Po wytężonej pracy, na zasłużonym urlopie chcesz błyskawicznie się opalić. Chłoniesz każdy promień słońca. Stop! Wylegiwanie się na kocu, rejs kajakiem, długi spacer w upalny dzień mogą się skończyć poparzeniem. Skóra wystawiona przez dłuższy czas na działanie silnego słońca robi się zaczerwieniona (pojawia się tzw. rumień), lekko obrzęknięta, wrażliwa na dotyk; dokuczliwie piecze. To oznaki oparzenia pierwszego stopnia.
Jak sobie pomóc?
- Najlepiej weź chłodny prysznic. Nie wolno jednak wskakiwać pod lodowaty strumień wody, bo przegrzany organizm może zareagować szokiem. Woda powinna być letnia. Stopniowo przesuwaj jej strumień od stóp ku górze. Skórę trzeba schładzać jak najdłużej, bo jest przegrzana nie tylko na powierzchni, ale także znacznie głębiej. Dzięki obniżaniu temperatury ciepło nie kumuluje się w płytszych warstwach naskórkai w ten sposób możesz zapobiec pojawieniu się pęcherzy, a także zmniejszyć ból oraz obrzęk.
- Ulgę przyniosą okłady z octu jabłkowego, plasterków pomidorów czy kefiru. Nie wolno ich jednak kłaść na skórę uszkodzoną, pokrytą pęcherzami, bo do powstałych ranek mogą dostać się bakterie z tych produktów. Jeśli poparzeniu towarzyszy silny ból warto wziąć tabletkę przeciwbólową, np. Ibuprom, Apap, Paracetamol.
Gotowe preparaty
- Możesz zastosować środki roślinne np. emulsję nawilżającą z wyciągiem z aloesu, żel rumiankowy czy maść nagietkową. Bardzo skuteczne są też: Panthenol z witaminą E, Alantan, Iwostin HC. Środki te zawierają witaminę B6, która pomaga zatrzymać wodę w skórze, dzięki czemu podrażnienia znikają znacznie szybciej. Przy silniejszych oparzeniach świetnie zdają egzamin żele chłodzące, np. Termcool, maść Scaldex, które dodatkowo znieczulają, odkażają, zapobiegają uszkodzeniom tkanek.
- Natychmiastową ulgę mogą przynieść też leki homeopatyczne: Apis 9 CH i Belladona 9 CH (zmniejszają ból i przyspieszają proces gojenia się uszkodzeń skóry). Pierwszego dnia zażywaj po 5 granulek co godzinę, a w miarę poprawy, coraz rzadziej (co kilka godzin). Warto także zastosować maść Homeoplasmine, która ma działanie przeciwzapalne, bakteriobójcze, przyspieszające gojenie i uśmierzające ból.
Koniecznie pamiętaj, by chronić podrażnioną skórę przed wszelkimi urazami, tarciem i oczywiście słońcem przez następne 3-4 dni.
Mądry Polak przed szkodą
Zamiast leczyć skutki nieostrożnego opalania, lepiej zawczasu zabezpieczyć się przed słońcem. Na wakacje weź ze sobą trzy preparaty do opalania, każdy o innym filtrze UV. Ten z najwyższym faktorem stosuj przez pierwsze 4 dni wypoczynku. Dasz w ten sposób skórze czas, by przyzwyczaiła się do silniejszego słońca i zaczęła produkować melaninę, naturalną substancję, która zabezpiecza naskórek przed promieniami słonecznymi. Przez kolejne 3 dni chroń ciało kosmetykiem o średnim faktorze,a potem, już do końca urlopu, smaruj się preparatem o najniższym stopniu ochrony. Słońce najszybciej „łapie” wystające partie ciała (nos, uszy, łokcie, kolana), które wymagają szczególnego zabezpieczenia – trzeba je smarować kremem z nieco wyższym filtrem niż resztę ciała. Kosmetyki nakładaj 20 minut przed wyjściem na plażę. Tyle czasu potrzebuje skóra, by dobrze wchłonąć preparat. Powtarzaj smarowanie co pewien czas, bo koc i piasek ścierają balsam. Nie opalaj się między 11 a 15, gdy słońce przypieka najsilniej: promienie padają prostopadle do skóry, łatwo wnikają do głębszych jej warstw i uszkadzają je.



