Miesiączkę możemy przesunąć za pomocą środków hormonalnych przepisywanych na receptę. Osoba zażywająca stale pigułki antykoncepcyjne może zastosować metodę pack to pack, polegającą na braniu tabletek bez przerwy, opakowanie po opakowaniu. Gdy zależy nam na przesunięciu terminu menstruacji np. tylko o 2 tygodnie, bo tyle trwa nasz urlop, następnego dnia po skończeniu jednego opakowania zaczynamy nowe, ale łykamy pigułki tylko przez 14 dni. Potem robimy tygodniową przerwę, a w jej trakcie wystąpi krwawienie. Na przesuwanie terminu miesiączki mogą sobie pozwolić jedynie te panie które stosują preparat jednofazowy (czyli taki, w którym pigułki dostarczają stałej dawki hormonów) lub antykoncepcyjne plasterki Evra, czy pierścień dopochwowy NuvaRing. W wypadku zażywania preparatu trójfazowego ze zmienną ilością hormonów, sterowanie okresem jest ograniczone i można z niego skorzystać jedynie po konsultacji z ginekologiem.
Środki hormonalne zmniejszające nasilenie menstruacji
- Każda pigułka antykoncepcyjna reguluje cykl miesięczny i łagodzi dolegliwości menstruacyjne. Jednak niektóre preparaty hormonalne szczególnie silnie hamują krwawienia. Tego typu działaniem charakteryzują się zastrzyki Depo-provera i spirala domaciczna Mirena.
- Zastrzyk hormonalny bierze się raz na 13 tygodni. Iniekcja zahamowuje krwawienia lub sprawia, że stają się one niewielkie.
- Mirena znacznie redukuje krwawienia, dlatego poleca się ją kobietom narzekającym na zbyt obfite i bolesne menstruacje.
- Trzecim sposobem zmniejszenia krwawień jest stosowanie implantu, preparat ten jednak nie został jeszcze w Polsce zarejestrowany. Implanty wielkości zapałki wszczepia się przy miejscowym znieczuleniu pod skórę, po wewnętrznej stronie ramienia, za pomocą specjalnej strzykawki. Implant nieustannie, w niewielkich dawkach dozuje hormon. Działa przez 3 lata i po upływie tego czasu należy go wyjąć.
Czy menstruacja to przeżytek?
Miesiączkowanie 3-4 razy do roku nazywane jest wydłużeniem cyklu miesiączkowego. To nowy, popularny w USA trend w antykoncepcji. Ma ona wiele zdrowotnych plusów. Jest to ratunek dla pań, które boleśnie przechodzą menstruację lub mają w tym czasie duże wahania nastrojów. Może także pomóc w leczeniu anemii czy endometriozy. Przeciwnicy wydłużania cyklu miesiączkowego argumentują natomiast, że badania nad tym rodzajem antykoncepcji trwają dopiero kilka lat i w związku z tym jest zbyt wcześnie, aby jednoznacznie określić jego zdrowotne bezpieczeństwo. Pierwszym preparatem antykoncepcyjnym, który powoduje pojawianie się menstruacji tylko raz na 3 miesiące, jest pigułka Seasonale. Przyjmuje się ją codziennie.
Jak sobie radzić z bólem?
- Wyjazd i zmiana klimatu mogą wpłynąć na nasilenie dolegliwości miesiączkowych. Dlatego warto zawczasu rozpocząć działania zapobiegawcze. Już na 10 dni przed terminem miesiączki i podczas menstruacji można zażywać tabletkę witaminy B6 dwa razy dziennie. Na 3 dni przed i podczas menstruacji, po tabletce rano i wieczorem: wapnia, magnezu, wit. E, wit. C i cynku. Gorąca herbata rumiankowa lub z krwawnika pospolitego łagodzą skurcze (2 łyżeczki ziół parz w szklance wrzątku 5 minut).
- Warto uprawiać sport, np. jazdę na rowerze, wędrowanie i biegi. Utrzymują one sprawność układu krążenia i ćwiczą wytrzymałość. Z kolei gimnastyka, aerobik i pływanie wyrabiają harmonię pracy mięśni, co ma także pozytywny wpływ na mięsień macicy. Na wakacjach trzeba mieć pod ręką preparaty przeciwbólowe z grupy tzw. niesterydowych leków przeciwzapalnych, które hamują produkcję tkankowych hormonów bólowych prostaglandyn. Tak działa mefacit, naproksen, ibuprofen czy paracetamol.
- Zdecydowanie nie zaleca się preparatów zawierających kwas acetylosalicowy, ponieważ może on zwiększyć krwawienie i przedłużyć czas trwania menstruacji. Pierwsza zasada to zażywać środki przeciwbólowe już wtedy, zanim w ogóle rozpoczną się pierwsze dolegliwości. Należy zacząć je stosować na dzień przed wystąpieniem miesiączki, trzy razy dziennie po tabletce.
- Dobre efekty dają też domowe sposoby oparte na działaniu ciepła, bo zmniejsza ono napięcie mięśnia macicy: leżenie z termoforem na podbrzuszu, butelką ciepłej wody, czy poduszką elektryczną. Warto też pić herbatki z kozłka lekarskiego, nagietka lekarskiego albo rumianku.
Sport i miesiączka
Spędzanie wakacji bardzo aktywnie może zaburzyć równowagę hormonalną organizmu. Gdy kobieta uprawiając sport, stawia sobie zbyt duże wymagania, to ich konsekwencją może być rozregulowanie cyklu miesiączkowego lub brak miesiączki. W ten sposób organizm reaguje na brak równowagi między własnymi zasobami energetycznymi, a zużywaniem energii oraz na stres, związany z intensywnym treningiem. Towarzyszą temu zmiany w wydzielaniu hormonów sterujących cyklem miesięcznym, co w efekcie prowadzi do spadku ilości estrogenów i progesteronu. Po drugie, pobudzeniu ulegają nadnercza, przez co wzrasta poziom hormonu stresu kortyzolu i męskich hormonów.
W wyniku nadmiernego obciążenia organizmu kobiecie grozi też niedocukrzenie, spadek ilości insuliny we krwi i niedoczynność tarczycy. Na takie dolegliwości cierpi część sportsmenek i osób owładniętych „obsesją ciała”, dla których ideałem jest bardzo szczupła sylwetka i które w zbyt intensywnych ćwiczeniach znalazły sposób na rozładowywanie emocji. Najlepszy jest umiar.
Tampony czy podpaski?
Dla zdrowia nie ma żadnego znaczenia, czy stosujemy podpaski czy tampony. Można używać jednego albo drugiego środka, w zależności od upodobań, i ewentualnie zakładać je wymiennie. Prawidłowo wprowadzony tampon jest niewyczuwalny, a na zewnątrz wszystko pozostaje czyste i suche. Można założyć kostium plażowy, uprawiać sport, korzystać z kąpieli. Z podpaską trudno zachowywać się tak swobodnie: trzeba zrezygnować z basenu, również jazda na rowerze może stać się przykrą przygodą, bo podpaska zaczyna się wtedy przesuwać, stwarzając ryzyko zaplamienia bielizny.
Większość pań uważa, że tampony nadają się tylko na dzień, w nocy najlepiej korzystać z podpaski. Można je jednak stosować także w nocy, ale należy pamiętać o tym, by wymieniać je przynajmniej co 8 godzin. Trzeba więc koniecznie zawsze wprowadzić nowy tampon przed samym pójściem spać, a rano go wymienić.
Cztery typy zespołu napięcia przedmiesiączkowego
Dolegliwości związane z nadchodzącą miesiączką u niektórych pań zaczynają się na 7 do 14 dni przed menstruacją. PMS (premenstrual syndrom) jest najgorszy na 2 dni przed krwawieniem. Istnieje aż 300 objawów związanych z PMS, od fizycznych, jak bóle czy obrzmienia, po złe nastroje. Do ich zdiagnozowania używa się klasyfikacji badacza zaburzeń przedmiesiączkowych, dr. Guya Abrahama z Uniwersytetu Kalifornijskiego. Ułatwia ona odkrycie dominujących dolegliwości i dobór leków.
- PMS typu A (anxiety – lękowy) – cierpią na niego panie, u których występuje małe stężenie progesteronu i wysokie estrogenów. Przeważającymi objawami są lęki i drażliwość.
- PMS D (typ depresyjny) związany jest z niskim poziomem estrogenów, co powoduje niedobór neuroprzekaźnika serotoniny i stany depresyjne.
- PMS C (carbohydrate – węglowodanowy) wywołuje nadwrażliwość na insulinę, dlatego panie z tym typem zaburzeń mają duży apetyt, a także odczuwają kołatanie serca oraz bóle głowy.
- U kobiet z PMS H (hyper-hydratation – gromadzący wodę) dochodzi do zatrzymywania wody i sodu w tkankach i wydalania magnezu, a w efekcie – opuchnięcia.
Co to jest księżycowy pojemniczek?
Przy dwóch pierwszych rodzajach PMS (A i D) ulgę przynoszą leki antydepresyjne z grupy SSRI, podnoszące poziom serotoniny. Panie z typem C dobrze się czują po zastosowaniu pigułek antykoncepcyjnych jednofazowych, czyli z równym poziomem hormonów przez cały cykl. Opuchnięcia i obrzmienia wskazują na PMS H – zaleca się środki moczopędne, które powodują wydalanie nadmiaru wody z tkanek. Terapię zawsze warto rozpocząć od metod naturalnych: ograniczyć kofeinę, sól, tłuszcz, i jeść więcej warzyw z wody. Dolegliwości fizyczne łagodzi wapń (1200 mg dziennie), magnez (200 mg), wit. B6 (50 mg) oraz wit. E (1200 mg). Skuteczność leczenia ocenia się po 3 miesiącach.
W oryginale (ang.) Moon Cup. To menstruacyjny pojemniczek, alternatywa dla podpasek i tamponów. Zrobiony z medycznego silikonu, stosowany do wewnątrz pochwy, tuż u jej ujścia, niżej niż tampony. Inaczej niż tradycyjne środki higieny, które wchłaniają krew, Moon Cup ją zbiera (jest w stanie pomieścić trzy razy więcej krwi niż najbardziej absorbujący tampon). Powinien być opróżniany co najmniej raz na 8 godzin. Przyjazny dla środowiska, bo można stosować go wielokrotnie, nawet przez wiele lat. Dostępny w dwóch rozmiarach: dla kobiet do 30 lat, które nie rodziły w naturalny sposób, i dla kobiet po trzydziestce oraz tych po naturalnym porodzie. Nie powoduje alergii ani suchości pochwy, nie zanotowano przypadku syndromu szoku toksycznego.
Uwaga: według opinii dr. Grzegorza Południewskiego, Moon Cup to nie najlepszy wybór, bo nie wchłania krwi, a więc jej nie wiąże, a to zwiększa ryzyko rozwoju infekcji. Doktor Południewski nie poleca stosowania pojemniczka zwłaszcza podczas upałów i na noc.
Zdaniem użytkowniczki
Zalety: prawidłowo założony (co nie jest trudne) daje poczucie stuprocentowego komfortu: nie przecieka i jest niewyczuwalny. Świetnie sprawdza się podczas nawet najbardziej intensywnych ćwiczeń i w basenie. Jest ekonomiczny (zwraca się po paru miesiącach) i ekologiczny (nie zanieczyszczasz środowiska i nie zużywasz energii, jaka potrzebna jest do wyprodukowania jednorazowych akcesoriów do higieny menstruacyjnej).
Wady: na początku wyjmowanie może sprawiać nieco trudności (ale jest wykonalne). Obsługa pojemniczka komplikuje się, gdy w toalecie publicznej lub w pracy umywalka znajduje się w innym pomieszczeniu niż muszla klozetowa.
W Polsce Moon Cup do kupienia na www.ekokramik.pl, 129 zł




