W Mikołowie
Już 7 lat spotykamy się w Miejskim Domu Kultury w Mikołowie. Ten czas minął jak jedna chwila, a przecież ciągle działo się coś nowego. Pierwsza prezeska, Olga Maślanka, starała się uatrakcyjnić zajęcia – były różne nowe formy ćwiczeń gimnastycznych, spotkania ze specjalistami różnych dziedzin. Po jej wyjeździe koleżanki zdecydowały, że to ja powinnam zostać prezeską – pisze Elżbieta Bąk. - Miałam trochę wątpliwości, czy podołam, ale udało się. Nawzajem mobilizujemy się do walki z nadprogramowymi kilogramami. Pomagają nam w tym wspaniałe instruktorki. Oprócz gimnastyki mamy spotkania w naszej salce w Domu Kultury. Przy „małej czarnej” rozmawiamy o dietach, spotykamy się ze specjalistami i omawiamy sprawy bieżące. Organizujemy kondycyjne piesze spacery i przejażdżki rowerowe, wycieczki w góry, aby dotlenić nasze organizmy. Najbardziej lubimy wiosenne spotkania przy ognisku albo grillu, śpiewanie i potańcówki. Nasz Klub Puszystych cieszy się dużym zainteresowaniem wśród pań, zarówno starszych,
jak i młodszych.
Na jubileuszowe spotkanie do MDK zaprosiłyśmy byłe i obecne klubowiczki oraz osoby, które od początku wspierają naszą działalność. Miałam okazję podziękować władzom za wspieranie naszej działalności, instruktorkom za wspaniałe prowadzenie zajęć, a koleżankom z Klubu za systematyczne i wytrwałe dążenia do superlinii!
W Zgorzelcu
W marcu nasz zgorzelecki Klub Puszystych obchodził 8 rocznicę powstania, więc postanowiłam napisać parę słów o tym, co się u nas dzieje – pisze prezeska Barbara Mucha. Jest nas troszkę mniej niż dawniej, 310 klubowiczów, w tym 9 panów. Bardzo pilnujemy dyscypliny i często uaktualniamy listę członków. Wszyscy (jeśli tylko uda się znaleźć odpowiednio dużą salę) spotykamy się raz w miesiącu. Na tych spotkaniach omawiamy sprawy bieżące albo zapraszamy na nie specjalistów.
Przez 5 dni w tygodniu klubowicze mają do wyboru różne zajęcia gimnastyczne. Myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie. Ponieważ jest nas dużo, więc ćwiczymy w dwóch salach, żeby wszyscy chętni mogli z skorzystać z zajęć, które prowadzą instruktorki Beata Machowska i Agnieszka Łuczak. To ich zasługa, że obie sale są zawsze pełne. W poniedziałki, środy i piątki wieczorem mamy zajęcia na basenie, który jest zarezerwowany tylko dla klubowiczów. Mamy wspaniałego instruktora, Edwarda Koreckiego. Ponieważ przez cały rok ciężko pracujemy nad figurą i kondycją, należy się nam też rozrywka, którą organizuje nam Mariola Chwałko, nasza specjalistka od turystyki.
Jeździmy dużo, bo lubimy wspólnie podróżować i zwiedzać ciekawe miejsca. Są to różne wyjazdy: krótkie, jednodniowe do teatru do Wrocławia, do aqua parku w Libercu, do Berlina, Pragi czy Wiednia. Ze Zgorzelca to bardzo blisko. W tym roku mamy wspaniałe plany wakacyjne: Chiny, Francja, Hiszpania, Grecja, Bułgaria, Włochy… Jeśli uda się je zrealizować na pewno się pochwalimy! Cieszę się, że jest nas w Klubie tak dużo, mam tylko jeden problem - ze zorganizowaniem imprezy klubowej, choćby jubileuszowej, takiej z prawdziwego zdarzenia, ponieważ nie mamy sali, w której zmieścilibyśmy się wszyscy razem z partnerami!




