Chcę opowiedzieć o moim osiągnięciu. Mam 45 lat, a czuję się tak, jakbym był o wiele młodszy. Zawdzięczam to mojej silnej woli i uporowi oraz Wam, redakcjo „Super Linii”, ponieważ pół roku temu przeczytałem po raz pierwszy Wasze czasopismo i zobaczyłem, jak dużo ludzi poradziło sobie z otyłością. Wtedy powiedziałem: Koniec! Koniec z obżarstwem i podjadaniem między posiłkami, więcej ruchu. Postanowiłem zastosować dietę 1000 kcal.
Cieszyłem się jak dziecko
Na początku było bardzo ciężko, ale gdy stawałem na wadze, a wskazówka za każdym razem opadała kilogram niżej, byłem w siódmym niebie. Cieszyłem się jak dziecko. Czułem się wspaniale, chciało mi się spacerować, jeździć na rowerze, a wcześniej nie można było mnie wygonić z domu!
To jeszcze nie koniec
Ważyłem 99 kg, teraz 78 kg. Jestem Wam bardzo wdzięczny za Wasz cudowny miesięcznik, który motywuje takich ludzi jak ja do zdrowego trybu życia. Miałem zawsze problemy z cholesterolem, teraz cholesterol jest w normie. Nic mi nie dolega. Muszę się przyznać, że to jeszcze nie koniec mojej walki z nadwagą, mam jeszcze kilka kilogramów do zgubienia. Wierzę, że dzięki Wam i mojej silnej woli uda mi się to na pewno!
Ważyłem 99 kg. Schudnąć nie było łatwo.
Teraz ważę 78 kg. Wiem, że dzięki silnej woli uda mi się jeszcze trochę ich zrzucić.
Stanisław z Łaskarzewa




