Odpowiada: Monika Dreger, psycholog z Warszawskiej Grupy Psychologicznej, www.wgp.org.pl, tel. 022 402-88-89
Gratuluję osiągnięcia, jakim jest zrzucenie tak dużej liczby kilogramów. To rzeczywiście wielki wyczyn. Rozumiem, że teraz trudność stanowi dla Pani radzenie sobie z zajadaniem stresu. To problem, z którym boryka się wiele osób, ale – na szczęście – można sobie z nim radzić.
1. Przede wszystkim zrobiła Pani już pierwszy krok, to znaczy nabrała świadomości, że Pani strategią radzenia sobie ze stresującymi sytuacjami jest jedzenie słodyczy. Teraz więc będzie Pani łatwiej zrobić krok następny.
2 Dlaczego w sytuacji stresu sięgamy po coś słodkiego? Dzieje się tak, bo wtedy nasz układ nerwowy i hormonalny jest przeciążony, brakuje nam zatem witamin, minerałów, a przede wszystkim – energetyzujących węglowodanów. Te właśnie uzupełniamy, sięgając po słodkości. Warto pamiętać, aby nie kupować ciastek, cukierków i czekolad „na zapas”, bo po łakocie łatwiej sięgać, gdy są pod ręką. Za to w zamian możemy jeść owoce – wprawdzie również słodkie, ale zdrowsze i mniej tuczące.
3. Powinnyśmy postarać się też znaleźć inny sposób rozładowania napięcia, które w nas narasta w sytuacji stresowej. Dobrym sposobem zredukowania go jest sport – dyscyplina może być dowolna.
4. Warto też mieć bliską osobę, której można się wyżalić. Wyrzucenie z siebie tego, co nas boli, bardzo pomaga. Zwykle od razu czujemy się spokojniejsi i zyskujemy jasność myślenia. Dobrym rozwiązaniem są też treningi relaksacyjne. Może Pani także spotkać się z psychologiem i przeanalizować sytuacje stresowe w swoim życiu.Niewykluczone, że odnajdzie on tu jakąś prawidłowość, odkryje, dlaczego stresuje się Pani w określonych sytuacjach i sięga po czekoladę. Wówczas, aby stres nie narastał, trzeba będzie – z pomocą specjalisty – uporać się z konkretnym problemem.
Życzę powodzenia!



