Mało kto zdaje sobie sprawę z tego, jak ważnym dla zachowania zdrowia organem jest wątroba. Po pierwsze, produkuje żółć niezbędną do trawienia tłuszczów i cholesterol, niektóre enzymy i białka. Po drugie, to naturalna „oczyszczalnia” szkodliwych produktów przemiany materii: neutralizuje toksyny pochodzące z tego, co zjadasz a nawet wdychasz, np. dym nikotynowy oraz szkodliwe produkty metabolizmu. Poza tym, pełni jeszcze kilkaset (!) innych funkcji, np. współreguluje poziomu cukru we krwi czy inaktywuje nadmiar hormonów. Bez wątroby nie da się żyć. Jeśli niezdrowo jesz i w twojej krwi krąży stale za dużo tłuszczu, wątroba przestaje być efektywna w oczyszczaniu jej z toksyn, zaczyna gromadzić nadwyżki tłuszczu, otłuszczać się i „tyć”, znacznie powiększając swoją objętość. Naciskając na sąsiednie organy jamy brzusznej, wywołuje szereg przykrych dolegliwości.
Jak „odchudzić” wątrobę?
Dieta i zioła
Gdy pod prawym żebrem pojawią się dokuczliwe rozpierania, kłucia i bóle, masz wzdęcia, zaparcia i odczuwasz nudności, najlepiej natychmiast zrezygnować z pikantnych potraw i tłustych dań. Przejście na lekkostrawne, proste i jak najmniej przetworzone posiłki umożliwi wątrobie „odchudzenie się” z nagromadzonego w niej tłuszczu i prawidłowe wywiązywanie się z zadań oczyszczania i właściwej przemiany materii.
Najważniejsze jest odstawienie zwierzęcych tłuszczów.
Smalcu, masła i śmietany. Musisz także zmniejszyć ilość węglowodanów, tzn. pieczywa, kasz, ryżu i makaronu – do 40 dag dziennie oraz cukru (poniżej 7 dag dziennie). Pomożesz wątrobie, jedząc gotowane warzywa i białko. Zregeneruje się dzięki chudemu nabiałowi i chudemu mięsu a głównie jarzynom. Warto także zrezygnować z solenia. Zamiast soli możesz używać ziół nadających smak i aromat potrawom i jednocześnie stymulujących układ trawienny, takich jak: imbir, majeranek, mięta. Wątrobie służy też kompleks witamin B, które pobudzają przemianę tłuszczy, i wyciągi z ziół o tzw. działaniu hepatoprotekcyjnym.
Jak twierdził jeden z najlepszych gastrologów prof. Jan Hasik z Kliniki Gastroenterologii i Żywienia Człowieka Akademii Medycznej w Poznaniu, najlepsze efekty w zapobieganiu i leczeniu już zaistniałych dolegliwości dają właśnie preparaty zielarskie. Można z góry ustrzec się przed kłopotami, zażywając tabletki z wyciągiem z karczocha, ostropestu plamistego czy z fosfolipidami z nasion sojowych.
Zapobiegają uszkodzeniom błon komórkowych wątroby, rozkurczają mięśnie gładkie przewodów żółciowych, odtruwają, wspomagają usuwanie z organizmu złogów, soli i ciężkich metali oraz innych szkodliwych substancji. Sprzyjają też produkcji odpowiedniej ilości żółci i trawieniu białek i tłuszczów, oraz przeciwdziałają zapaleniu woreczka żółciowego.
Kilka praktycznych rad
1. Żeby uniknąć dolegliwości brzucha, nakładaj minimalne porcje, jedz bez pośpiechu (nawet małemu kawałkowi ciasta trzeba poświęcić co najmniej 5 minut!). Choć na chwilę odpocznij po każdym posiłku.
2. Unikaj tłustych potraw – jeśli naprawdę nie potrafisz wyłączyć ich ze swojego jadłospisu – nigdy nie popijaj zimnymi napojami ani wodą
z kranu (szczególnie, gdy znajduje się w niej chlor i metale ciężkie).
3. Wątroba może się również zbuntować na skutek zażywania leków. Jeśli na stałe przyjmujesz jakieś preparaty i odczuwasz w związku z tym dolegliwości, porozmawiaj z lekarzem o możliwości zamiany ich na inne. Do najbardziej szkodliwych należą antybiotyki, niektóre środki antykoncepcyjne oraz przeciwzapalne.
4. Schudnij. Wątroba otyłych podczas spalania tłuszczów pracuje wolniej, co sprzyja dalszemu przybieraniu na wadze.
Marskość – groźna choroba!
Włóknienie miąższu wątroby niszczy jej strukturę oraz zdolność do pełnienia swoich funkcji. Najbardziej powszechną przyczyną marskości jest nadużywanie alkoholu. ALD (z ang. alcoholic liver disease), czyli alkoholowa choroba wątroby rozwija się po około 10 latach intensywnego picia, u co dziesiątego alkoholika. Wątrobie bardziej szkodzi regularne codzienne picie, niż weekendowe imprezy „na całego”. Dzienna dawka alkoholu, która powoduje marskość: średnio 3-4 drinki u mężczyzn i 2-3 u kobiet. Uszkodzenie miąższu jest wynikiem blokowania przez alkohol przemiany tłuszczów, białek i węglowodanów. Uszkodzenie jest nieodwracalne, można jednak spowolnić lub zatrzymać chorobę, jeśli rozpocznie się leczenie.




