Wanda Jackowska - dziennikarka, autorka telewizyjnych programów edukacyjnych, a także jednego z pierwszych programów kulinarnych w Telewizji Polskiej – „Gotowanie na ekranie”. Lubi gotować i jeść. Napisała ponad 20 książek kulinarnych. Ceni zwłaszcza lekką kuchnię, taką „na łyżce tłuszczu”. Dla nas przygotowuje niezrównane przepisy: niskokaloryczne i proste, które zawsze „wychodzą”.
Jeszcze do niedawna sądzono, że tak przyrządzone potrawy są bardzo zdrowe, ale obecnie zdania są podzielone. Przeciwnicy grilla twierdzą, że do jedzenia przedostaje się z dymu wiele niebezpiecznych dla zdrowia rakotwórczych substancji. Zwolennicy uważają, że mięso upieczone na grillu, pod wpływem wysokiej temperatury traci tłuszcz i… kalorie. Podkreślają, że niebezpieczeństwo zniknie, jeśli będziemy grillować prawidłowo.
Po pierwsze: marynata
Możesz kupić gotową, jednak gotowe marynaty nie tylko sporo kosztują, ale zawierają glutaminian sodu, niemało soli i różne chemiczne konserwanty. Zrobienie dobrej domowej marynaty jest łatwe, potrzebne produkty masz w kuchni: trochę soli, pieprz, ocet (może być winny lub jabłkowy), czosnek, liść laurowy, zioła (tymianek, majeranek), ziele angielskie… Jeśli brakuje ci czasu na przygotowanie marynaty, mięso opłucz, osusz, włóż do szklanego naczynia lub kamionki i zalej taką ilością serwatki lub kwaśnego mleka, aby je dokładnie zakryć. Naczynie przykryj, wstaw do lodówki na 8-12 godz. Możesz też owinąć mięso w liście chrzanu. Całość owiń w wilgotną gazę, skropioną octem lub sokiem cytrynowym. Włóż do naczynia, przykryj i wstaw do lodówki na 8-12 godz. Możesz też obłożyć mięso plastrami kwaśnego jabłka. Natomiast w 10 minut przygotujesz marynatę uniwersalną, do szaszłyków mięsnych, warzywnych i mieszanych.
Marynata pomarańczowo – majerankowa, 4 porcje po ok. 270 kcal
pomarańcza,
pół szklanki oliwy z oliwek,
po 4 łyżki octu winnego białego i wina białego wytrawnego,
po łyżce posiekanego szczypiorku i świeżego majeranku,
sól,
świeżo zmielony czarny pieprz
Pomarańczę sparz, otrzyj skórkę i wyciśnij sok. Wymieszaj z pozostałymi składnikami. Posól, przypraw pieprzem. Mięso lub warzywa zanurz w marynacie, naczynie przykryj, wstaw do lodówki na 2-3 godz.
Po drugie: grillowanie
Przykryj ruszt cienką warstwą węgla, na środku usyp mały kopczyk, dodaj podpałkę i zapal. Gdy cały węgiel zajmie się ogniem, rozrzuć go równomiernie na ruszcie. Grillowanie czas zacząć, kiedy szary popiół pokryje węgle. Na ruszt możesz wtedy dorzucić zioła, owoce jałowca, łupiny orzecha włoskiego lub kawałki drewna, ale wyłącznie owocowego (najlepsze jest wiśniowe). Takie dodatki podniosą aromat upieczonego jedzenia.
W najwyższej temperaturze – rozżarzony na czerwono węgiel pokrywa tylko cieniutka warstwa popiołu – piecze się cienkie kotlety z wysokiej jakości mięsa, szaszłyki oraz marynowane jarzyny, po 5-7 minut z każdej strony.
W wysokiej temperaturze – przez grubszą warstwę popiołu nie prześwituje żar – upieczesz m.in. całe ryby, dzwonka łososia lub żeberka, po 15-20 minut z każdej strony. W średniej temperaturze – węgiel został wypalony, ale palenisko jest jeszcze gorące – opiekaj warzywa. Twarde, wcześniej ugotuj na półmiękko, miękkie, zawierające dużo wody oraz owoce, przed położeniem na ruszt zawiń w folię.
W gorącym popiele upiecz ziemniaki. Najlepiej ugotuj je w mundurkach na półmiękko, następnie zawiń w folię i jak najgłębiej schowaj w gorącym popiele. Frajda nie tylko dla dzieci!




