Co to za choroba to wiosenne przesilenie, panie doktorze, dlaczego dopada nas wiosną?
To nie konkretna choroba, lecz zespół przykrych objawów wynikających z przestrajania się organizmu z warunków zimowych, w których funkcjonuje on ze zmniejszoną aktywnością, na warunki wiosenne. Po zimie zazwyczaj nie jesteśmy w najlepszej kondycji, co wynika głównie z braku dostatecznej ilości światła słonecznego, ruchu oraz witamin i składników mineralnych w diecie. Więcej bowiem czasu spędzaliśmy w domu przed telewizorami bądź komputerami, chętniej jadaliśmy potrawy treściwe - tłuste, mączne i słodkie, natomiast mniej owoców i warzyw, a pogoda nie zachęcała do przebywania na świeżym powietrzu - do spacerów, wędrówek czy wycieczek rowerowych. Tegoroczne anomalie atmosferyczne dały się we znaki wszystkim, ale szczególnie osobom uczulonym i z astmą. Dla nich wiosenne kłopoty zdrowotne zaczęły się już w grudniu, kiedy przyroda, zamiast trwać w uśpieniu, sprowokowana zbyt wysokimi, jak na tę porę roku, temperaturami, zbudziła się do życia - drzewa i krzewy zaczęły kwitnąć, a ich unoszące się w powietrzu alergizujące pyłki zaostrzały stany chorobowe.
Warunków dyktowanych przez przyrodę zmienić się nie da, jednak objawom przesilenia wiosennego z pewnością można zapobiegać?
I to w sposób nader prosty - zimą należy racjonalnie się odżywiać oraz uwierzyć, że jest to także pora na aktywność fizyczną. Bez względu na pogodę trzeba dużo się ruszać, spacerować, jeździć na nartach, łyżwach, żeby nie „rdzewieć" i nie obrastać tłuszczem, bo to nie poprawia samopoczucia, zły stan psychiczny potęguje objawy wiosennego zmęczenia.
A co robić, gdy już wystąpią? Jak wspomóc organizm, by się szybciej z nimi uporał? Może przydałyby się jakieś leki albo chociaż kuracja witaminowa?
Wprawdzie apteki dysponują różnymi specyfikami na dolegliwości związane z przesileniem wiosennym, jednakże ja nie jestem ich wielkim zwolennikiem. Uważam, że najlepiej nie przeszkadzać organizmowi, sam sobie poradzi. A witaminy, owszem, lecz nie tylko w tabletkach, a przede wszystkim w postaci naturalnej. Do jadłospisów włączmy jak najwięcej potraw zawierających cenne witaminy, sole mineralne oraz błonnik, jednocześnie ograniczając słodycze, które powodują szybki wzrost stężenia glukozy we krwi, później zaś gwałtownie ono spada, wywołując skłonności do bólów głowy, uczucie zmęczenia, rozdrażnienia. No i więcej ruchu, ćwiczeń fizycznych, przebywanie na świeżym powietrzu. Nawet gdy nie mamy na to zbyt dużej ochoty, wyruszmy w plener, z pewnością nastrój nam się poprawi i dolegliwości miną.
Nie wszyscy odczuwają przykre objawy przesilenia wiosennego, kto na nie jest szczególnie podatny?
Zdecydowanie panie, zwłaszcza nadwrażliwe, nieco rozchwiane emocjonalnie, co często ma związek z zaburzeniami hormonalnymi w okresie menopauzy.
Poza tym meteoropaci, czyli osoby w sposób nadmierny reagujące na zmiany pogody, wśród których również większość stanowią panie. U mężczyzn meteoropatia najczęściej pojawia się po 50. roku życia, czyli wówczas, gdy słabnie aktywność układu hormonalnego. Jednak nadwrażliwości na pogodę nie można wiązać wyłącznie z hormonami. Czynnikiem jej sprzyjającym jest też postępujący wiek, niektóre stany chorobowe, jak na przykład zbyt niskie ciśnienie krwi, obniżona odporność oraz długotrwały stres.



