• Blogi
  • Ćwiczenia
  • Diety
  • Kluby puszystych
  • Listy
  • Metamorfozy
  • Moda
  • Psychologia
  • Inne
    • Anoreksja i bulimia
    • Nadwaga/otyłość
    • Ośrodki odchudzania / SPA
    • Pomiary masy ciała
    • Preparaty odchudzające
    • Pytania i odpowiedzi
    • Zabiegi odchudzające

Czerwiec nr 6/2012
  • Wydania online
  • Najnowszy numer
  • Prenumerata
  • Kontakt

W tym wydaniu również

  • Randka z kuchnia francuską
  • Gdy sobie nie radzę, jem
  • Zdrowe nie znaczy niskokaloryczne
  • Naładuj akumulatory
  • Pomiary wymiarów
  • Metabolizm - co to takiego?
  • Wielki Finał Konkursu "Chudnij z nami 2007"
  • Jaka spódnica dla puszystej?
  • Chcę być bardziej kobieca
  • Skóra w plamki
  • więcej w tym wydaniu

Nie bój się bólu

Superlinia, 10/2007
Wojciech Mikoliński
  • fot. Shutterstock
więcej zdjęć
Ból nie jest koniecznością. Lekarze mają coraz więcej możliwości jego łagodzenia. Pamiętaj jednak, że walkę z bólem trzeba powierzać właśnie im, a pokonanie bólu nie oznacza usunięcia jego przyczyn.

Wbrew pozorom powinniśmy być wdzięczni naturze, że obdarzyła nas zdolnością odczuwania bólu. To pierwszy i często jedyny sygnał, że z naszym organizmem dzieje się coś złego. To on alarmuje, że powinniśmy wyciągnąć rękę z ognia, że nie należy maszerować ze złamaną nogą, że ząb wymaga leczenia, a w żołądku pojawiły się wrzody. Spróbujmy wyobrazić sobie świat bez bólu – nasza dłoń zwęgliłaby się doszczętnie, ostre krawędzie kości posiekałyby żyły i mięśnie, nieleczony ząb i żołądek doprowadzilibyśmy do ruiny. – Bez bólu pewnie żyłoby się milej, ale na pewno krócej – mówi anestezjolog dr Jerzy Jarosz, szef Zakładu Medycyny Paliatywnej w warszawskim Centrum Onkologii. Kłopot z bólem polega na tym, że ciało nie sygnalizuje zagrożenia tylko raz. Nawet kiedy już rozpoznamy niebezpieczeństwo lub chorobę i zaczniemy ją leczyć, ta syrena alarmowa wciąż wyje. To moment, kiedy ból staje się zbędny, a często wręcz szkodliwy. Ludzie od wieków starali się z nim walczyć. Dziś istnieje wiele leków i metod łagodzących ból, dlatego nie trzeba się godzić z cierpieniem, bo ból nie uszlachetnia.

U dentysty

Ból głowy lub zęba można oczywiście pokonać, łykając tabletkę. Jeśli nie mija, trzeba iść do specjalisty. A skoro już o zębach mowa, nic nie stoi na przeszkodzie, żeby domagać się znieczulenia podczas zabiegu. – Jeśli twój dentysta mówi, że musi boleć, to zmień dentystę – śmieje się doktor Jarosz. Ból nie pomoże ani tobie, ani lekarzowi. Dentysta łatwo może stwierdzić,czy miazga zęba jest żywa. Jeśli jest, to znaczy, że pacjent będzie odczuwał ból i należy podać mu znieczulenie. 

Poród

Podobnie jest w przypadku bólów porodowych. Pogląd, że kobietę musi boleć, jest dziś przez większość fachowców uważany za taki sam anachronizm jak to, że bociany przynoszą dzieci. Nowoczesne znieczulenia zewnątrzoponowe sprawiają, że rodząca nie czuje bólu, lecz zachowuje kontrolę nad ciałem. To tzw. walking anesthesia – kobieta w pierwszej fazie porodu może chodzić, co znacznie skraca jego przebieg. Znieczulenie nie ma negatywnego wpływu na dziecko.

Zabiegi chirurgiczne

Znieczulenie bądź uśpienie pacjenta w trakcie operacji jest oczywiste. Pacjent ma jednak prawo do złagodzenia bólu również podczas rekonwalescencji. Dzięki temu szybciej wraca do zdrowia, rzadziej występują powikłania. Ból może wpędzić go w depresję, a stan psychiczny ma ogromny wpływ na tempo zdrowienia.

Pacjent wie lepiej

Nie należy akceptować pokutującego czasem wśród lekarzy i pielęgniarek poglądu, że to oni wiedzą lepiej, jaki ból odczuwa pacjent. To chorego boli i to on ma rację. – Choć to lekarz decyduje o metodzie zwalczania bólu. Dlatego musi dojść do porozumienia między nim a pacjentem – zastrzega Jerzy Jarosz. – Ból pooperacyjny należy bezwzględnie likwidować. Szpital, w którym boli po operacji, to zły szpital – dodaje.

Bez końca

Poważnym problemem są bóle przewlekłe, czyli regularnie powracające i długotrwałe. – Ból przewlekły to taki, który utrzymuje się minimum sześć miesięcy – mówi Jerzy Jarosz. Zwalczanie takiego bólu jest największym wyzwaniem dla specjalistów. Jego przyczyna jest nieuleczalna (np. reumatyzm) albo nieznana (np. niektóre bóle migrenowe). A skoro nie można zlikwidować przyczyny, to nie można również całkowicie wyeliminować bólu. – Wtedy ból staje się chorobą samą w sobie – mówi doktor Jarosz. Pomoc wyspecjalizowanych klinik leczenia bólu i zakładów opieki paliatywnej polega więc na jego łagodzeniu oraz na udzieleniu pacjentowi pomocy w powrocie do normalnego życia. Stosuje się leki (trójstopniowa drabina analgetyczna – od zwykłych środków przeciwbólowych, dostępnych bez recepty, po najsilniejsze opioidy, np. morfinę) oraz inne nowoczesne metody, np. termolizę, czyli niszczenie nerwów energią cieplną. Chyba najważniejsze jest jednak przygotowanie pacjenta do życia z bólem. Potrzebuje on pomocy rehabilitanta, psychologa, często innych chorych. – Świetnie to działa u reumatyków, którzy mają grupy wsparcia i dzielą się doświadczeniem z nowymi chorymi: jakie kupić buty, jakie meble – mówi doktor Jarosz.

Kiedy boli...

...dłużej niż powinno, należy iść do lekarza pierwszego kontaktu. To on powinien doradzić szukanie pomocy w poradni leczenia bólu. Jest ich coraz więcej, trzeba jednak sprawdzić, co oferują. Czy tylko podawanie środków przeciwbólowych i zabiegi znieczulające, czy też – i tak powinno być – kompleksową pomoc w powrocie do normalnego życia. Warto się  upewnić, czy leczenie jest refundowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia.

  • Ból przewlekły to taki, który utrzymuje się co najmniej sześć miesięcy. Walka z nim to największe wyzwanie dla specjalistów. Jego przyczyna zazwyczaj jest nieuleczalna (np. reumatyzm) albo nieznana (np. niektóre bóle migrenowe).

Leki przeciwbólowe

Z ostatnich badań wynika, że Polacy zajmują trzecie miejsce na świecie pod względem spożycia leków przeciwbólowych. Więcej od nas biorą ich tylko Amerykanie i Francuzi. Niestety, często zapomina się o tym, że łatwo dostępne tabletki to nie cukierki. Niesteroidowe leki przeciwzapalne (np. ibuprom, aspiryna) mogą uszkodzić błonę śluzową żołądka, nerki, a nawet zniszczyć szpik kostny. W zeszłym roku katowicka Klinika Hematologii alarmowała, że trafiły do niej trzy osoby z uszkodzonym w wyniku zażywania tabletek przeciwbólowych szpikiem.

Jedna z nich zmarła. – Najczęściej wynika to z braku dbałości o zdrowie. Nie jesteśmy odpowiednio edukowani – martwi się doktor Jerzy Jarosz. Choć tabletek jest pozornie mnóstwo, tak naprawdę substancje w nich zawarte są takie same. Albo jest to kwas acetylosalicylowy (np. aspiryna, polopiryna), albo ibuprofen (np. ibuprom, nurofen), albo wreszcie paracetamol (np. apap, codipar, panadol). Zażywanie różnych tabletek z tą samą substancją mija się z celem i może być niebezpieczne dla zdrowia. Zawsze należy konsultować ich branie z lekarzem lub aptekarzem. 

To zalecenie dotyczy szczególnie osób w podeszłym wieku. – Niesteroidowe leki przeciwzapalne np. hamują działanie większości leków przepisywanych przy chorobach krążenia i nadciśnieniu – ostrzega Jerzy Jarosz.

Dodaj komentarz

Komentarz
Podpis
Email
(nie zostanie wyświetlone, tylko do wiadomości redakcji)
 

Superlinia.pl © 2012 | Polityka prywatności

  • O nas|
  • Diety|
  • Ćwiczenia|
  • Kontakt