• Blogi
  • Ćwiczenia
  • Diety
  • Kluby puszystych
  • Listy
  • Metamorfozy
  • Moda
  • Psychologia
  • Inne
    • Anoreksja i bulimia
    • Nadwaga/otyłość
    • Ośrodki odchudzania / SPA
    • Pomiary masy ciała
    • Preparaty odchudzające
    • Pytania i odpowiedzi
    • Zabiegi odchudzające

Czerwiec nr 6/2012
  • Wydania online
  • Najnowszy numer
  • Prenumerata
  • Kontakt

W tym wydaniu również

  • Znaczenie jodu w diecie
  • Rachunek sumienia
  • Sekrety spalania tłuszczu
  • Zwalcz sadło z turbodietą
  • Na tropie fałdek
  • 10 trikow na pozbycie się brzuszka
  • Zatroszcz się o swoje ciało
  • Konkurs „Dlaczego tak trudno się ruszyć” rozstrzygnięty! - Bo w ruchu jest moc
  • Joanna Kurowska - Lubię dac sobie w kość
  • Jak chudnąć, to w Polsce
  • więcej w tym wydaniu

10 trikow na pozbycie się brzuszka

Superlinia, 11/2010; 12-13
Iza Czajka
  • fot. Shutterstock
  • fot. Shutterstock
więcej zdjęć
Przedstawiamy proste sposoby na ograniczenie kaloryczności spożywanych posiłków. Stosując je, nawet nie poczujesz, że jesteś na diecie, a kilogramy same zaczną znikać!

Jedzenie jest nierozerwalnie związane z emocjami, a one właśnie są „sprawcami” odkładania się tłuszczyku na brzuchu. Wiedzą o tym restauratorzy, producenci żywności i właściciele fast foodów, którzy stosują mnóstwo podstępów, abyś mogła zjeść więcej. Odkrywamy te pułapki, a jednocześnie podpowiadamy, w jaki sposób je omijać. Poznaj metody niedopuszczające do pojawienia się „żarłocznych myśli” i jedzenia ponad miarę.

1. Zmień szklanki

Według badań opublikowanych w „Journal of Consumer Research”, dorośli wypijają o 19 proc. więcej kalorii ze szklanek niskich i szerokich, bo – niestety – ludzki mózg rejestruje, że tego płynu jest mniej niż w szklance wysokiej i smukłej.

2. Pomniejsz talerze

To najczęściej stosowany sposób w restauracjach, abyś zjadła więcej. Na nich nawet duża porcja pizzy czy makaronu będzie wyglądała jak mała. Zwykle średnica takiego talerza jest większa niż 30 cm. Badania zrobione na Cornell University udowodniły, że osoby jedzące steki na małych talerzach (o średnicy 21 cm) miały wrażenie, że zjadają o 18 proc. więcej kalorii niż ci, którzy zjadali je z dużego talerza. Zapewne znasz to uczucie, gdy we włoskiej restauracji zjadasz na ogromnym talerzu porcję makaronu, która wydaje się tak mała, że domawiasz przystawkę i deser.

3. Zagraj w miski

Im płytsze, tym lepsze.  Jak pokazują badania, z tych głębokich i o dużej średnicy zjesz więcej. Dlatego nie polecamy serwowania zupy w wazie – wtedy weźmiesz dokładkę. W domu miskę zastąp filiżanką do herbaty. Jest doskonałym naczyniem na mniejszą porcję płatków czy lodów. Dużych mis używaj tylko do podawania sałatek i surówek, bo zjedzenie nawet imponujących ilości zieleniny nie zwiększy twojej masy ciała.

4. A nóż widelec...

Zwróciłaś uwagę na rozmiary sztućców w barach i restauracjach? Są wyjątkowo duże, abyś więcej i szybciej zjadła. Używając ich, nie podelektujesz się posiłkiem – a taka jest idea stosowania pałeczek w kuchni chińskiej i japońskiej: jednorazowo bierzesz nimi do ust niewielkie kęsy i masz czas, aby je wolno pogryźć. Badania prowadzone przez specjalistów wykazały, że płaskie, niezbyt głębokie łyżki stołowe mogą sprawić, że będziesz nabierała aż 15 proc. mniej zupy, płatków czy twarożku, a tym samym zjadała mniej kalorii.

5. Nosem pobudzaj zmysły


Jeśli nie chcesz pochłaniać zbyt wielu kalorii, porzuć zwyczaj wykładania w domu cukierków i drobnych ciastek, za to trzymaj na wierzchu owoce i świeże zioła. Również w restauracji siadaj blisko wyłożonych jabłek, grejpfrutów, pomarańczy czy pęczków świeżej mięty. Badania przeprowadzone w Smell & Taste Treatment and Research Foundation w Chicago pokazały, że osoby z otyłością i nadwagą, poddawane takiej oto aromaterapii, zgubiły po 15 kilogramów w ciągu 6 miesięcy. Powąchanie banana, jabłka lub mięty sprawia, że czujesz się mniej głodna, gdyż twój mózg myśli, że tak naprawdę zjadłaś to, co wąchałaś.

6. Wyobraźnia czyni cuda

Zanim zaczniesz jeść, pomyśl o poprzednim posiłku: o tym, jak wyglądał, z czego się składał, jak pachniał, czy ci smakował i jak duży był. Twój mózg uzna, że nie jesteś tak bardzo głodna, jak ci się wydawało, i apetyt zdecydowanie osłabnie.

7. Unikaj pomarańczowego i żółtego

Również barwy wpływają na twoją psychikę i zachowania żywieniowe. Wiedziały o tym od dawna korporacje McDonald’s, KFC, a teraz nawet kebaby, malując wnętrza swoich restauracji na pobudzające apetyt kolory: pomarańczowy, czerwony czy żółty. W badaniach opublikowanych w „Contract Magazin” opisano, że osoby stołujące się w pomieszczeniu o niebieskich ścianach zjadały 33 proc. mniej kalorii niż te, które spożywały posiłek w pokoju żółtym czy czerwonym. Niebieskie światło sprawia, że potrawy stają się mniej apetyczne, czego nie można powiedzieć o świetle żółtym czy czerwonym. Jeśli więc chcesz mieć kontrolę nad swoim apetytem, kup naczynia – a zwłaszcza talerze – o barwie niebieskiej, a także obrus i kwiaty do wazonu w tym samym kolorze.

8. Omijaj lokale w centrum miasta

Pośpiech oraz stres to nie jedyne czynniki powodujące, że więcej zjadasz w restauracjach czy barach szybkiej obsługi. W połowie lat osiemdziesiątych naukowcy z Fairfield University udowodnili, że osoby spożywające posiłek i słuchające jednocześnie głośnej, szybkiej muzyki zjedzą prawie o jedną trzecią więcej. Ponowne badanie, przeprowadzone w 2008 roku wśród mężczyzn, pokazało, że decybele zwiększają spożycie płynnych kalorii; soków, drinków alkoholowych etc. Okazało się jednak, że nie tylko dźwięk, ale również obraz rozprasza biesiadujących (np. ciasnota w barze, przechodzenie ludzi koło twojego stolika, kolejki) i sprawia, że zjadają więcej. To samo dotyczy restauracji czy barów
w ruchliwej okolicy.

9. Uwierz w czar zwierciadła

Zamontowanie lustra w pokoju jadalnym i częste przeglądanie się w nim, szczególnie podczas spożywania posiłku, sprawi, że zaczniesz kontrolować swoje zachowania związane z jedzeniem. Przestaniesz się śpieszyć, nauczysz wolno gryźć. Lustro będzie ci też ciągle przypominać, dlaczego chcesz schudnąć.

10. Pasek – twój przyjaciel

Jeśli wybierasz się na lunch czy też masz w planach wieczorną kolację, gadżetem pomocnym w ograniczeniu zjadanych kalorii będzie dość ciasno zapięty pasek. To dzięki niemu nawet niewielkie kęsy wywołają dyskomfort w brzuchu i sprawią, że zjesz
o 1/3 mniej. Ten trik może być przydatny również podczas świątecznych biesiad w domu.

Dodaj komentarz

Komentarz
Podpis
Email
(nie zostanie wyświetlone, tylko do wiadomości redakcji)
 

Superlinia.pl © 2012 | Polityka prywatności

  • O nas|
  • Diety|
  • Ćwiczenia|
  • Kontakt