Jesień to doskonały czas na odświeżenie fryzury – skrócenie włosów, lekkie podcięcie, zmianę koloru. Najlepiej zrobić to w salonie fryzjerskim, ponieważ profesjonalista nie tylko pomoże nam dobrać fryzurę i odcień farby, ale też doradzi, jak odpowiednio pielęgnować włosy. – Kolor włosów powinien być spójny z cięciem i długością włosów. Tylko wtedy w pełni podkreśla urodę kobiety. Nie wolno traktować go niezależnie i lekceważąco, bo nieumiejętnie dobrany może przynieść więcej szkód niż pożytku – podkreślić rozszerzone naczynka na skórze, cienie pod oczami, dodać lat – twierdzi Sylwia Kiliś, jedna z najlepszych w Polsce fryzjerek-stylistek, odpowiedzialna między innymi za kolor włosów Beaty Kozidrak.
Sylwia zachęca swoje klientki do farbowania włosów w salonie. – Od kilku sezonów panuje moda na naturalne kolory. Włosy mają być zdrowe, błyszczące, dobrze obcięte, ale kolor musi mieć głębię. Wiosną tego roku na targach urody w Mediolanie nie było modelek o jednolitej barwie włosów. Każda miała na włosach kilka odcieni, dzięki czemu kolor zyskiwał na naturalności i wydawał się jeszcze głębszy. Na taką zabawę odcieniami, na połączenie koloru opalizującego ze złocistym albo popielatego z ciepłym, może sobie pozwolić tylko profesjonalista.
Co jeszcze na początek warto wiedzieć o farbowaniu włosów?
Choćby to, że farby fryzjerskie są delikatniejsze niż te kupowane w sklepach, więc nie uwrażliwiają tak włosów. Usługa w salonie jest jednak zdecydowanie droższa niż zakup farby, dlatego wiele kobiet decyduje się na domową koloryzację. Oszczędzają w ten sposób czas i pieniądze. Jest jednak pewien szkopuł… – Pierwsze farbowanie lub radykalna zmiana koloru włosów zawsze powinna odbyć się w salonie fryzjerskim, przy udziale profesjonalnych kosmetyków do koloryzacji i pielęgnacji. Taki zabieg pozwala zachować dobrą kondycję włosa i uniknąć kolorystycznej wpadki. Farby dostępne w sklepach nie odbarwią włosa bardziej niż o kilka odcieni, więc często bywa tak, że kobiety trafiają do salonu z włosami w kolorze kanarkowej żółci zamiast złotego blondu. Lepiej więc zdać się na umiejętności fachowca – radzi fryzjerka.
Domowa koloryzacja – szampon czy farba?
Kiedy jednak decydujesz się na farbowanie włosów w domu, musisz odpowiedzieć sobie na kilka pytań: zmienić kolor tylko o ton, czy może radykalnie? Jaki produkt wybrać, kiedy trzeba pokryć pierwsze siwe włosy, a jaki, kiedy tych włosów jest więcej? Zanim pogubisz się w tym labiryncie, zacznij od przypomnienia sobie podstawowych wiadomości.
- Koloryzacja na krótko – czyli koloryzujące pianki. To dzięki nim na jeden wieczór możesz zafundować sobie czerwone lub turkusowe pasmo we włosach albo ufarbować włosy na świecący w ultrafiolecie kolor. I tak spłynie wraz z szamponem już przy pierwszym myciu. Minusem pianek jest fakt, że lubią kruszyć się i obsypywać, brudząc ubranie lub… poduszkę.
- Szampon koloryzujący – nie zawiera amoniaku, dlatego nie wnika w głąb włosa, tylko pokrywa jego powierzchnię. Wypłukuje się stopniowo wraz z myciem, a efekt utrzymuje się do kilku myć (4–8), choć wiele zależy od naturalnego koloru włosów i ich struktury (zniszczone i porowate dłużej zatrzymują składniki barwiące). Po użyciu szamponu nie ma odrostów, kolor po prostu blednie. Jak poznać, czy mamy do czynienia z szamponem koloryzującym czy środkiem o większej trwałości – preparatem koloryzującym „ton w ton” albo farbą? Te pierwsze sprzedawane są w gotowej postaci (pianki, szamponetki) i nie trzeba przygotowywać mieszanki w domu. Szampon koloryzujący kryje pojedyncze siwe włosy (nie może być ich więcej niż 30 proc.).
- Koloryzacja ton w ton – pozwala na wzmocnienie naturalnego odcienia włosów (lub zmianę go o ton), nadaje subtelne refleksy. Produkty tego typu nie zawierają amoniaku, w związku z tym nie rozjaśniają naturalnych pigmentów (nie rozjaśnisz więc tym sposobem włosów). W zestawie jest jednak woda utleniona o niewielkim stężeniu, dzięki czemu ten preparat lepiej radzi sobie z siwymi włosami (kryje je do 50 proc., można zatem używać go przy pierwszych siwych pasmach). Kolor spłukuje się stopniowo wraz z kolejnym myciem (ok. 28 myć).
- Koloryzacja trwała – dzięki niej można trwale zmienić kolor włosów, ale rozjaśnić je jedynie o 2–3 tony. Podczas zabiegu włos jest jednocześnie rozpulchniany i koloryzowany (amoniak rozpulchnia włosy, woda utleniona rozjaśnia naturalne pigmenty i wprowadza na ich miejsce pigmenty kosmetyczne). Farby permanentne kryją siwe włosy nawet w 100 proc., kolor nie ulega wymywaniu, może jednak blednąć pod wpływem słońca czy chlorowanej wody. Dlatego nowoczesne preparaty zawierają specjalne odżywki czy witalizery np. Odświeżacz koloru Wella Saphira, który nakłada się po dwóch, a potem czterech tygodniach po farbowaniu. Minusem trwałej koloryzacji jest konieczność farbowania odrostów.
- Odbarwienie włosów – czyli radykalna zmiana więcej niż o 2–3 tony. Jeśli ją planujesz, przed koloryzacją koniecznie sięgnij po rozjaśniacze (np. Biała henna – rozjaśniacz do włosów. Delia, ok. 6 zł/op.; Farba rozjaśniająca Maribell, Marion, ok. 8 zł/op.). Zawierają one wodę utlenioną w dużo większym stężeniu niż farba i niszczą naturalny barwnik włosa – melaninę. Jednak efekt rozjaśniania często odbiega od planowanego, a nieumiejętne zastosowanie preparatu niszczy włosy.
Jak dbać o farbowane włosy?
Ideałem byłoby, gdybyśmy myły włosy w wodzie mineralnej lub przegotowanej, bo zła woda i chlor wypłukują farbę. Płukanie w dobrej wodzie, kosmetyki do włosów farbowanych, dobra maska regenerująca, naturalne suszenie naprawdę przynoszą widoczne efekty. Jeśli włosy są bardzo zniszczone, można wybrać się na zabieg silnie nawilżający lub regenerujący np. z serii Absolut Repair L’Oréal Professionnel.
Zanim kupisz farbę, poświęć sobie trochę czasu i dokładnie, przy dziennym świetle, obejrzyj się w lustrze. Wtedy łatwiej dobierzesz właściwy kolor.
1. Jeśli twoja skóra ma odcień jasny, różowy, różowo-beżowy, jasnooliwkowy, oczy są niebieskie, niebiesko-szare, zielono-niebieskie, a naturalnym kolorem włosów jest (lub był w dzieciństwie) jasny blond, blond, popiel, siwy lub tzw. mysi, wybierz farbę o chłodnym odcieniu.
2. Kiedy masz skórę w odcieniu jasnozłocistym, brązowo-złotym, brzoskwiniowym, złoto-beżowym, beżowo-różowym, oczy brązowe, złoto-zielone, oliwkowe, orzechowe, ciemnobrązowe, a naturalnym kolorem włosów jest złoty, złoty brąz, kasztanowy, rudy, sięgnij po farbę w odcieniu ciepłym.
3. Najważniejszym elementem przy wyborze odcienia jest naturalny kolor twoich włosów. Brunetka czy kobieta o włosach brązowych nie zmieni się od razu w platynową blondynkę (tu już potrzeba fachowej ręki fryzjera i profesjonalnych utleniaczy). Pamiętaj też, że im jaśniejszy kolor włosów, tym efekt farbowania będzie bardziej intensywny.
Zanim przystąpisz do farbowania
1. Okryj ramiona ręcznikiem, na dłonie włóż jednorazowe rękawiczki. Skórę przy włosach zabezpiecz grubą warstwą tłustego kremu. Przed zabiegiem starannie rozczesz włosy grzebieniem. Mieszankę do farbowania zużyj natychmiast po przygotowaniu.
2. Nakładaj farbę na suche i włosy. Jeśli jednak wcześniej użyłaś dużo lakieru, pianki lub żelu, najpierw umyj włosy, następnie wysusz je i dopiero przystąp do farbowania. Są też farby, które nakłada się na wilgotne włosy, ale taką informację na pewno znajdziesz na opakowaniu.
3. Trzymaj farbę na włosach ściśle z zaleceniami, które znajdziesz w instrukcji.
4. Kiedy nałożysz mieszankę na włosy, przeczesz je raz jeszcze, by ją dokładnie rozprowadzić.
5. Przy włosach długich i gęstych używaj dwóch opakowań farby, by produkt dotarł do każdego włosa i pokrył całą jego powierzchnię.
6. Farbując odrosty tym samym odcieniem co poprzednio, najpierw nałóż farbę na nie, a dopiero kilka minut przed spłukaniem (czas określa instrukcja) na resztę włosów.
7. Jeśli farbujesz włosy po raz pierwszy lub masz skłonność do uczuleń, najpierw zrób test na małym fragmencie skóry (za uchem, w zgięciu ramienia).
8. Trik fryzjerów – na 5 minut przed spłukaniem farby, nanieś na włosy dodatkowo trochę odżywki (może być ta, którą znajdziesz w zestawie do farbowania) i wmasuj w poszczególne pasma. Dzięki temu będą jeszcze bardziej błyszczące.



