Od redakcji

Przez wiele lat nikt o nim nie słyszał. No może z wyjątkiem nielicznej grupy pacjentów z tak zwaną chorobą trzewną. Potem został nagle okrzyknięty wrogiem numer jeden naszego zdrowia, winnym zaburzeń trawienia, alergii, słabej odporności i coraz powszechniejszej otyłości. Dziś słychać pierwsze głosy, że sam w sobie wcale nie jest taki straszny, tylko po prostu jest go w naszym życiu za dużo. Mowa oczywiście o glutenie, białku obecnym w większości zbóż, ale także w wielu produktach, które kupujemy codziennie. I rzeczywiście jemy go znacznie więcej niż kiedyś, co nie każdemu wychodzi na zdrowie. A więc jak jest naprawdę? Biorąc pod uwagę, że każdy z nas jest inny, przygotowaliśmy weekendowy test  (s. 12). Proste, smaczne i bezglutenowe menu, opracowane przez naszego dietetyka, pomoże Wam sprawdzić, czy to właśnie gluten negatywnie wpływa na samopoczucie. Jeśli po dwóch dniach poczujecie się lepiej, lżej, a energii przybędzie, to może warto kontynuować nasz bezglutenowy program. Na początek wystarczy urlop od pszennych bułek, ciast i gotowych wędlin. Zamiast nich polecamy prawdziwe skarby pełni lata, czyli pomidory (s. 54). Na ciepło lub na zimno, z dodatkami lub bez, zawsze pełne najbardziej wartościowych składników odżywczych – tym niezastąpionego likopenu, który chroni przed wieloma groźnymi chorobami. Dojrzewające w słońcu pomidory mają go najwięcej. Biegnijmy więc na targ, a po udanych zakupach zapraszamy do lektury naszego magazynu. 

Joanna Zielewska

 

Redaktor naczelna.

Superlinia numer 08/2014 już w kioskach !

Magazyn Superlinia
Sierpień nr 08/2014
 


Kalkulator BMI

(kilogramy)
(centymetry)

Hormony a tycie

Superlinia, 9/2011 strona 66-67
  • Hormony a tycie- Ilustracja 1
    Hormony a tycie
  • Hormony a tycie- Ilustracja 2
    fot. Shutterstock
więcej zdjęć
Estrogeny, progesteron, androgeny... Medycyna twierdzi, że mają one wpływ na wszystko, co dzieje się w organizmie człowieka: regulują podstawowe funkcje życiowe, decydują o stanie psychicznym, a także o naszej figurze i tuszy. W jaki sposób? Zapytaliśmy o to doktora Medarda Lecha, ginekologa i endokrynologa.

Na czym polega związek między hormonami a typem sylwetki i ciężarem ciała u pań?

Jajniki kobiet dorosłych wytwarzają ważne hormony, które tradycyjnie nazywane są płciowymi: estrogeny, progesteron i niewielką ilość androgenów, czyli hormonów męskich. Są one ważnym elementem równowagi hormonalnej w organizmie, decydują o zdolności (lub jej braku) do reprodukcji, ale także o typie sylwetki, wyglądzie włosów, skóry i innych atrybutach urody.  Wyróżniamy trzy typy hormonalne kobiet: estrogenowy, progesteronowy, androgenny – w zależności od tego, który hormon wykazuje się w badaniu podwyższonym poziomem.

W organizmie osoby z grupy pierwszej stwierdzamy oczywiście wysoki poziom estrogenów. Określa się ją zazwyczaj jako bardzo kobiecą i przypisuje duży temperament. Ma delikatną sylwetkę, dość duże piersi, wyraźnie zaznaczoną talię i biodra. Nie wykazuje na ogół nadmiernych tendencji do tycia. Włosy i skórę może mieć suche. U pań z tej grupy często wcześnie pojawia się pierwsza menstruacja, skarżą się one też na obfite miesiączki i dolegliwości zespołu napięcia przedmiesiączkowego. W pierwszym trymestrze ciąży, częściej niż kobiety z innych grup, cierpią z powodu silnych wymiotów.

Przedstawicielki typu progesteronowego to introwertyczki, dość zamknięte w sobie, powściągliwe w kontaktach, niedominujące, o skłonnościach do okrągłej sylwetki. Ich metabolizm jest wolniejszy, ze skłonnością do magazynowania i oszczędzania kalorii. Kobiety z tej grupy są często wysokie, o chłopięcej budowie. Rzadko miewają objawy napięcia przedmiesiączkowego. Ich menstruacje są zwykle skąpe, ale bolesne.

U kobiet androgennych stwierdzamy nieco wyższy poziom męskich hormonów, ale w ich wyglądzie wcale nie muszą dominować cechy męskie. O wielu z nich można powiedzieć: dobrze zbudowane, mogą nawet sprawiać wrażenie otyłych, ale zawdzięczają to głównie tkance mięśniowej, a nie tłuszczowej. Odznaczają się otwartością i aktywnością właściwie w każdej dziedzinie życia. O takich osobach mawia się, że tryskają energią.

Skoro dwa typy: progesteronowy i androgenny wykazują skłonności do nadwagi, czy lekarze leczący otyłość uwzględniają typ sylwetki pacjentki?

W pewnym sensie tak. Przeprowadza się przecież pomiar składu ciała, aby wiedzieć, czy przeważa tkanka tłuszczowa czy mięśniowa, czy organizm zatrzymuje wodę. Uwzględnia się też wiek, bo podstawowa przemiana materii zwalnia z upływem lat. Musimy jeszcze wziąć pod uwagę charakter pracy i tryb życia danej osoby, ponieważ od tego zależy jej zapotrzebowanie energetyczne.

Niektóre choroby powodują przyrost masy ciała i jednocześnie utrudniają pozbycie się nadmiaru kilogramów. Jakie to choroby?


Właśnie te, których praprzyczyną jest stan nierównowagi hormonalnej, na przykład niedoczynność tarczycy czy zespół policystycznych jajników. W tych wypadkach powrót do prawidłowej sylwetki możliwy jest tylko wówczas, gdy podejmie się terapię choroby podstawowej.

Kiedy brakuje hormonów tarczycy

Ciągłe uczucie chłodu, szybki przyrost wagi, zmęczenie i spowolnienie, a także placki szorstkiej skóry na zgięciach łokciowych i kolanowych mogą sygnalizować niedoczynność tego gruczołu.

Tarczyca, leżąca w przedniej części szyi obok tchawicy, do produkcji dostatecznej liczby hormonów potrzebuje białek z pożywienia i jodu. Niestety, na obszarze naszego kraju – poza pasem nadmorskim – brakuje jodu, co staje się przyczyną problemów zdrowotnych.

Kobiety w pewnych fazach życia mają większe zapotrzebowanie na ten pierwiastek i wtedy szybko dochodzi do jego niedoboru. Te fazy są uzależnione od hormonów płciowych, z którymi hormony tarczycy pozostają w ścisłym związku. Są to okresy pokwitania, ciąży, karmienia i klimakterium, a więc momenty, kiedy dotychczasowa równowaga hormonalna zostaje zachwiana.

Inną przyczyną niedostatecznego wydzielania hormonów tarczycy może być choroba autoimmunologiczna, kiedy organizm produkuje przeciwciała blokujące funkcje tych hormonów, a jedną z nich jest regulacja przemiany materii. Gdy brakuje hormonów tarczycy, jej praca ulega zakłóceniu, a organizm zaczyna pracować na zwolnionych obrotach. Wtedy następuje szybki przyrost masy ciała.

Gdy lekarz widzi u pacjentki charakterystyczne objawy niedoczynności tarczycy, kieruje ją na badania biochemiczne: oznaczenie poziomu hormonów: TSH, czasem także poziomów T3 i T4. Jeśli wyniki potwierdzą podejrzenie niedoczynności, wykonuje się jeszcze USG tego narządu, aby zobaczyć, jak wygląda on od środka, przekonać się, czy np. nie ma jakiegoś guzka, który zakłóca jego działanie.

Leczenie ustala się w zależności od stwierdzonej przyczyny niedoczynności gruczołu: chora przyjmuje odpowiednie dawki hormonów tarczycowych lub uzupełnia zasoby jodu w organizmie.

Zmniejszanie masy ciała jest częścią leczenia, jednak nie należy wprowadzać terapii odchudzającej przed ustaleniem przyczyny choroby i rozpoczęciem terapii hormonalnej. To jest błąd. Natomiast powodzenie terapii hormonalnej będzie sprzyjało skuteczności odchudzania.

Wojna estrogenów z androgenami

Nieregularne, rzadkie i skąpe miesiączki, kłopoty z zajściem w ciążę, otyłość, nadmierne lub nieprawidłowe owłosienie mogą być objawami zespołu policystycznych jajników. To schorzenie związane jest ze zjawiskiem hiperandrogenizacji, czyli zaburzenia równowagi hormonalnej między estrogenami i androgenami. Ta odrobina męskiego elementu w tyglu kobiecości spełnia pozytywną rolę, np. testosteron dodaje energii, wyzwala w kobiecie apetyt na seks, zwiększa też w pewnym stopniu jej satysfakcję seksualną. Jednak równowaga hormonalna jest bardzo krucha i nawet nieznaczne wahnięcie stężenia androgenów w górę może wywołać nieregularne miesiączki, trądzik czy nieprawidłowe owłosienie. Jeśli natomiast poziom androgenów wzrasta znacznie, sylwetka kobieca może nabrać cech męskich: rozrastają się mięśnie, pojawia łysienie androgenne, obniża się również głos.

Najbardziej charakterystyczne objawy zespołu policystycznych jajników kryją się jednak w głębi kobiecego organizmu. Jajniki są wyraźnie powiększone, a ich centrum otacza mnóstwo drobnych torbielek. W miarę postępu choroby może ulec zwłóknieniu otoczka jajnika, co uniemożliwia wydalenie jajeczka i staje się przyczyną kłopotów z zajściem w ciążę (sam obraz jajników nie zawsze musi świadczyć o tej chorobie, gdyż obecność drobnych torbielek może mieć także inną przyczynę).

Uważa się, że otyłość sprzyja temu zaburzeniu, ponieważ 50 proc. kobiet z rozpoznanym zespołem policystycznych jajników jest otyła, ale to nie nadmierna masa ciała jest czynnikiem decydującym o wystąpieniu opisywanych dolegliwości. W części przypadków za pierwotną przyczynę uważa się insulinooporność (jej skutkiem jest odczuwanie ciągłego głodu, a więc nietrudno o tycie).

U kobiet z rozpoznanym zespołem policystycznych jajników i insulinoopornością obserwuje się zwiększone ryzyko zachorowania na cukrzycę typu 2, nadciśnienie oraz inne choroby serca i układu krążenia. Dlatego ważną częścią terapii jest przyjmowanie leków przeciwko insulinooporności, przestrzeganie odpowiedniej diety, skorelowanej z wysiłkiem fizycznym, co powinno doprowadzić do schudnięcia.  Jednak podstawą w zespole policystycznych jajników jest leczenie hormonalne – podawanie środków antyandrogennych. Zajmują się nim ginekolodzy endokrynolodzy.

Zespół policystycznych jajników nie musi być chorobą na całe życie. Czasem organizm sam znajduje sposób na powrót do równowagi hormonalnej i owulacji. Może być również tak, że między cyklami bez owulacji wystąpi cykl owulacyjny i jajeczkowanie, co stworzy szansę na zajście w ciążę. A ciąża powoduje zazwyczaj samowyleczenie.

Niedobór hormonów tarczycy. Może wywoływać chandry i uczucie chronicznego zmęczenia

Poznaj dobroczynne działanie hormonów:

  • pilnują zaopatrzenia organizmu w energię;
  • wpływają na przemianę węglowodanów, tłuszczów i innych substancji odżywczych;
  • regulują gospodarkę cieplną; sprawiają, że jesteśmy wydajni, wytrzymali, aktywni i pełni życia;
  • przyczyniają się do zachowania równowagi psychicznej;
  • pozytywnie wpływają na cerę, włosy oraz figurę.


Konsultacja: dr n. med. Medard Lech

Dodaj komentarz

Komentarz
Podpis
Email
(nie zostanie wyświetlone, tylko do wiadomości redakcji)

Komentarze

  • Czytałam Twoje posty, znam Twoje zdanie na temat docbryh rad itp. Musisz jednak zdawać sobie sprawę z tego, że skoro udostępniłaś swoje życie i problemy to nie unikniesz rf3żnych opinii na temat Twf3j i problemu, ktf3ry poruszasz. Nie możesz też wymagać żeby wszyscy Ci wspf3łczuli, głaskali po głowie i mf3wili jaka to biedna jesteś. Sorry, ale taka jest prawda.Po drugie z Twojego bloga aż kipi żal i pretensje do nie wiadomo kogo i czego i przeogromne parcie na to by zostać matką.Wiem, że masz swoje teorie, ale jest coraz więcej par, ktf3re po takiej walce jaką Wy teraz przechodzicie mf3wią sobie ok odpuśćmy, zaczekajmy, odetchnijmy, spf3jrzmy na to z innej strony, sprf3bujemy za kilka miesięcy znowu i jakimś dziwnym trafem, całkiem niespodziewanie okazuje się, że spodziewają się dziecka. To nie jest wyssane z palca. tak się zdarza. I nie mf3w, że z medycznego punktu widzenia nie ma cienia szansy na naturalne poczęcie w Waszym przypadku. Medycyna ma swoje granice wiedzy i możliwości, a natura robi swoje.Odpuść dziewczyno. Odpuść sobie i swojemu mężowi. Może potrzeba żebyście skorzystali z pomocy psychologa, bo powiem szczerze, że to co napisałaś o swoim mężu jest trochę przerażające i niepokojące.Pamiętaj, że nawet najlepszy i najukochańszy mężczyzna ma też swoje uczucia i myśli. Często o tym nie mf3wią, ale oni takie sytuacje przeżywają tak samo mocno lub nawet bardziej od kobiety.Może ten jego dobry nastrf3j to po prostu dobra gra po to żeby nie było jeszcze gorzej. Może to maska i sposf3b żeby choć trochę się obronić przed Twoim żalem, płaczem i podłym nastrojem.Ty jako kobieta wygadasz się koleżankom, wyżalisz na blogu, popłaczesz, a facet?Faceci rzadko mf3wią o tym co się dzieje w ich głowie.Pamiętaj, że mąż jest najbliższą Ci osobą i uważaj żeby walka o dziecko nie zniszczyła relacji między Wami.

    ~1eC7E2P1y5vB 2013-12-10 14:00:39