• Blogi
  • Ćwiczenia
  • Diety
  • Kluby puszystych
  • Listy
  • Metamorfozy
  • Moda
  • Psychologia
  • Inne
    • Anoreksja i bulimia
    • Nadwaga/otyłość
    • Ośrodki odchudzania / SPA
    • Pomiary masy ciała
    • Preparaty odchudzające
    • Pytania i odpowiedzi
    • Zabiegi odchudzające

Czerwiec nr 6/2012
  • Wydania online
  • Najnowszy numer
  • Prenumerata
  • Kontakt

W tym wydaniu również

  • Odkryj swoją dietetyczną osobowość
  • Niech będzie ciepło
  • Szminka love story
  • Skóra pod ochroną
  • Zamiast liczyć kalorie
  • Prosto z pieca
  • Jak na huśtawce
  • Znów szczupła
  • W zimowy poranek
  • Joanna Bartel: Uwielbiam smacznie zjeść
  • więcej w tym wydaniu

Znów szczupła

Superlinia, 12/2007
  • Przed, fot. zbiory prywatne
  • Po, fot. zbiory prywatne
więcej zdjęć
Zawzięłam się i schudłam 40 kg. Nareszcie mogę podkreślać figurę i modnie się ubierać. 

Mam 24 lata, na imię Ania, pochodzę z Ukrainy. Mój mąż jest Polakiem. Kiedy go poznałam, ważyłam 68 kg, wyglądałam atrakcyjnie. Zamieszkałam w Polsce i w  krótkim czasie przytyłam 30 kg. Lubię ubierać się modnie, a przy wadze 98 kg miałam z tym problem. W ciąży przytyłam jeszcze 30 kg, moja waga przekraczała już 125 kg. Po urodzeniu dziecka schudłam do 112 kg, ale nadal było to dla mnie dużo za dużo. Serce mnie bolało, kiedy widziałam szczupłe, zgrabne dziewczyny modnie ubrane.

W styczniu zaczęłam się odchudzać. W ciągu trzech miesięcy zrzuciłam 27 kg. Zastosowałam również siedmiodniową głodówkę, na której schudłam 5 kg. Od sześciu miesięcy chodzę na aerobik, uwielbiam też bieżnię i rowerek. Pierwsze trzy miesiące ćwiczyłam bardzo intensywnie – trzy razy w tygodniu po półtorej godziny. Schudłam wtedy do 85 kg. Teraz chodzę trzy razy w tygodniu po godzinie. Kiedyś miałam w talii 112 cm, teraz 90.  W biuście schudłam o dwa rozmiary. Nie stosuję żadnej diety, ale zamiast smażyć, gotuję lub zapiekam w piekarniku. Mam też zasadę, że tuż po posiłku nie piję wody, dopiero po dwóch godzinach, lub pół godziny przed jedzeniem. Jestem z siebie bardzo zadowolona, a nawet trochę dumna. Moim celem jest schudnąć do 70 kg. Koleżanki mówią mi, że już fajnie wyglądam, i podziwiają moją silną wolę.

Anna Flisiak


Dodaj komentarz

Komentarz
Podpis
Email
(nie zostanie wyświetlone, tylko do wiadomości redakcji)
 

Superlinia.pl © 2012 | Polityka prywatności

  • O nas|
  • Diety|
  • Ćwiczenia|
  • Kontakt