Jak to działa?
Są dwa rodzaje błonnika. Jeden z nich, to nierozpuszczalny, który pochłania niewielkie ilości wody i pomaga w usuwaniu zalegających resztek pokarmów. „Przechodząc” przez układ pokarmowy, działa jak szczotka. Znajdziesz go w pełnym ziarnie zbóż, otrębach pszennych, orzechach, owocach i warzywach. Drugi to błonnik rozpuszczalny, który pochłania wodę i szybko pęcznieje w jelitach, tworząc galaretowaty żel. Dlatego, stosując dietę wysokobłonnikową, należy jednocześnie wypijać ok. 3 litrów płynów na dobę. Najlepiej niegazowanej wody mineralnej.
Napęczniały błonnik daje uczucie sytości, pomaga w kontrolowaniu apetytu i zapobiega tyciu. Do tego jest nadzwyczajnie niskokaloryczny. Jego wartość energetyczna wynosi najwyżej 2,98 kcal/kg! Możesz więc zaliczyć go do grona twoich najlepszych pomocników odchudzania.
Obecność obu rodzajów błonnika w pożywieniu zmusza twój przewód pokarmowy do energicznego działania i przyspiesza proces wydalania strawionego pożywienia. Skraca to czas kontaktu toksycznych substancji obecnych w żywności z jelitami, zmniejsza wchłanianie tłuszczu i cholesterolu.
Według zaleceń Światowej Organizacji Zdrowia powinniśmy codziennie spożywać od 20 do 40 g błonnika.
Pogryzaj, co się da!
Orzechy, pestki, marchewkę, nasiona... Aby „uzbierać” zalecaną porcję, jedz warzywa (przede wszystkim pomidory i paprykę), owoce (szczególnie czarne porzeczki, gruszki i jabłka), kasze, groch, fasolę, chleb pszenno-żytni, otręby, orzechy, pestki oraz produkty pełnoziarniste. Zacznij już od śniadania, dodając do tradycyjnej porcji płatków łyżeczkę otrąb pszennych lub owsianych. Możesz także dodać łyżkę otrąb do panierki, koktajlu owocowego, warzywnego lub zupy.
Nie zapominaj o błonniku, gdy masz podwyższony poziom cukru we krwi, ponieważ błonnik blokuje częściowo dostęp glukozy do krwi, co zmniejsza wydzielanie insuliny i pomaga utrzymać poziom cukru we krwi na odpowiednim poziomie. Nie mniej ważne jest i to, że błonnik obniża stężenie cholesterolu, wiąże kwasy żółciowe i zwiększa wydalanie tłuszczu.




