• Blogi
  • Ćwiczenia
  • Diety
  • Kluby puszystych
  • Listy
  • Metamorfozy
  • Moda
  • Psychologia
  • Inne
    • Anoreksja i bulimia
    • Nadwaga/otyłość
    • Ośrodki odchudzania / SPA
    • Pomiary masy ciała
    • Preparaty odchudzające
    • Pytania i odpowiedzi
    • Zabiegi odchudzające

Czerwiec nr 6/2012
  • Wydania online
  • Najnowszy numer
  • Prenumerata
  • Kontakt

W tym wydaniu również

  • Bądż dobrym strategiem
  • Zapytaj naszą ekspertkę - Czy stosować program Dukana?
  • Ból dorastania - Jak pomóc nastolatce zaakceptować swoje ciało?
  • Odchudzanie to wyzwanie
  • Menu szczęścia
  • Wrzesień, mój mały półsylwester
  • Ewa Kasprzyk - Bez ćwiczeń gnuśnieję
  • Zanuciłam na głos: „Jestem kobietą!”
  • Trzy jabłka & jogging
  • Baśka miała fajny biust...
  • więcej w tym wydaniu

Zanuciłam na głos: „Jestem kobietą!”

Superlinia, 9/2010; 22-23
  • 30 kg w dół!
  • Przed, fot. zbiory prywatne
więcej zdjęć
W dniu, kiedy waga pokazała upragnione 67 kg, tak właśnie się poczułam. Miałam nawet ochotę powalczyć jeszcze o kolejne 5 kg, ale mój mąż zaprotestował...

Pierwszy raz odchudzałam się 10 lat temu. Z Wami, „SuperLinio”. Jako najmłodsza uczestniczka konkursu. Dziś, po tylu latach, pragnę wreszcie podzielić się swoim sukcesem, bo przez cały ten czas borykałam się z nadwagą: raz chudłam, raz tyłam, aż doszłam do blisko 100 kg! Teraz jednak mogę się wreszcie pochwalić – w pół roku zrzuciłam okrągłe 30 kg.

Chodzący dowód na to, że można...

Decyzję o diecie podjęłam pod wpływem impulsu, momentalnie. Nagle przeraziło mnie, ile osób wokół choruje na paskudne choroby typu cukrzyca, nadciśnienie itp., których przyczyną bywa właśnie nadwaga. Ocknęłam sie i postanowiłam zawalczyć o swoje zdrowie. Nie ukrywam, że nęciła mnie również perspektywa pięknego wyglądu i kupowania ubrań, które mi się podobają, a nie takich, które mogę znaleźć w swoim rozmiarze…

Dzięki wsparciu bliskich oraz szefowej i wspaniałych klientów mojej kwiaciarni jestem dziś mniejsza o 7 rozmiarów! Zadziwiające, ilu obcych ludzi we mnie wierzyło, trzymało kciuki, podziwiało moją walkę, ale również… zaczęło tę samą dietę dzięki mnie, jako „żywemu dowodowi” na jej skuteczność, na to, że może się udać. Dziś bowiem zarówno osoby obce, jak i najbliższe trzymają wraz ze mną reżim żywieniowy. To wspaniałe uczucie – cieszyć się, że inni też postanowili zawalczyć o swoje zdrowie i wygląd.

Nie odkryłam Ameryki ani nowej diety...

Moja dieta to nic wymyślnego: jest dziś już dość powszechna. To dieta proteinowa dr. Dukana. Wszystkim zainteresowanym tą metodą serdecznie polecam jego książkę, bo jest tam wiele istotnych szczegółów, nie zawsze podawanych w Internecie czy prasie. Ta dieta odpowiadała mi, gdyż nie posiada rygorów czasowych, nie wytycza godzin posiłków oraz ich liczby, więc pracując w systemie zmianowym  mogłam zawsze sięgnąć po nabiał 0%, a zabieranie jedzenia do pracy nie stanowiło problemu.

Jestem szczęściarą, bo chudłam szybko...

Gdy zrzuciłam pierwsze 17 kg, w rekordowym czasie 2,5 miesiąca, dołączyłam do diety ćwiczenia na siłowni. Mam skłonności do otyłości typu brzusznego, dlatego największy nacisk w ćwiczeniach kładłam na środkowe partie ciała. Bardzo dużą motywacją był dla mnie ciągły spadek masy ciała (ważyłam się codziennie!) i  ten zachwyt ludzi, patrzących na mnie z lekkim  niedowierzaniem, pytających, czy to aby na pewno ja…

Czas płynął bardzo szybko. Nigdy nie czułam głodu, zwasze mogłam zjeśc coś z listy rzeczy dozwolonych, a kiedy nadchodziły „dni warzywne”, na mojej buzi pojawiał się szeroki uśmiech… Ledwo się spostrzegłam, gdy ubrania stały sie coraz luźniejsze i dawały mi wyraźnie do zrozumienia, że jestem szczuplejsza.

W dniu, kiedy waga pokazała upragnione 67 kg, zaśpiewałam piosenkę „Jestem kobietą”. Bo tak właśnie się poczułam. Miałam nawet ochotę powalczyć jeszcze o kolejne 5 kg, ale mój ukochany mąż zaprotestował, bo niektóre części mojego ciała „aż za bardzo” zmalały:-).

Faza trzecia: nie utracić tego, co się ma

Wiem, że mój sukces jest na razie połowiczny – każdy grubasek wie, co to jest efekt jo-jo. Aby temu zapobiec, wiosną zaczęłam 3. etap diety, który w moim wypadku potrwa aż 300 dni (10 miesięcy). 10 dni na zabezpieczenie każdego utraconego kilograma, bo przeważnie w takim czasie atakuje efekt jo-jo. Ale jest mi dużo łatwiej. Mogę jeść ciemny chlebek, ukochane jabłka, ser żółty. A 2 posiłki w tygodniu to już uczta iście królewska: można jeść to, o czym sie marzyło w pierwszych fazach diety. Z góry rozmyślałam, planowałam, co to będzie…

Weźcie się za siebie i… dla siebie!

Cały czas mam pod ręką książkę, aby nie popełnić błędu. Minusem mojej diety jest duże obciążenie dla nerek, trzeba pamiętać o piciu dużych ilości wody, zielonej herbaty, kawy, a nawet… coli light. Na szczęście mam wspaniałe wyniki morfologii, prawidłowy poziom cholesterolu i cukru, myślę więc, że naprawdę było warto.

Zdrowie i wygląd są bardzo ważne w życiu każdego człowieka. Dlatego wszystkim ludziom stojącym przed wyborem: „schudnąć czy odłożyć to na później?” polecam jak najszybciej wziąć się za siebie i zrobić to… dla siebie. Trzymam kciuki za bliskie mi osoby, które są dopiero na pierwszym etapie odchudzania i cała walka jeszcze przed nimi, ale wierzę, że im też się uda. Mają we mnie sojuszniczkę i kibica, tak jak ja miałam w nich.

Dziś jestem inną Justyną – pewniejszą siebie, bardziej atrakcyjną i mogącą wreszcie wybrać w sklepie ciuch, który mi się podoba. Zatem, grubaski… Do roboty!

Justyna

Dodaj komentarz

Komentarz
Podpis
Email
(nie zostanie wyświetlone, tylko do wiadomości redakcji)

Komentarze

  • DROGA JUSTYNO !GRATULUJĘ ZWYCIĘSTWA I NIE UKRYWAM MAM OCHOTĘ POWIELIĆ TWÓJ SUKCES.JESTEM GOTOWA ZAKUPIĆ KSIĄŻKĘ O KTÓREJ WSPOMINASZ CHOĆ ZASTANAWIAM SIĘ CZY DIETA O KTÓREJ PISZESZ JEST DLA MNIE ODPOWIEDNIA,PONIEWAŻ 2,5MIESIĄCA TEMU URODZIŁAM DZIDZIUSIA I KARMIĘ PIERSIĄ.PROSZĘ O RADĘ.POZDRAWIAM.

    ~RENATA 2011-01-21 19:17:56

  • To jest niesamowite, gratuluję! Niestety nie widziałam Twojego zdjęcia z gazety, a pewnie szkoda. Trzymaj się! Ja też 3 lata temu schudłam 18 kg i od tej pory przytyłam 5 kg. Teraz chcę to odrobić, a może jeszcze więcej. Mam trudności ze startem, dlatego czytam takie pozytywne historie jak Twoja.

    ~Ania 2011-01-02 17:47:26

  • Szkoda że nie ma mojej aktualnej fotki, ktora byla w gazecie.

    ~justyna 2010-11-11 19:05:01

  • Ja już też zaczełam tyć ale prawda jest taka że trochę sobie pofolgowalam ph moczu nie sprawdzałam, badanie ogólne bylo ok, ale dziękuję sprawdzę. Robiłam te pod kątem obciążenia nerek, tj. moczan, mocznik i keratyniny ale nie wiem czy ph bylo tam czy nie. Pozdrawiam.

    ~Justyna 2010-11-11 18:55:46

  • Gratuluje i oby te 300 dni przeleciało bardzo szybko.

    ~Kasia 2010-10-18 12:09:12

  • Witaj Justyno, piszesz że Twoje wyniki są w normie, ja jestem bardzo ciekawa czy sprawdzałaś poziom pH w moczu. Pytam dlatego, że stosowałam dietę Dukana, sumiennie przestrzegałam wszystkich zaleceń, waga w dół poszła bardzo marnie, ale organizm zakwasił się znakomicie na poziom 4,8 pH.Pozostałe wyniki miałam i mam znakomite. W tej chwili skupiłam się na podwyższeniu pH. Na wadze przybrałam, od momentu zakończenia diety Dukana, aż 8 kg. Śmieję się, że tyję nawet po zjedzeniu zielonej sałaty, samych listków. A metabolizm mój jest w opłakanym stanie !!! Gratuluję Tobie tak spektakularnego wyniku, jeśli chodzi o spadek masy ciała, pozdrawiam. Jolanta

    ~Jolanta 2010-10-18 12:09:07

 

Superlinia.pl © 2012 | Polityka prywatności

  • O nas|
  • Diety|
  • Ćwiczenia|
  • Kontakt