Podobno szybki metabolizm nie powoduje tycia i ułatwia chudnięcie. Osoby z nadwagą dałyby więc wiele, aby przyspieszyć swój metabolizm. Czy to możliwe?
Owszem, po podaniu hormonów tarczycy człowiek chudnie, bo spala więcej tłuszczu i węglowodanów. Robiono tak niegdyś, ale metoda okazała się szkodliwa i jej zaniechano. Zachowanie równowagi między ilością zjadanego pokarmu a wysiłkiem fizycznym daje prawidłową przemianę materii.
Na rynku jest coraz więcej tzw. suplementów diety, których producenci zapewniają o działaniu przyspieszającym metabolizm.
Nie istnieją żadne mocne dowody na to, że produkty tego rodzaju mają właściwości przyspieszania czy spowalniania metabolizmu. Takie twierdzenia są oparte na niedomówieniach.
Może zatem zioła?
Również nie. A trzeba dodać, że zioła są niezbyt dobrze przebadane. Znamy przeczyszczające działanie ziół, ale picie ziołowych herbatek nie przyśpieszy metabolizmu. Takie zioła działają odwadniająco, nie usuwają tłuszczu.
Co powoduje, że jedni mają szybki, a drudzy wolny metabolizm?
Genetyka, na którą nie mamy wpływu. Każdy zna kogoś, kto dużo je, mało się rusza i nie tyje. Albo kogoś, kto je nie za dużo, a stale ma nadwagę. W organizmach zwierząt i ludzi znajduje się tzw. brunatna tkanka tłuszczowa rozmieszczona wzdłuż kręgosłupa. Zwierzęta mają jej więcej. U ludzi właściwie jest ona w zaniku, choć niektórych natura obdarowała nią hojniej. Jeśli ktoś ma tej tkanki więcej, nadmiar pożywienia w jego organizmie z łatwością zamienia się w energię. Osoby otyłe mają jej znacznie mniej. Oprócz tego niektórzy rodzą się z małą liczbą komórek tłuszczowych, inni w chwili narodzin mają ich sporo, a są i tacy, którzy przychodzą na świat z dużą liczbą uśpionych komórek tłuszczowych, tzw. preadypocytów.
Liczba komórek tłuszczowych jest dana na całe życie?
Tak. Powstała komórka tłuszczowa już nigdy nie zniknie. W czasie odchudzania może się tylko zmniejszyć. Szczęściarze, którzy rodzą się z małą ich liczbą, nawet jeśli utyją, łatwo chudną – ich komórki tylko się powiększają, a więc wystarczy zmniejszyć ich objętość. Ci, którzy mają dużo komórek tłuszczowych i przybiorą na wadze, chudną z trudem i tylko do pewnego momentu. W najgorszej sytuacji są posiadacze komórek uśpionych, bo pod wpływem bodźca zamieniają się one w komórki tłuszczowe. Taki bodziec to np. przestrojenie hormonalne, choćby ciąża i nabyta podczas niej otyłość pod wpływem złego odżywiania się albo przekwitania. Dawniej uśpione, a teraz obudzone komórki już nie znikną.
Co to jest zespół metaboliczny?
To poważna choroba cywilizacyjna, spowodowana brakiem aktywności fizycznej, spożywaniem obfitego, kalorycznego i wysoko przetworzonego pożywienia oraz dodatkowo nadmiarem stresu. Jednak, aby dobrze zrozumieć mechanizm powstawania tej choroby, trzeba dowiedzieć się czegoś o tkance tłuszczowej białej, która jest rozmieszczona w różnych miejscach naszego ciała i ma różne przeznaczenie. Ta na brzuchu stanowi podręczny magazyn energetyczny. Jej komórki tłuszczowe są większe, łatwo się powiększają i zmniejszają. Tkanka tłuszczowa podskórna znacznie oporniej zmniejsza objętość, bo jest magazynem energii na trudne czasy. U kobiet tłuszcz na udach i pośladkach jest zapasem dla potomka, bo z niej właśnie organizm karmiącej matki czerpie kwasy tłuszczowe do produkcji mleka. Otóż zespół metaboliczny powstaje tylko wtedy, gdy tkanki tłuszczowej jest za dużo wewnątrz brzucha. Otyłość udowo-pośladkowa nie powoduje zespołu metabolicznego. Natomiast otyłość brzuszna powoduje powstawanie cząsteczek zwanych lipoproteinami, które zawierają dużo cholesterolu. Do krwi dostaje się wtedy coraz więcej kwasów tłuszczowych, a to zmniejsza odporność na insulinę. Pojawia się zagrożenie cukrzycą, wzrasta ciśnienie krwi.
Jak można zapobiec takim kłopotom?
Przede wszystkim zmniejszyć liczbę dostarczanych kalorii. Ograniczyć spożycie tłuszczów nasyconych na rzecz zwiększenia udziału w diecie tłuszczów nienasyconych. Nie objadać się słodyczami, które zawierają cukry proste. W ich miejsce należy wprowadzić do diety cukry złożone pochodzenia roślinnego oraz błonnik rozpuszczalny, którego źródłem są produkty zbożowe, warzywa i owoce. I oczywiście regularnie ćwiczyć.



