• Blogi
  • Ćwiczenia
  • Diety
  • Kluby puszystych
  • Listy
  • Metamorfozy
  • Moda
  • Psychologia
  • Inne
    • Anoreksja i bulimia
    • Nadwaga/otyłość
    • Ośrodki odchudzania / SPA
    • Pomiary masy ciała
    • Preparaty odchudzające
    • Pytania i odpowiedzi
    • Zabiegi odchudzające

Czerwiec nr 6/2012
  • Wydania online
  • Najnowszy numer
  • Prenumerata
  • Kontakt

W tym wydaniu również

  • Znaczenie jodu w diecie
  • Rachunek sumienia
  • Sekrety spalania tłuszczu
  • Zwalcz sadło z turbodietą
  • Na tropie fałdek
  • 10 trikow na pozbycie się brzuszka
  • Zatroszcz się o swoje ciało
  • Konkurs „Dlaczego tak trudno się ruszyć” rozstrzygnięty! - Bo w ruchu jest moc
  • Joanna Kurowska - Lubię dac sobie w kość
  • Jak chudnąć, to w Polsce
  • więcej w tym wydaniu

Nie umiem robić sobie zdjęć

Superlinia, 11/2010; 34-35
  • fot. archiwum prywatne
więcej zdjęć
Prezentujemy fragmenty nagrodzonego dzienniczka odchudzania pióra 41-letniej pani Danuty Łatały z Rudziczki, która marzyła o zrzuceniu 8,5 kg, a stanęło na zaledwie 2,5. Ale nagrodziliśmy jej marzenia, dystans do siebie, olimpijski spokój i oczywiście poczucie humoru.

Chcę się odchudzić, by:

  • być zdrowszą (kiepsko z tym ostatnio)
  • podobać się mężowi
  • zaoszczędzić sobie wysłuchiwania uwag typu: grubas, beka, morświn, boczek itp.
  • być modną, a nie czuć się jak „wieśniak”

Do boju, Danka!!!

1 maja 2010, sobota


W aptece kupiłam: błonnik, chrom i C.L.A. Sportu za bardzo nie mogę uprawiać, bo jestem świeżo po operacji ginekologicznej, ale posprzątałam cały dom, odkurzyłam 7 dużych pokoi, 2 łazienki, 2 przedpokoje, pomyłam podłogi, zmieniłam pościel w 2 łóżkach.

2 maja 2010, niedziela

Po całym dniu diety przyjechali goście i zasiedzieliśmy się przy grillu. Zjadłam kawałek karczka i szarlotki. Nawet zwierzęta sępiły karczuś... Na poprawę sytuacji zrobiłam sobie  herbatę pu-erh. (...) Tak ogólnie, to nie ciągnie mnie wcale do jedzenia.

4 maja 2010, wtorek

Przed obiadem tabletka błonnika i szklanka gorzkiej herbaty. Na obiad zupa porowa z zacierką, 10 racuchów z jabłkami i 1 tabletka C.L.A. Na kolację nic, bo nie jestem głodna.

5 maja 2010, środa

Plewiłam pod folią przez godzinę, potem skopałam ziemię, posadziłam paprykę i pomidory. Ziemię z kompostownika nosiłam po łopatce, żeby więcej razy chodzić, dla sportu. Razem byłam 15 razy. (...) Wieczorem 5 minut jeździłam na rowerku rehabilitacyjnym – więcej się bałam, bo lekarz zabronił mi wysiłku.

8 maja 2010, sobota

Jestem na dwudniowej wycieczce z wujaszkiem, który jest przewodnikiem górskim, ale ja jeżdżę autobusem, bo nie mogę chodzić po górach.

14 maja 2010, piątek

Rano kawa z cukrem (mąż zrobił, nie wiedział nic o słodziku, ale dobra – nie mogę jej wylać, mało kiedy robi mi kawę). (...) Kupiłam sobie kremy wyszczuplające i modelujące sylwetkę. 1 czerwca 2010, wtorek

Rachunek sumienia po pierwszym miesiącu!!! Liczyłam, że waga będzie mniejsza, a tu tylko 0,5 kg mniej! Najbardziej schudł mi biust, o 2 cm – oj, mąż nie będzie zadowolony!

2 czerwca 2010, środa

Włączyłam krople odchudzające. Chcę codziennie jeździć rowerem (ok. pół godziny), wieczorem robić po 20 brzuszków prostych i 40 ukośnych, i masaż brzucha urządzeniem „vibra space”, potem kąpiel i wcieranie balsamu wyszczuplającego. Może to coś zmieni.

1 lipca 2010, czwartek

Po 2 miesiącach zaledwie 1,5 kg. Nie wiem, czy za dużo „żrę”, czy za mało ćwiczę. Najbardziej martwię się o zdjęcia. To pierwsze, które wysłałam, było okropne. W telefonie mam aparat, ale nie wiem, jak się tym robi zdjęcia, jestem starej daty. Byłam nawet na początku u fotografa, ale głupkowato się podśmiewywał, że studyjne zdjęcie kosztuje 35 zł za sztukę i czy mi się to opłaca... Pomyślę.

1 sierpnia 2010, niedziela

To już KONIEC!!! A może nie?!


Chciałam schudnąć 8,5 kg, nie udało się. Dobre i 2,5 kg, od czegoś trzeba zacząć. Nauczyłam się jeść więcej warzyw, pić dużo płynów, mądrzej robić zakupy. Po słodyczach mam wyrzuty sumienia: „Widzisz, znowu ci dupsko po tym urośnie...”  Poza tym, udało mi się przy okazji trochę odchudzić rodzinę, każde z nas schudło po 2 kilo. Dla mnie to SUKCES!!!

Danka

Wasz miniporadnik „Po odchudzaniu”

Udział w konkursie wymuszał na Was mniejszy lub większy reżim dietetyczny. Bez względu na to, ile ostatecznie udało się Wam schudnąć, warto swoje osiągnięcie utrzymać, a może nawet pójść dalej i sięgnąć po więcej? Trzymajcie się kilku poniższych zasad, a nie dopadnie Was efekt jojo ani związana z nim chandra.

1. Wygłodzony organizm lubi nadrabiać zaległości, zwłaszcza magazynować tłuszczyk na srogą zimę. Nie pomagaj mu w tym, wracając beztrosko z 1000 czy 1500 kalorii od razu na 2000.

2. W okresie tzw. diety przejściowej dodawaj do dobowej racji nie więcej niż 100 kalorii tygodniowo.

3. Uważaj na to, CZEGO jesz więcej. Najpierw dopełniaj dietę warzywami, następnie niezbyt słodkimi owocami, w dalszej kolejności porcją chudego nabiału np. twarogu, piersi kurczaka. W dalszych tygodniach dołącz: 2 łyżeczki oliwy, kromkę pełnoziarnistego razowca, kawałek ryby.

4. Jeśli w czasie odchudzania udało Ci się wyeliminować słodycze, naucz się żyć bez nich już na zawsze.

5. Po dojściu do racjonalnego poziomu 1800–2000 kcal dziennie, skoncentruj się na pielęgnowaniu nowo nabytych, zdrowych nawyków: 4–5 posiłków dziennie, maksimum warzyw, chudego mięsa i ryb, minimum węglowodanów, jeśli tłuszcz, to tylko roślinny (wyjątek stanowi ten rybi) i to w niewielkich ilościach.

6.  Nie rezygnuj z wysiłku fizycznego. Pół godziny spaceru dziennie to absolutne minimum, ale rozważ też pływanie, rower, jogę czy zwykłą, byle regularną gimnastykę.

Finaliści konkursu „Chudnij z nami”

Oto lista tych, którzy przysłali kupon nr 2 i schudli co najmniej 5 kg. Otrzymują od nas pamiątkowe dyplomy i drobne upominki:

Joanna Czupryńska, Warszawa, 7,7 kg; Alina Golan, Kadzidło, 5,5 kg; Iwona Hauke, Donau, 25 kg; Agnieszka Horabik, Brwinów, 10,4 kg; Olga Jacak-Gałązka, Szydłów, 6,5 kg; Urszula Jastrzębowska, Pruszcz Gdański, 9 kg; Grażyna Kiedrowicz, Brusy, 11 kg; Alicja Klinkosz, Luzino, 7 kg; Agnieszka Kolaniak, Legnica, 16 kg; Anna Kolenkiewicz, Augustów, 7 kg; Daria Kopacka, Plewiska, 24,9 kg; Agnieszka Kubala, Zgorzelec, 11 kg; Joanna Kwapis, Chełmno, 6,6 kg; Katarzyna Ludwiczak, Łódź, 25 kg; Wioleta Lusek, Bytom, 7,5 kg; Kamila Łukawska, Cewlino, 9 kg; Beata Mikłos, Bochnia, 5,1 kg; Anna Mordarska, Góra Kalwaria, 16 kg; Barbara Murawska, Olecko, 13 kg; Agata Partyka, Orły, 10 kg; Barbara Pietrucha, Chorzów, 8 kg; Iwona Pietrzyk-Skrobosz, Leśnica, 10 kg; Aneta Przywitowska, Warszawa, 16 kg; Agnieszka Sarwaryn, Radom, 10 kg; Maja Skup, Piastów, 16 kg; Patrycja Sokołowska, Osiecznica, 19 kg; Ewelina Szczygieł-Wodzisz, 12,6 kg; Eryka Wachnicka, Katowice, 15 kg; Anna Waniak, Szczepanów, 5,2 kg; Izabela Wittych, Sevemum, 10 kg; Elżbieta Żędzian, Białystok, 5 kg.

Dodaj komentarz

Komentarz
Podpis
Email
(nie zostanie wyświetlone, tylko do wiadomości redakcji)
 

Superlinia.pl © 2012 | Polityka prywatności

  • O nas|
  • Diety|
  • Ćwiczenia|
  • Kontakt