• Blogi
  • Ćwiczenia
  • Diety
  • Kluby puszystych
  • Listy
  • Metamorfozy
  • Moda
  • Psychologia
  • Inne
    • Anoreksja i bulimia
    • Nadwaga/otyłość
    • Ośrodki odchudzania / SPA
    • Pomiary masy ciała
    • Preparaty odchudzające
    • Pytania i odpowiedzi
    • Zabiegi odchudzające

Czerwiec nr 6/2012
  • Wydania online
  • Najnowszy numer
  • Prenumerata
  • Kontakt

W tym wydaniu również

  • Jak schudnąć po czterdziestce?
  • Energia pod kontrolą
  • Dieta pomidorowa 1000 kcal
  • W oparach pary
  • Skóra chce pić
  • Dynia i kuzyni
  • Nogi w sieci
  • Grzybica. Każdy może ją mieć
  • Jak dwie połówki jabłka
  • Dieta 40 plus
  • więcej w tym wydaniu

Ewelina schudła 35 kg - od nas dostała nowy wizerunek

Superlinia, 09/2007; 20-21
  • Biała koszula o linii blisko ciała i dopasowana kamizelka podkreślają bardzo szczupłą talię Eweliny.
  • Sukienka z cienkiej dzianiny pięknie układa się na zgrabnej sylwetce. Zwierzęcy wzór przyciąga wzrok, podobnie jak kopertowy dekolt podkreślajacy kształtny biust.
więcej zdjęć
Zamiana rozmiaru 50 na 38 to rewolucja. Gdy zrzucisz zbędne kilogramy, czujesz się i wyglądasz o wiele lepiej. Dużo bardziej niż dotychczas chce ci się popracować również nad swoim wizerunkiem. Zobacz trzy nowe wcielenia Eweliny i przeczytaj o tym, jak udało jej się schudnąć.

Nadchodziło kolejne lato, a ja znów nie mogłam na siebie patrzeć. Miałam 166 cm wzrostu i ważyłam 104 kg! Naprawdę byłam szersza niż wyższa. Mimo to cały czas jadłam obfite obiady i kolacje, uwielbiałam słodycze. Zazdrościłam koleżankom fajnych ciuchów i zgrabnych figur. Sama ubierałam się głównie w sklepie z używaną odzieżą: tylko tam mogłam znaleźć rozmiar dla siebie. Rodzina, znajomi i przyjaciele akceptowali mnie całkowicie taką, jaka byłam, ale ja sama źle się czułam w swoim o wiele za dużym ciele, choć puszysta byłam od podstawówki. Minęło liceum, a ja dalej wyglądałam jak kluseczka. Przez ten czas odchudzałam się wiele razy, zaczynałam stosować mnóstwo diet, ale wytrzymywałam tylko kilka dni. Mimo pomocy i wsparcia szkolnej higienistki, nigdy nie udało mi się schudnąć. Brakowało mi silnej woli.

Uwierzyłam w powodzenie

Ostatni raz zaczęłam się odchudzać w maju 2006 roku. Od kolegi dostałam rozpisaną na dni dietę oczyszczającą i regulującą przemianę materii. Stosowałam ją dwa tygodnie. Na początku było mi bardzo ciężko, ale  zacisnęłam zęby i jakoś po raz pierwszy w życiu udało mi się wytrzymać rygor.

Nagroda za wyrzeczenia przyszła na szczęście szybko. Byłam taka szczęśliwa, kiedy weszłam na wagę i zauważyłam, że ubyło mi osiem kilogramów! To był moment, kiedy uwierzyłam, że mogę schudnąć. Ten pierwszy mały sukces dodał mi skrzydeł i sprawił, że pojawiła się nieznana wcześniej motywacja, aby wytrwać na diecie dłużej. Powtórzyłam ją jeszcze raz. Za drugim razem zrzuciłam sześć kilogramów. Cieszyłam się, kiedy spodnie zrobiły się choć trochę luźniejsze. Dalej ważyłam dużo, bo 90 kg, ale już bardziej optymistycznie patrzyłam w przyszłość. Wiedziałam, że jak się chce, to jednak można osiągnąć cel. Nic tak nie dopingowało mnie do działania, jak efekty, które było widać. A apetyt, jak wiadomo, rośnie w miarę jedzenia. Dalej więc walczyłam z nadmiarem kilogramów.

Nowy sposób odżywiania

Sama narzuciłam sobie reżim jedzeniowy. Rano jadłam ciemne pieczywo z chudą szynką drobiową, pomidorem lub ogórkiem. Do pracy zabierałam tylko owoce: mandarynki, pomarańcze i winogrona. Czasami pogryzałam wafle ryżowe. Poprosiłam mamę, żeby nie zostawiała dla mnie obiadu. W domu sama gotowałam dla siebie pierś kurczaka. Jadłam też dużo warzyw, unikałam słodyczy i tłustych potraw, a w tym czasie waga wciąż spadała. Mijały miesiące: powoli przyzwyczajałam się do nowej diety. Nie czułam się już głodna. Nie tęskniłam za słodyczami. Do dziś trzymam się opracowanego przez siebie wtedy nowego sposobu odżywiania. Nie korzystałam z pomocy fachowca, ale mama – pielęgniarka – robiła mi niezbędne badania, żeby sprawdzić, czy takie intensywne odchudzanie nie odbiło się negatywnie na moim zdrowiu. Wszystko było w porządku. W listopadzie 2006 roku zapisałam się na aerobik i zaczęłam ćwiczyć trzy razy w tygodniu. Bardzo polubiłam te zajęcia. Dziś nie wyobrażam sobie bez nich tygodnia. Od kiedy zaczęłam ćwiczyć, chudłam w oczach. Dziś ważę 69 kilogramów. Z rozmiaru 50 przeskoczyłam do rozmiaru 38. Nareszcie mogę kupować ubrania, bo mi się podobają, a nie dlatego, że w nic innego nie wchodzę.  Chciałabym zgubić jeszcze kilka kilogramów. Dziś już wiem, że jestem w stanie dopiąć swego.

Zmiana nie do poznania

– Ewelina, to ty? – nieraz pytają zdumieni znajomi, którzy po długim czasie niewidzenia spotykają mnie na ulicy. To bardzo fajne uczucie, ponieważ wiem, że zmieniłam się na korzyść. Żartuję, że teraz z moimi starymi przyjaciółmi musimy poznawać się na nowo, bo bywa, że niektórzy z nich mijają mnie bez słowa... A gdy wyjeżdżałam za granicę miałam problemy z jej przekroczeniem. Na starym zdjęciu w dowodzie wyglądam zupełnie inaczej. Wprost nie do poznania! Przyjaciele, znajomi i rodzina są pod dużym wrażeniem mojej nowej figury. Ja również jestem z siebie dumna. Czuję się dużo lepiej niż przed schudnięciem. Wyglądam ładniej: poprawiła mi się cera, zniknęły z twarzy czerwone plamy.

Ostatnio kupiłam sobie pierwszą krótką spódniczkę, o której kiedyś mogłam tylko pomarzyć. Zaczęłam też chodzić na basen: wcześniej bardzo chciałam, ale wstydziłam się rozebrać. Do dziś zresztą nie najlepiej się czuję w dwuczęściowym kostiumie. Trudno od razu przezwyciężyć wieloletnie kompleksy. Ale jestem pewna, że moje życie  zmieniło się na korzyść. Życzę wszystkim innym powodzenia w gubieniu kilogramów. Mój przykład pokazuje, że to jest możliwe.

Ewelina Świtała z Pawłowic

zdjęcia: SGM, stylizacja: Anna Roman, Olsen, makijaż: Edyta Chomka, fryzura: Agnieszka Płusa, bohaterkę ubrała firma Olsen

Dodaj komentarz

Komentarz
Podpis
Email
(nie zostanie wyświetlone, tylko do wiadomości redakcji)

Komentarze

  • Gratulacje!!!! Super!!1 ja tez zaczęłam "swoją" dietę dwa tygodnie temu jak narazie 5 kg w dół. a muszę jeszcze ponad 30. Przy wzroście 156 ważę 91 kg!! Mam nadzieje że uda mi się tak jak Tobie!!

    ~Magda 2011-01-25 18:09:31

  • mam pytanie jak moge schudnac 35-40 kg mam dosyc swogo wygladu a widze na przykładzie Eweliny ze da sie pomozcie

    ~Aneta 2010-11-12 19:01:15

 

Superlinia.pl © 2012 | Polityka prywatności

  • O nas|
  • Diety|
  • Ćwiczenia|
  • Kontakt