Ania nie jest podobna do twojej szczupłej rodziny i musisz się z tym pogodzić. Połowa dzieci otyłych ma tendencje genetyczne, druga została do otyłości doprowadzona. Obie te przyczyny mogą skutkować poważnymi problemami. Dzieci otyłe są mniej sprawne od swoich rówieśników. Unikają zajęć sportowych, bo kto lubi robić publicznie to, co mu nie wychodzi. Ponadto rówieśnicy przypisują im wiele negatywnych cech. Prawie wszystkie dzieci przybierające na wadze przed 6 rokiem życia utrzymują nadwagę w okresie pokwitania, co jest szczególnie bolesne dla dziewczynek i przyczynia się do powstania zaburzeń odżywiania.
Leczenie otyłych dzieci wygląda inaczej niż osób dorosłych. Nie wolno go wspomagać farmakologicznie, wykluczone są zabiegi chirurgiczne. Diety powinno się wprowadzać ostrożnie i stopniowo. Nie możesz odchudzać córki bez współpracy ze specjalistą. Ania musi otrzymywać niezbędną porcję białka, cukru, tłuszczu, witamin i soli mineralnych. Twój mąż ma więc trochę racji. Nie można natomiast zakładać, że teraz można ją tuczyć, bo „wyrośnie”. Nic takiego nie nastąpi. Zadbaj więc, aby Ania miała dużo ruchu, może by razem z tatą uprawiała jakiś sport: pływanie, rower, grę w piłkę. A może powinniście całą rodziną wybrać się do specjalisty, który doradzi, jak postępować? Może zechcecie chudnąć razem z Anią?
I jeszcze jedna sprawa. Nie pozwól, aby dzieci kuzynek dokuczały Ani. Poproś je o pomoc w odchudzaniu córki. Dzieci lubią pomagać.
Małgorzata Lortsch-Krawczenko, psycholog



