Zapewne po to, żeby się oderwać od nawału pracy związanej z wysłaniem do druku tego numeru „Superlinii”, wybiegłam myślami w przyszłość. Zaczęłam się zastanawiać, czy i kiedy zostanie wynaleziona dieta idealna, zapewniająca wszystkim ludziom życie zdrowe i wolne od ciężaru zbędnych kilogramów. Albo kiedy naukowcy skonstruują malutkie urządzenie, które wszczepione pod skórę sprawi, że każdy z nas będzie zjadał tylko tyle, ile jest mu w danym momencie niezbędne – i ani jednej kalorii więcej. Wtedy mogłybyśmy uroczyście wydać ostatni numer naszego miesięcznika i oddać się słodkiemu nicnierobieniu. No cóż, pomarzyć dobra rzecz...

Na razie jednak przed wszystkimi sporo pracy. Przed nami – ponieważ w redakcji zawsze jest coś nowego i nieoczekiwanego do zrobienia. Przed naszymi Czytelniczkami i Czytelnikami, którzy chcą zmienić swój styl życia na zdrowszy, a swoje ciało uwolnić od nadwagi. Co jest im potrzebne, żeby sprostać tym niełatwym zadaniom? Przede wszystkim silna motywacja. Poza tym przyda się dobry przykład. W tym numerze takich przykładów nie brakuje. Agata i Bartek opowiadają o swojej walce z nadmiarem ciała. Oboje odnieśli wielkie zwycięstwo. Teraz ich motywacją jest każde spojrzenie w lustro na nową sylwetkę i na zdjęcia z niedawnej przeszłości.

Myślę, że nie warto czekać na wyniki pracy naukowców.

Trzeba już teraz mocno wziąć swój los w swoje ręce i walczyć o nową, udoskonaloną wersję siebie. Życzę sukcesów!

Autor: Redaktor naczelna

Superlinia numer 05/2014 już w kioskach !

Magazyn Superlinia
Maj nr 05/2014
 


Kalkulator BMI

(kilogramy)
(centymetry)

Weź pieprzyk pod lupę

Superlinia, 10/2010 strona 71-72
  • Weź pieprzyk pod lupę- Ilustracja 1
    fot. Shutterstock
  • Weź pieprzyk pod lupę- Ilustracja 2
    fot. Shutterstock
więcej zdjęć
Opalenizna przywieziona z wakacji dodaje urody. Po urlopie warto jednak  przyjrzeć się wszelkim przebarwieniom, znamionom, plamkom na skórze, bo im opalanie zdecydowanie nie służy.

Rozsądnie dawkowane słońce jest korzystne dla skóry. Wygładza ją, łagodzi podrażnienia. Ale słońce potrafi też być zdradliwe i przysporzyć wielu kłopotów.

Nie ma chyba człowieka, który nie odnalazłby na swojej skórze przynajmniej kilku tzw. pieprzyków, czyli znamion barwnikowych. Najczęściej występują one na ramionach, w górnej części pleców, niekiedy na twarzy, nogach, skórze głowy. Mają różne kształty: od zupełnie płaskich, po wypukłe, guzowate, rozległe, pokryte włoskami, a także zróżnicowane kolory: beżowe, różowe, białe, błękitne, bardzo ciemne, prawie czarne.

Pojawiają się w różnym wieku, ale najczęściej pomiędzy 18. a 30. rokiem życia. Wtedy możemy naliczyć ich od kilku do kilkudziesięciu. Z wiekiem jeszcze ich przybywa.

Typowy pieprzyk ma średnicę około 2 milimetrów, symetryczny kształt, regularny kontur oraz jednolitą barwę. Jest wyraźnie widoczny na skórze, nie powoduje żadnych dolegliwości. Często występującymi znamionami są też tzw. myszki, czyli duże, ciemne, wypukłe i owłosione znamiona (one zwykle są najbezpieczniejsze) oraz przebarwienia (ciemniejsze plamki). Te ostatnie powstają wówczas, gdy naturalny barwnik skóry, tzw. melanina, pod wpływem światła rozkłada się nierównomiernie. Zwykle są zmorą kobiet zbliżających się do czterdziestki czy przekraczających ją.

Przebarwienia są sygnałem, że czas zrezygnować z intensywnego opalania. Z wiekiem związane są też tzw. plamy soczewicowate, zwane potocznie wątrobowymi. Gdy melanocyty przestają już być tak sprawne, jak niegdyś, zbijają się w grudki lub mają skłonność do nadczynności. Ten rodzaj przebarwień ciemnieje z upływem lat i ma charakter zmian trwałych. Zwykle powstaje na odkrytych częściach ciała.

Kiedy do lekarza?

Wszystkie znamiona, nawet te najbardziej „niewinne”, warto stale obserwować. Każde z nich może bowiem zezłośliwieć wskutek działania promieni ultrafioletowych, ciągłego tarcia, np. ramiączkiem stanika, kołnierzykiem, paskiem czy oprawką okularów. Sygnałem, że dzieje się coś niepokojącego, może być nawet najmniejsza, pozornie niegroźna zmiana w ich wyglądzie. Jeśli pieprzyk nagle zaczyna się powiększać, ciemnieje albo blednie, zmienia kolor na czerwony, szarobrązowy lub fioletowy, swędzi czy boli, wyraźnie nabiera odczynu zapalnego, krwawi, pokrywa się strupkami – koniecznie skonsultuj się z dermatologiem. Szczególną czujność trzeba wykazać w przypadku tzw. znamion atypowych, czyli takich, które są okrągłe lub owalne, mają nieregularne brzegi i wielkośćok. 5-8 mm. Przypominają one kształtem sadzone jajko – środek jest ciemny, lekko wypukły, a brzegi jaśniejsze, faliste. Warto też regularnie kontrolować znamiona znajdujące się na owłosionej skórze głowy. Osoby zdrowe, które nie mają wielu znamion, powinny badać skórę raz na trzy lata, ludzie starsi – raz na rok, a ci z licznymi pieprzykami – co 3 miesiące.

Zostawić czy wyciąć?

Aby ocenić rodzaj przebarwienia i upewnić się, że nic groźnego się nie dzieje, najlepiej zasięgnąć opinii dermatologa. Warto poszukać lekarza z doświadczeniem, bo postawienie prawidłowej diagnozy jest bardzo trudne. Badanie jest bezbolesne. Lekarz często korzysta z dermatoskopu – urządzenia umożliwiającego precyzyjne obejrzenie powierzchni skóry. Dermatolodzy zalecają, by usuwać znamiona, które znajdują się w miejscach odkrytych lub są narażone na ciągłe drażnienie, np. na skórze głowy (czesanie), stóp (otarcia przez buty), na wysokości talii (gumka rajstop), na szyi (łańcuszek). Zabieg wykonuje się przy użyciu skalpela, ciekłego azotu albo lasera. Zawsze powinien przeprowadzić go lekarz chirurg, nigdy kosmetyczka. Nie jest skomplikowany. Trwa ok. 30 minut, robi się go w znieczuleniu miejscowym. Zwykle jednorazowo usuwa się do trzech znamion. Niewielkie ranki skleja się specjalnym klejem lub nalepia na nie plaster silikonowy, który delikatnie masuje skórę, zapobiegając powstawaniu blizn. Mały ślad może pozostać tam, gdzie zakłada się szwy.

Wycięty fragment oddaje się do badania histopatologicznego, aby upewnić się, że nie było w nim komórek nowotworowych. Jedynie po usunięciu znamienia metodą laserową nie można wykonać badania histopatologicznego, dlatego najpierw lekarz musi w stu procentach określić rodzaj usuwanej zmiany.

Najgroźniejszy – czerniak

Znamiona trzeba badać i kontrolować ze względu na niebezpieczeństwo przekształcenia się ich w nowotwór. Ten najgroźniejszy – czerniak – występuje w różnych postaciach: brodawek, guzków, plam. Rzadko spotykaną postacią czerniaka jest prawie niewidoczna zmiana bezbarwnikowa, w kolorze skóry (najbardziej złośliwa).

Niebezpieczne są też zwykłe pieprzyki i znamiona, które zaczynają się szybko powiększać, zmieniają barwę, mają nieregularny kształt i nierówne, zamazane brzegi. Trzeba także koniecznie pokazać onkologowi pieprzyk lub znamię, które nagle zaczęło swędzieć.

Wyższe ryzyko zachorowania mają ludzie o jasnej karnacji ciała, rudych włosach oraz ci, których krewni chorowali na nowotwór tego typu. Czujność powinny zachować również osoby, które w dzieciństwie uległy oparzeniu słonecznemu (mówimy o nim wtedy, kiedy na skórze pojawia się rumień z pęcherzami).

Najlepszym sposobem zabezpieczenia się przed czerniakiem jest jak najszybsze usunięcie zmiany skórnej, razem z sąsiadującymi zdrowymi tkankami. Wczesne wycięcie złośliwiejącego znamienia może uratować ci życie!

Profilaktyka przede wszystkim

  • Unikaj silnego naświetlania znamion, a jeśli nie chcesz zrezygnować z plażowania – przynajmniej zasłoń je plastrem. Osłaniaj znamiona także podczas spacerów. Pamiętaj, że promienie słoneczne przenikają też przez liście drzew, krzewów i prześwitujące ubranie. Tkanina chroni jak filtr nr 15. Nie wystarczy się więc tylko okryć – trzeba unikać słońca albo stosować kremy z wyższymi filtrami. Jeśli masz jasne włosy i oczy, a twoja skóra reaguje na słońce zaróżowieniem, przez całe lato stosuj krem z filtrem powyżej 50. Jeśli dużo przebywasz na powietrzu, smaruj tym kosmetykiem ciało kilka razy dziennie. Jeżeli twoje oczy i włosy są brązowe, wystarczy ci krem z filtrem 20.
  • Nie korzystaj z solarium. Tu również działają na skórę szkodliwe promienie ultrafioletowe. Jeśli mimo wszystko chcesz się opalić, skróć czas seansu do 15 minut. Przed wizytą w solarium zabezpiecz się dobrym kremem z filtrem.
  • Mierz znamiona linijką. Jeśli średnica któregoś przekracza 5 mm, pokaż je koniecznie lekarzowi.
  • Obserwuj uważnie, czy zmiana nie powiększa się, nie zmienia koloru. Bezpieczniejsza jest jasnobrązowa, kawowa. Czarna i różowa powinna cię zaniepokoić. Także swędzenie lub krwawienie to wystarczający powód, by zwiększyć czujność.
  • Oceniaj kształt znamienia. Połóż na nim przezroczystą bibułkę, odrysuj kształt. Złóż kartkę na pół. Gdy brzegi nie pokrywają się – znamię jest asymetryczne i wymaga regularnej obserwacji.

Dodaj komentarz

Komentarz
Podpis
Email
(nie zostanie wyświetlone, tylko do wiadomości redakcji)

Komentarze

  • mam na brzuchu czerwone znamje jest okragle i rosnie na brzuchu jak by bylo na grubej nitce co mam ztym zrobic

    ~renia 2013-05-27 22:06:33