Grudki, krosty, zaskórniki, nierówna powierzchnia skóry, rozszerzone pory, to jeden z najczęstszych problemów dziewcząt i chłopców w okresie dojrzewania (aż dla 90%) oraz kobiet pomiędzy 25. a 35. rokiem życia (ok. 41%). Przyczyną tych kłopotów z cerą są nadmiernie aktywne gruczoły łojowe.
Związane jest to ze wzmożoną produkcją androgenów (męskich hormonów płciowych). Bezpośrednią przyczyną łojotoku nie jest zaburzona równowaga hormonalna, ale większa wrażliwość gruczołów łojowych na krążące we krwi androgeny. Jest to prawdopodobnie uwarunkowane genetycznie, czego dowodzą rodzinne skłonności do łojotoku i trądziku. Wydzielina gruczołów łojowych, czyli sebum, jest podstawowym składnikiem ochronnego płaszcza skóry. Dlatego osłabienie go powoduje zaburzenia złuszczania naskórka i przerost warstwy rogowej. Mówiąc prościej, właśnie wtedy gruczoły łojowe czopują się, gromadzi się w nich nadmiar wytwarzanej wydzieliny. Przez zablokowane ujście sebum nie może wydostać się na zewnątrz, dlatego pod skórą powstają grudki, krostki, zaskórniki.
CO WIDAĆ NA SKÓRZE?
- Wykwity niezapalne, zaskórniki otwarte, czarne czopy rogowe (nazywane wągrami) tkwiące w ujściach gruczołów łojowych.
- Zaskórniki zamknięte – niewielkie białe wykwity z kaszkowatą treścią.
- Wykwity zapalne, grudki, uwypuklenia i torbiele ropne.
Problem ten dotyczy również coraz większej liczby kobiet ok. 30. roku życia. Nasilenie kłopotów może być wynikiem przyjmowania leków, predyspozycji genetycznych, a nawet kondycji psychicznej (stres).
GDZIE TKWI BŁĄD?
Pojawienie się pryszczy bardzo często prowokuje do ciągłego sprawdzania przed lustrem, jak wygląda twarz. To z kolei budzi pokusę poradzenia sobie z problemem domowym sposobem – wyciskaniem. Niestety, sposobem bardzo szkodliwym. Pryszcze nie znikają. Wyciskane bez dezynfekowania, nie zawsze czystymi rękami rozsiewają się bez końca.
Pokutuje też błędne przekonanie, że tłustą skórę z trądzikiem należy przemywać spirytusem salicylowym albo innymi preparatami z dużą zawartością alkoholu. Takie zabiegi tylko zewnętrznie wysuszają naskórek, powodując jego łuszczenie się i podrażnienie, co potęguje stan zapalny. W rzeczywistości prowadzi do przesuszenia naskórka, czego następstwem jest nadprodukcja łoju. Tak się tworzy błędne koło: im mocniej wysusza skórę, tym więcej łoju ona wytwarza. Mówi się też, że słońce leczy trądzik. To nieprawda. Opalanie może prowadzić do powstawania przebarwień i trwałych blizn.
JAK DBAĆ?
Odpowiednie kosmetyki regulują wydzielanie sebum, a tym samym zmniejszają ryzyko tworzenia się czopów. Pielęgnację rozpoczyna się zawsze od dokładnego oczyszczenia skóry. Najlepsze do mycia są preparaty o odczynie pH 5,5: różnego rodzaju kostki myjące lub „mydła bez mydła”, żele czyszczące, płyny do demakijażu, mleczka.
W przypadku długotrwałego utrzymywania się zmian trądzikowych warto skontaktować się z dermatologiem, który zdiagnozuje stan skóry, zaleci odpowiednią terapię preparatami aptecznymi albo - jeśli to konieczne – odpowiednio dobranymi lekami na receptę.
Należy się uzbroić w cierpliwość. Trądzik nie jest katarem i nie minie sam po tygodniu. Brak cierpliwości w pielęgnacji często daje opłakane skutki, próby szybkiego zamaskowania wyprysków nie zawsze przynoszą dobre efekty.
- Kremy. Powinny to być preparaty o lekkiej konsystencji przeznaczone do pielęgnacji skóry tłustej i mieszanej. Taki krem wzbogacony składnikami antybakteryjnymi delikatnie złuszcza, usuwając nadmiernie rogowaciejący naskórek. Reguluje też pracę gruczołów łojowych. Kremy przeznaczone dla skóry trądzikowej zawierają składniki roślinne o działaniu ściągającym i antyseptycznym, a także witaminy z grupy B, często wyciąg z drożdży i jeżówki purpurowej.
- Toniki. Po umyciu twarzy zastosuj tonik. Pozwala to na uzyskanie efektu odświeżenia skóry i ściągnięcia ujść gruczołów łojowych. Dobre efekty przynosi stosowanie toników zawierających kwasy owocowe: odblokowują pory, zapobiegając tworzeniu się ognisk zapalnych.
Balneoterapia w domu, czyli cuda w wannie
Skóra tłusta, trądzikowa to nie tylko problem twarzy, ale również pleców, ramion i dekoltu. Dlatego warto zadbać w domu o odpowiednią pielęgnację całego ciała.
Oto propozycje kąpielowe:
- Kąpiel kryształkowa - Cztery tabletki nadmanganianu potasu na pół wanny wody.
- Kąpiel krochmalowa - Lekki roztwór mąki ziemniaczanej: ok. pół kg mąki rozpuszczamy w pięciu litrach wrzątku i wlać do wanny wody.
- Kąpiel borowinowa - Specjalne kostki borowinowe rozpuszczamy w wodzie o temp. ok. 40 st. C.
Preparaty do kąpieli można kupić w aptece i sklepach zielarskich.
Konsultacja: Anna Hałka, lekarz dermatolog



