• Blogi
  • Ćwiczenia
  • Diety
  • Kluby puszystych
  • Listy
  • Metamorfozy
  • Moda
  • Psychologia
  • Inne
    • Anoreksja i bulimia
    • Nadwaga/otyłość
    • Ośrodki odchudzania / SPA
    • Pomiary masy ciała
    • Preparaty odchudzające
    • Pytania i odpowiedzi
    • Zabiegi odchudzające

Czerwiec nr 6/2012
  • Wydania online
  • Najnowszy numer
  • Prenumerata
  • Kontakt

W tym wydaniu również

  • Jak podkręcić metabolizm
  • 7 prostych sposobów na poprawę przemiany materii
  • Szybsze spalanie z turbodietą
  • Ty w ruch, trawinie w ruch!
  • Agnieszka Rylik - Nigdzie mi się nie śpieszy
  • Opowiedz to, a się zmniejszy
  • Dieta Dukana
  • Grubasy całego świata, łączcie się!
  • Wejdź w swoje stare spodnie
  • W wyczynowym tempie
  • więcej w tym wydaniu

Porcja dobrej energii

Superlinia, 5/2010; 38-39
Elżbieta Bogusławska - Przybysz
  • fot. Shutterstock
więcej zdjęć
Przemęczenie mocno daje ci się we znaki, a do urlopu jeszcze kilka miesięcy... Nie jesteś jednak bezradna. Są substancje, które pomogą ci przetrwać wiosenne przesilenie i obudzić organizm. Poznaj ich najważniejsze zalety i wady.

Mowa tu o aktywnych składnikach wchodzących w skład popularnych napojów lub suplementów diety. Większość z nich jest zupełnie bezpieczna, jeśli stosuje się je z umiarem i zgodnie z zaleceniami. Niektóre jednak – używane nierozważnie – mogą wywoływać niepożądane skutki. Czym należy się kierować, chcąc dodać sobie energii? I po jakie substancje można sięgnąć bez obaw o swoje zdrowie? Spróbujemy odpowiedzieć na te pytania.

Kawa
Jest chyba najpopularniejszym pobudzaczem. Nie u wszystkich jednak skutkuje – niektórzy twiedzą, że wywołuje u nich efekt przeciwny, czują się po niej senni. Głównym składnikiem aktywnym tego popularnego napoju jest kofeina. Filiżanka czarnej kawy parzonej zawiera jej 70-140 mg (w zależności od gatunku), rozpuszczalnej – ok. 90 mg. Kofeina działa na układ nerwowy i mózg. Przyspiesza krążenie i podnosi ciśnienie. Powoduje, że do mózgu dociera więcej krwi i przez to chwilowo polepsza sprawność myślenia, pamięć i koncentrację. Usuwa zmęczenie, blokując na krótko receptory w mózgu, które przekazują infomacje o potrzebie snu. W ostatnim czasie na Uniwersytecie Harvarda udowodniono również, że mała czarna poprawia też humor – już jedna filiżanka tego napoju zdecydowanie podnosi poziom serotoniny w organizmie. Dużą wadą stosowania kawy jako pobudzacza jest krótkotrwałość efektu. Utrzymuje się on do 4 godzin, ale u wielu osób zdecydowanie krócej. 

Kofeinę dość łatwo przedawkować. Przyjmuje się, że bezpieczna jej dawka to 300 mg dziennie. Przekraczając ją, można się narazić na nadmierne pobudzenie, rozdrażnienie, kołatanie serca. Trzeba pamiętać, że kawa wypłukuje z organizmu wapń i magnez (z tego względu warto do napoju dodawać mleko). Nie należy pić tego napoju później niż 2-3 godziny przed snem, bo utrudnia zasypianie.

Kawy powinny unikać osoby znerwicowane, z arytmią serca, z wysokim ciśnieniem i innymi chorobami krążeniowymi, cierpiące na jaskrę, wrzody oraz nieżyt żołądka.

Żeń-szeń
Wyciąg z korzenia tej azjatyckiej byliny dostępny jest przede wszystkim w postaci różnych preparatów (np. „Ginkofar” Biofarm, „Żeń-szeń” Naturell, „Bilobil” Krka). Swoje silne właściwości roślina zawdzięcza dużej zawartości substancji zwanych ginsenozydami. Związki te poprawiają transport krwi do mózgu i mięśni, powodując ich lepsze dotlenienie, usprawniają też przewodnictwo nerwowe – dzięki czemu możemy znieść większy wysiłek psychiczny i fizyczny. Żeń-szeń poprawia też koncentrację i powoduje, że szybciej zapamiętujemy informacje, jest więc wskazany wszystkim, którzy się uczą. Są również badania, które wskazują, że roślina ta hamuje wytwarzanie hormonów stresu, za to pobudza produkcję adrenaliny i serotoniny
w mózgu, co wywołuje polepszenie nastroju.

W przeciwieństwie do kawy, preparaty z tym ekstraktem dają energię na dłużej, przez cały czas regularnego stosowania.

Nie wolno przyjmować więcej niż 3 g wyciągu z żeń-szenia dziennie. Zażywanie zbyt dużych ilości wywołuje tzw. syndrom żeńszeniowy, którego objawami są: wysokie ciśnienie, biegunka, nadmierna pobudliwość, bezsenność, a także wysypka na skórze.

Ekstrakt z tej azjatyckiej byliny zdecydowanie nie jest polecany osobom z nadciśnieniem, ze skłonnościami do krwotoków, z chorobami serca, z miażdżycą. Nie wolno go też stosować w stanach gorączkowych, a także w okresie ciąży i laktacji.

Uwaga: niektórzy mają alergię na rośliny z tej grupy, do której należy żeń-szeń (Araliaceae).

Guarana
Pnącze pochodzące z Ameryki Południowej. Orzeźwiające właściwości tej rośliny odkryli Indianie z dorzecza Amazonki. Jako środek dodający energii wykorzystuje się nasiona guarany. Zawierają one aż trzy razy więcej kofeiny niż kawa, a ponadto mają też inne substancje stymulujące układ nerwowy – teobrominę i teofilinę. U nas wyciągi z tej rośliny dostępne są głównie w postaci różnych preparatów: kapsułek, fiolek, tabletek (np. „Guarana”  Walmark, „Guarana Get Up” Ortis, „Psyche comfort poranek Guarana” Laboratoria Natury), ale można też kupić sproszkowane suszone nasiona.

Guarana usuwa zmęczenie fizyczne i psychiczne, zwiększa umiejętność koncentracji i zapamiętywania, poprawia krążenie krwi. Niweluje senność, ponieważ hamuje pracę ośrodka snu, a pobudza ośrodek czuwania w mózgu. Kofeina z guarany jest wolniej uwalniana z przewodu pokarmowego niż ta pochodząca z kawy, nie powoduje więc gwałtownych skoków ciśnienia, a efekt działania utrzymuje się dłużej – do 6 godzin. Co ważne, ekstrakt z tej rośliny ułatwia odchudzanie, bo przyspiesza spalanie tłuszczu.

Niestety, guarany nie można przyjmować zbyt często ani w dużych ilościach (należy przestrzegać dawki podanej na opakowaniu), bo może wywołać przykre skutki uboczne: niepokój, rozdrażnienie, przyspieszone bicie serca. Nie mogą jej stosować osoby z nadciśnieniem, arytmią serca, cukrzycą, kobiety w ciąży i karmiące piersią.

Koenzym Q10
Ten niezbędny do wytwarzania energii składnik jest częściowo wytwarzany przez ludzki organizm, a częściowo przyjmowany z pożywieniem –  najwięcej zawiera go mięso wołowe, drób, baranina, sardynki, orzechy, brokuły. Bardzo często przemęczenie i apatia wynikają z niedoboru tego związku, dlatego warto pomyśleć o jego suplementowaniu.

Koenzym Q10 ma dwie postaci: utlenioną, zwaną ubichinonem, i aktywną, nieutlenioną, nazywaną ubichinolem. Organizmowi dostarczamy zwykle ubichinonu, a on sam przekształca go w ubichinol i dopiero wtedy wchłania. U ludzi młodych, zdrowych, zachodzi to na ogół bez zakłóceń. Odczuwają więc oni poprawę samopoczucia i przypływ sił witalnych, stosując koenzym Q10 w postaci utlenionej, z pożywienia lub tabletek. Zdolności przekształcania utlenionej postaci koenzymu Q10 w postać aktywną maleją jednak wraz z wiekiem. Ludzie starsi, chorzy, palący tytoń powinni dostarczać organizmowi ubichinolu. Wyprodukowanie go w postaci suplementu było dotąd za trudne, bo postać aktywna bardzo szybko się utlenia i jest wyjątkowo wrażliwa na światło – niemal automatycznie przekształca się w ubichinon. Dopiero niedawno naukowcy opracowali sposób na utrzymanie koenzymu w aktywnej postaci – zamknęli go w ciemnej, pokrytej specjalną otoczką kapsułce, wypełnionej pozbawionym tlenu olejem roślinnym (np. preparat „BioActiv Q10 Uniqunol” Pharmanord).

Naturalne paliwo dla komórek

Ubichinol (aktywna, nieutleniona postać koenzymu Q10)

• jest substancją w pełni naturalną, częściowo wytwarzaną także przez nasz organizm
•do jego suplementacji nie ma  żadnych przeciwwskazań
• działa dobroczynnie na serce, mózg i układ immunologiczny
• uzupełnia niedobory energii u palaczy, osób starszych i przewlekle chorych
• warto go przyjmować systematycznie

Dodaj komentarz

Komentarz
Podpis
Email
(nie zostanie wyświetlone, tylko do wiadomości redakcji)
 

Superlinia.pl © 2012 | Polityka prywatności

  • O nas|
  • Diety|
  • Ćwiczenia|
  • Kontakt