypada. Tymczasem seksuolodzy zapewniają, że najlepszym kochankiem na całe życie jest ten, kto nie boi się pytać, potrafi otwarcie rozmawiać i umie śmiać się ze swych porażek.

Czy tylko seks zakończony orgazmem jest udany?

  • 19% Polek uważa, że nie każdy stosunek powinien kończyć się szczytowaniem  (raport Vamea z 2005 roku). Wiele par bardzo skupia się na tym, by kończyć jednocześnie. Oczywiście, równoczesny orgazm zbliża kochanków do siebie, ale o udanym stosunku decyduje znacznie więcej czynników. Są to między innymi miłość, temperament, wrażliwość na potrzeby partnera, poczucie bliskości, znajomość ciała własnego i kochanka, szczerość w kontaktach z nim czy zaangażowanie w związek. Ciągła pogoń za orgazmem źle wpływa na relacje między partnerami. Koncentrowanie się tylko na tym, czy orgazm był, czy też nie, w wielu związkach jest przyczyną kłótni, czasem wręcz frustracji u jednego z partnerów (bo albo ktoś jest zły, że nie doprowadził drugiej osoby do rozkoszy, albo czuje niedosyt, że sam nie szczytował). Seks staje się dla nich kolejną próbą, a nie przyjemnością.

Zawodowi kierowcy często są bezpłodni.

  • To się może zdarzyć. Ale raczej nie dotyczy to kierowców rajdowych, tylko tych, którzy wiele godzin spędzają za kółkiem. Ich jądra dociśnięte do siedzenia są przegrzewane, co wpływa negatywnie na proces tworzenia się nasienia. Po kilku latach taka praca może spowodować trwałe zmiany. Jeśli mężczyźnie kierowcy nie udaje się spłodzić potomka, to powinien zgłosić się do androloga. Kilkumiesięczny urlop może wspomóc regenerację uszkodzonych komórek.

Seks po pięćdziesiątce nie jest już przyjemny.

  • Nieprawda, może być najwyżej trochę utrudniony. W tym okresie życia u kobiet pojawiają się zmiany związane z menopauzą, a panom mogą już doskwierać choroby cywilizacyjne (miażdżyca, cukrzyca), wiążące się z zaburzeniami erekcji. Dlatego o wiele trafniejsze jest określenie, że „seks po 50. może być utrudniony”, ale to wcale nie oznacza, że nie będzie już nigdy przyjemny i potrzebny! Spadek poziomu estrogenów u kobiet powoduje zmniejszenie nawilżenia w pochwie. Dlatego stosunek, nawet poprzedzony grą wstępną, może być bolesny. Przekroczenie pięćdziesiątego roku życia warto potraktować jak sygnał do tego, by wprowadzić do sypialni więcej czułości, wrażliwości i... wyrozumiałości, a w szafce przy łóżku trzymać preparat nawilżający (która ułatwia współżycie i koi wrażliwą błonę śluzową). W Amazonii są plemiona, w których nawet stulatkowie, kobiety i mężczyźni, są aktywni seksualnie. Seks bowiem utrzymuje układ hormonalny i krwionośny w dobrej kondycji. Wyostrza zmysły, relaksuje i poprawia nastrój. Lekarze zalecają, by nie rezygnować z seksu nawet w późnym wieku i kochać się wedle własnych potrzeb, czyli mierzyć zamiary na siły. Długie delikatne pieszczoty i głaskanie całego ciała mogą być równie przyjemne, jak seks pełen ekwilibrystycznych pozycji... a wymagają tylko minimalnej sprawności fizycznej.

Czy leki na poprawę erekcji zawsze pomogą?

  • Często pomagają, ale nie można oczekiwać cudów. Po pierwsze, jeśli nie pochodzą z legalnego źródła, czyli z apteki, to mogą być przeterminowane lub sfałszowane, a wtedy ich skuteczność jest zerowa. Stosowanie tego typu specyfików tylko pogłębia frustrację mężczyzny i oddala w czasie wizytę u specjalisty. A przecież zaburzenia erekcji często są pierwszym sygnałem wielu poważnych chorób (cukrzycy, miażdżycy). Naczynia krwionośne w prąciu są jednymi z najcieńszych w organizmie i jeśli na ściankach osadzają się blaszki miażdżycowe, to właśnie tam w pierwszej kolejności da o sobie znać niedrożność naczyń. Druga sprawa, o której warto pamiętać, to fakt, że zwykle pierwsza tabletka na zaburzenia erekcji nie działa. Organizm mężczyzny potrzebuje czasu, by przyzwyczaić się do działania leku. Seksuolodzy zalecają, by przyjąć sześć do ośmiu tabletek danego leku (nie jednocześnie), jeśli każda z nich nie zadziała, przepisuje się inny lek. U 30–40 proc. mężczyzn preparat na poprawę erekcji jest nieskuteczny. Zwykle jest to spowodowane niewłaściwym przyjmowaniem go, np. tuż przed stosunkiem lub po obfitym tłustym posiłku (w wypadku viagry znacznie osłabia to jej działanie).

Po porodzie współżycie już nigdy nie będzie tak przyjemne jak przedtem.

  • Niektóre kobiety dopiero wtedy  szczytują bez problemu. Podczas porodu może dojść do uszkodzenia włókien mięśniowych, które otaczają pochwę. Zwykle też następuje ich rozciągnięcie. Wiele kobiet skarży się wtedy na nieprzyjemne wrażenie „luźnej pochwy”. Problem ten pociąga za sobą spadek satysfakcji podczas współżycia i osłabienie doznań seksualnych u obojga partnerów. Wiele kobiet obawia się, że pochwa będzie zbyt luźna po porodzie siłami natury. Z badań wynika, że myśli o tym co druga młoda mama i aż 90 proc. mężczyzn! Tymczasem przy pierwszym stosunku różnicę zauważa tylko co piąta para. A po roku, już tylko co jedenasta twierdzi, że ciągle „jest inaczej”.  Nie zawsze jest to zmiana na gorsze. Młode kobiety często mówią, że członek uderza za mocno. One właśnie twierdzą, że po porodzie seks nareszcie stał się dla nich przyjemnością. Także te kobiety, które do tej pory miały kłopoty z osiąganiem orgazmu, często po porodzie  szczytują bez problemu. To wynik obkurczenia ścianek pochwy lub... intensywnych ćwiczeń Kegla, które zaleca się kobietom jeszcze przed zajściem w ciążę. Jeśli twój partner nadal ma poczucie „luzu” w pochwie, wybierajcie te pozycje, w których masz złączone uda (np. od tyłu). Można też wzmacniać mięśnie dna miednicy ćwiczeniami. Jeśli będą dostatecznie silne, samo ich zaciskanie i rozkurczanie podczas stosunku stanowić będzie dla mężczyzny źródło intensywnych doznań, a kobiecie da szansę przeżywania orgazmów wielokrotnych.

Szczupłe kobiety są lepszymi kochankami.

  • To nie jest prawda, pulchne  panie są często ognistymi kochankami. Dzieje się tak, ponieważ receptory seksualne są rozmieszczone na powierzchni skóry, a nie w głębi tkanki tłuszczowej. Pieszczoty pulchna kochanka odbiera więc równie mocno jak ta szczupła. Jeśli już doszukiwać się jakiejś zależności między tuszą kochanki a jej temperamentem, to jest raczej odwrotnie. Tłuszcz pobudza bowiem produkcję kobiecych hormonów płciowych, estrogenów. Można się zatem pokusić o twierdzenie, że to kobiety z nadwagą lubią bardziej namiętny seks, maja ochotę na więcej, częściej i dłużej.

Dodaj komentarz

Komentarz
Podpis
Email
(nie zostanie wyświetlone, tylko do wiadomości redakcji)
 

Superlinia.pl © 2012 | Polityka prywatności

  • O nas|
  • Diety|
  • Ćwiczenia|
  • Kontakt