To właśnie w Japonii, w porównaniu z innymi uprzemysłowionymi krajami, jest najmniej osób otyłych (stanowią one zaledwie 4 proc. ludności; w USA otyła jest prawie 1/3 społeczeństwa, a w Grecji z nadwagą zmaga się co piąty mieszkaniec). Japonia jest drugim na świecie krajem pod względem liczby osób powyżej 65. roku życia. Wynika to przede wszystkim ze zdrowych nawyków żywieniowych. Japońscy emigranci, którzy przejęli zachodnie zwyczaje, borykają się z tymi samymi problemami zdrowotnymi, co Amerykanie i Europejczycy.
Gotowane tylko trochę
Japonki posiłki przyrządzają tak, by nie stłumić naturalnych smaków, lecz delikatnie je podkreślić. Potrawy opierają się na składnikach surowych lub tylko na chwilę zanurzonych we wrzątku albo ekspresowo podsmażonych w głębokim oleju. Dania są przygotowywane tuż przed podaniem, np. zupy gotują się wprost na stole ze specjalnym paleniskiem.
Uczta dla zmysłów
W Kraju Kwitnącej Wiśni każdy posiłek jest celebrowany, a dania przyrządzane są z zaskakującą ludzi Zachodu finezją. Potrawy mają nie tylko zaspokoić głód, lecz także dostarczyć przyjemnych wrażeń wszystkim zmysłom. Danie musi pięknie wyglądać, mieć różnorodną konsystencję. Jedzenie pałeczkami, kunsztownie zdobione naczynia zachęcają do niespiesznej i powściągliwej konsumpcji.
Ryby i soja przede wszystkim
Podstawą kuchni japońskiej są ryż, ryby i owoce morza oraz soja i jej przetwory, a także różnego rodzaju glony. Smak potraw urozmaicają nieliczne przyprawy: sos sojowy, sezam, wasabi, ocet ryżowy, wino ryżowe. Ponieważ w diecie dominują ryby i inne morskie stworzenia, obfituje ona w nienasycone kwasy tłuszczowe (NNKT), chroniące m.in. układ krążenia. Fitoestrogeny występujące w soi i jej przetworach sprawiają, że Japonki rzadziej niż mieszkanki Europy mają osteoporozę i dolegliwości towarzyszące menopauzie. Glony dostarczają dużo jodu, regulującego pracę tarczycy, której kondycja ma niebagatelny wpływ na tempo metabolizmu. W codziennym jadłospisie Japonki jest dużo warzyw, a pieczywo traktowane jest jak deser. Oprócz ryżu jada się sporo makaronu, m.in. ryżowego, sojowego i gryczanego, gotowanego zawsze na półtwardo. Dzięki temu zapewnia on na dłużej uczucie sytości. Japończycy piją przede wszystkim zieloną herbatę, która obfituje w witaminy (B1, B2, PP, C i K) oraz flawonoidy (bardzo silne przeciwutleniacze).
KUCHNIA JAPONSKA POD LUPĄ
- Makaron soba. Ma lekko orzechowy smak i delikatnie brązowy kolor. Składa się z 80 części mąki gryczanej oraz 20 części mąki pszennej. Podaje się go z bulionem lub sosami, na ciepło lub na zimno. Zawiera białko roślinne, żelazo, wapń, miedź, potas, a także witaminy B1 i PP.
- Ryż japoński. Jego ziarenka są krótkie, a po ugotowaniu sypkie i kleiste zarazem, co umożliwia sprawne jedzenie go pałeczkami. Jest podstawą japońskiego menu.
- Sos sojowy. Najważniejsza przyprawa kuchni japońskiej. Powstaje w wyniku fermentowania soi (czasem z dodatkiem ryżu lub pszenicy).
- Tofu. Odpowiednik twarogu otrzymywany z mleka sojowego. Zawiera łatwo przyswajalne białko oraz fitoestrogeny.
- Pasta miso. Powstaje ze sfermentowanego ryżu, jęczmienia albo soi z dodatkiem soli i słodu. Jej smak może być słony, ziemisty lub słodki. Jest składnikiem zupy miso i sosów. Bywa dodatkiem do grillowanych warzyw, ryb, mięsa i tofu.



