Można zgodzić się z taką opinią, ponieważ choroby skóry widać, a jednocześnie wiele z nich świadczy o niedomaganiu konkretnego narządu. Skłonność do czyraków, infekcji drożdżakowych, świąd wskazują na ewentualność cukrzycy, a utrzymujące się zmiany trądzikowe lub występowanie owłosienia na skórze u kobiet o zaburzeniach hormonalnych. Proste wnioski, które wysnuwamy patrząc na twarz człowieka też o tym mówią. Ktoś jest blady, zgaszony, ma szarą cerę – pewnie coś mu dolega. Jeśli twarz jest gładka, z rumieńcem, a skóra elastyczna – taki obraz sugeruje pełnię zdrowia.
Dermatologia to obszerna dziedzina medycyny. Chorób skóry jest wiele i różne są ich przyczyny oraz sposoby leczenia. Jakie schorzenia występują najczęściej i czy możemy im zapobiegać?
Wśród ogromnej ilości chorób skóry najczęściej mamy do czynienia ze schorzeniami o etiologii bakteryjnej, grzybiczej, wirusowej czy alergicznej. O stanie naszej skóry często decyduje genetyka, bo wiele schorzeń, atopowe zapalenie skóry, bielactwo czy łuszczyca, ma takie podłoże. Mówimy też o skłonności genetycznej do chorób skóry, co nie jest jednoznaczne z wystąpieniem danego schorzenia u dzieci, jeśli któreś z rodziców chorowało. Ogólne zalecenia profilaktyczne to higiena. Codzienne mycie, ale bez przesady. Dwa razy dziennie, lepiej pod prysznicem niż w wannie i w niezbyt gorącej wodzie. Długie przesiadywanie w bardzo ciepłej wodzie maceruje skórę, a dodatki kosmetyczne – sole i płyny do kąpieli – ją wysuszają. Ważne, by każdy w rodzinie miał osobny ręcznik, własne przybory do mycia i do obcinania paznokci. Należy unikać bezpośrednich kontaktów (podawanie ręki) z osobami chorymi, szczególnie na choroby pochodzenia wirusowego, bakteryjnego i grzybiczego, u kosmetyczki, fryzjera lub pedicurzystki zwracajmy uwagę na to, czy przybory są sterylne lub jednorazowe. Na pływalni pod prysznic wchodźmy we własnych gumowych klapkach i przed wyjściem starannie osuszajmy stopy.
W przypadku chorób na tle alergicznym, po ustaleniu przyczyny (co nie jest łatwe) należy odizolować pacjenta od alergenu.Na stan naszej skóry ma wpływ dieta i tryb życia. Trzeba się zdrowo odżywiać (wskazana dieta śródziemnomorska), unikać słodyczy, w miarę możliwości codziennie przebywać na świeżym powietrzu i nie opalać się nadmiernie. Ze słońca korzystać rozsądnie. W godzinach porannych lub po południu - to wystarczy. Posłoneczne rogowacenie skóry, które jest stanem przednowotworowym, dotyczy obecnie coraz młodszych osób. Wpływa na to moda na opaleniznę kojarzoną z ładnym, zdrowym wyglądem, a także fakt, że coraz częściej wyjeżdżamy do ciepłych krajów, w których ekspozycja na słońce jest zdecydowanie większa niż w naszej strefie klimatycznej.
Nie należy nadmiernie korzystać z solarium. Choć nie mamy tu do czynienia z promieniami UVB, nadmierna opalenizna da ten sam negatywny efekt i skóra szybciej się zestarzeje. Słońce powinniśmy mieć w sercu – a niekoniecznie na skórze.
Zmorą nastolatków jest trądzik młodzieńczy. Czy stosować dostępne w aptekach i drogeriach środki kosmetyczne, czy lepiej skonsultować stan skóry dziecka u dermatologa?
Trądzik młodzieńczy pojawia się w okresie dojrzewania. Czasem utrzymuje się dłużej. Występuje najczęściej na twarzy, plecach i ramionach. Obserwuje się zwiększone wydzielanie łoju, skóra „świeci się”, pojawiają się zaskórniki, grudki i krostki, niekiedy guzy i torbiele. Przyczyną są czynniki hormonalne, czasami też dietetyczne. Jeśli nie pomagają środki kosmetyczne, trzeba udać się do lekarza. Jest wiele metod leczenia tej dolegliwości i terapia jest zazwyczaj długa. Stosuje się preparaty farmakologiczne miejscowo lub ogólnie, ale też zabiegi pozwalające na zmniejszenie blizn i przebarwień skóry.
Niektóre zmiany na skórze są łatwe do usunięcia.
Na przykład kurzajki. Wystarczy posmarować sokiem wyciśniętym z łodygi jaskółczego ziela i znikają. Kiedy z problemami skórnymi możemy poradzić sobie sami, a kiedy trzeba udać się do lekarza? Podany przykład jest prosty. Zimą, gdy nie mamy dostępu do jaskółczego ziela, usuwa się kurzajki smarując płynem dostępnym w aptekach bez recepty. Nie zalecam jednak samoleczenia ani też zaniedbywania zmian skórnych. Widoczna choroba skóry, która dokucza (swędzi, piecze, boli) sama zmusi do wizyty u lekarza. Gorzej jest z małymi i pozornie niewinnie wyglądającymi zmianami, które bywają lekceważone, co jest groźne w skutkach. Każdą zmianę na skórze, szczególnie jeśli się powiększa, zmienia barwę lub zaczyna krwawić, należy pokazać lekarzowi, który zdiagnozuje problem i zleci dalsze postępowanie. Wiele takich zmian to łagodne nowotwory, które z czasem mogą zmienić swój charakter, a usunięte w porę już nie zagrożą. Pamiętajmy też, że nowotwory złośliwe wykryte wcześnie można wyleczyć.



