Nadchodzi czas, kiedy słowo „prezent” pojawia się częściej niż kiedykolwiek w myślach i na ustach wielu osób. Czasem jednak budzi nie tylko miłe skojarzenia. Co trzeba wiedzieć o prezentach, żeby przynosiły radość i ofiarodawcy, i obdarowanemu?
Kot w worku
Opakowanie to część prezentu, dlatego warto postarać się, aby było estetyczne i ciekawe. Najpiękniejszy prezent zawinięty w foliową torebkę wiele traci na urodzie. Wręczenie go może zostać odebrane jako lekceważenie. Za to nawet skromny breloczek ułożony na warstwach kolorowej bibułki, wyściełających efektowne pudełeczko staje się ekskluzywnym podarunkiem. Osoby oszczędne mówią, że nie będą wydawać pieniędzy na ozdobny papier i wstążki, bo to za dużo kosztuje. Mają rację. Mogą jednak poszukać sklepu, w którym obsługa za darmo elegancko pakuje zakupione przedmioty: przed Świętami Bożego Narodzenia to popularna usługa, traktowana jako sposób przyciągania klientów. Poza tym można opakowanie uszyć ze skrawków tkanin, wydziergać na drutach, a nawet ulepić z masy solnej!
Odkąd sklepy oferują kolorowe torebki z lakierowanego papieru, coraz rzadziej zawija się prezenty w papier. Można i tak, warto jednak i w tym wypadku zadbać o detale. Jeśli do rączki torby przymocowany jest bilecik, napisz na nim kilka ciepłych słów albo przynajmniej podpisz się. Jeśli tego nie zrobisz, usuń bilecik – pusty wygląda dość żałośnie.
Drogie nie znaczy dobre
Prezenty wcale nie muszą być kosztowne. Liczą się intencje i to, czy naprawdę myślisz o osobie, którą zamierzasz obdarować.
Niemal w każdym mieście funkcjonują sklepy typu „Wszystko po 5 złotych”. Idąc tym tropem, ustal w domu lub wśród przyjaciół maksymalną cenę prezentu – dzięki temu nikt nie poczuje się niezręcznie, a dodatkowych przyjemności dostarczą poszukiwania czegoś ciekawego za odpowiednią cenę.
Możesz także umówić się z najbliższymi, że w tym roku położycie pod choinką tylko własnoręcznie wykonane prezenty. Wprawdzie realizacja będzie od was wymagała czasu, ale za to włożycie w nią serce. Możliwości jest mnóstwo: butelka domowej nalewki, szal zrobiony na drutach, zeszycik wypełniony przepisami na ciasteczka i do tego pudełko ciasteczek, oprawione w ramkę zdjęcie ze wspólnych wakacji, słoik powideł albo wyjątkowych konfitur, torba suszonych prawdziwków, album rodzinnych fotografii, haftowana serwetka.
Prawo serii
Najprzyjemniej i najłatwiej obdarowuje się kolekcjonerów. Jeśli ktoś bliski zbiera porcelanowe słonie, naparstki albo dzwoneczki, ucieszy go każdy nowy egzemplarz.
Za pomocą prezentów można również zapoczątkować i tworzyć kolekcję albo przynajmniej tradycję, z którą odtąd będziesz kojarzona. Wystarczy, że przy każdej prezentowej okazji podarujesz komuś filiżankę (za każdym razem inną), podobiznę anioła lub miniaturowy flakonik. Pamiętaj jednak, że kładąc pod choinką popularne kosmetyki, skarpetki, alkohol albo słodycze, nie tworzysz żadnej tradycji, tylko zwyczajnie idziesz na łatwiznę. Kupując książki i płyty, upewnij się, czy trafiasz w gust osoby, którą chcesz obdarować.
Wielbicielowi herbaty podaruj stugramową torebkę ekskluzywnego gatunku, kupionego w sklepie specjalistycznym, ale nie pudełko (choćby ozdobne) torebek ekspresowej. Jeśli już zupełnie zawiedzie cię fantazja, a wiesz, że ktoś uwielbia określony rodzaj żelek czy batoników (a nie odchudza się!), kup mu ich furę, kilkadziesiąt – tyle, na ile cię tylko stać.
Niespodzianka?
Chociaż lubisz uszczęśliwiać innych i dawanie sprawia ci większą przyjemność niż branie, pamiętaj zawsze o tym, komu ma sprawić radość twój podarunek: tobie czy obdarowanemu? Nie kupuj komuś prezentów, jakie ty chciałabyś dostać. Kiedy nie wiesz, co podarować, nie wydawaj pieniędzy na żaden „kosztowny drobiazg”, tylko przeprowadź dyskretne śledztwo. Kieliszki do szampana nie przydadzą się komuś, kto nie pije alkoholu, a najpiękniejszy komplet szachów nie uszczęśliwi szachisty, który ma już cztery podobne. Zanim zrobisz zakupy, zrób wywiad, ale nie wypytuj zbyt ostentacyjnie. Nawet spełniając czyjeś oczekiwania, warto zadbać o element niespodzianki. Pamiętasz swoje dziecięce listy do Świętego Mikołaja? Dobrze wiedząc, o co w nich prosiłaś, i tak z radosnym podnieceniem rozwijałaś później wstążki i szeleszczące warstwy papieru. Dorośli zasługują na tę samą przyjemność.
To dla ciebie
Kiedy dostajesz prezent, rozpakuj go przy ofiarodawcy. Z niewiadomych przyczyn ta zasada, obowiązująca przez całe pokolenia, tu i ówdzie bywa wypierana przez odstawianie nieotwartych pudełek i torebek „na później”. Nic nie usprawiedliwia tak oczywistego afrontu. Ktoś, kto zadał sobie trud, aby wyszukać dla ciebie prezent, chciałby wiedzieć, że sprawił ci radość. Postaw się w jego sytuacji: przecież i ty nie lubisz, gdy prezenty, które wręczyłaś, lądują gdzieś na boku.
Oczywiście, może się zdarzyć, że rozpakowany przy ofiarodawcy prezent wcale ci się nie spodoba. Co wtedy zrobić? Przede wszystkim: ukryć rozczarowanie i podziękować. Ofiarodawca chciał ci przecież zrobić przyjemność – po prostu nie trafił w gust. W takiej sytuacji najgrzeczniej jest zrobić dobrą minę do złej gry, co jednak nie znaczy, że należy entuzjastycznie rozpływać się w pochwałach. Ofiarodawca mógłby odczytać je jako zachętę do czynienia podobnych prezentów w przyszłości...
Puchar przechodni
Każdy przynajmniej raz w życiu dostał prezent, z którego nie był zadowolony. Apaszkę w dziwnych kolorach, trzeci z kolei imbryk albo obraz, który absolutnie mu się nie podobał. Najprostszym sposobem na pozbycie się takich niechcianych podarunków jest... puszczenie ich w obieg. Ale nie jako prezenty, tylko raczej na koleżeńskiej „wyprzedaży”. Kilka osób umawia się u kogoś w mieszkaniu. Każdy przynosi to, czego już nie potrzebuje, a co może przydać się innym. Przy kawie najpierw następuje prezentacja rzeczy, a potem wymiana albo sprzedaż za symboliczną złotówkę. Podobnie jest z dawaniem rzeczy, które tobie się znudziły, a budzą pożądanie kogoś znajomego. Daj koleżance swój sweter czy pasek, który jej się podoba od dawna, ale nie pod choinkę czy na imieniny, tylko tak, bez okazji. Dodając kilka miłych słów i uśmiech.
Raczej nie
Są rzeczy, których mimo wszelkich okoliczności towarzyszących, dawać nie należy, ponieważ gafa jest gwarantowana. Nie dawaj zatem:
- Słodyczy dzieciom, jeśli nie masz pewności, że rodzice pozwalają im je jeść. Podaruj raczej puzzle (odpowiednie do wieku!), domino, grę planszową albo zestaw do rysowania.
- Głośno grających zabawek czy instrumentów – w dziewięciu przypadkach na dziesięć kończy się to awanturą: dziecko jest zachwycone odgłosami, a rodzice mają ból głowy.
- Obrazów i innych okazałych ozdób, które mogą nie pasować do wnętrza. Jeśli chcesz ozdobić czyjś dom, kup piękne świece (nawet ze świecznikiem) czy paterę na owoce.
- Ubrań, a zwłaszcza bielizny, jeśli nie masz pewności co do rozmiaru. Znacznie bezpieczniejsze są dodatki: broszka, szal, portfel, ale i te zarezerwuj dla osób, z którymi jesteś w zażyłych stosunkach.
- Praktycznych prezentów babci i dziadkowi (choć reklamy cię do tego namawiają!). Zamiast ciepłej bielizny czy butelki lekarstwa „na witalność” (kup je bez okazji), podaruj im coś, co sprawi radość oczom i sercu: pięknie oprawione zdjęcia wnuków, urządzenie ułatwiające przygotowywanie posiłków, elegancki smakołyk.
- Przyborów kuchennych kobiecie, która nie pracuje zawodowo, tylko prowadzi dom. Kup jej coś, na co sama nie wydałaby pieniędzy: flakon perfum, szlafroczek z miękkiego weluru, efektowny brelok do telefonu.
- Zwierząt – to najbardziej kłopotliwy z prezentów i sprawdza się wyłącznie na filmach.
- Kosmetyków i specyfików „na coś”: kremu na cellulit albo na zmarszczki, dezodorantu, szamponu przeciwłupieżowego, maści na opryszczkę, tabletek na niestrawność, herbatki na opuchliznę.



