Nie należałam do osób puszystych i wizualnie wyglądałam dobrze, ale jednak te niechciane kilogramy trochę mnie męczyły. Nie chciałam stosować diet cud i eksperymentować na sobie. Byłam świadoma, że złe odchudzanie prowadzi do efektu jo-jo, a tego chciałam uniknąć, aby potem nie mieć prawdziwego problemu z dużą nadwagą. Szukałam miejsca, gdzie mogłabym poćwiczyć, a moje problemy zostaną zrozumiane. Bo często tak się zdarza, że kobiety, które chciałyby zrzucić te kilka kilogramów, nie są rozumiane w grupie. Przecież – wyglądasz ładnie, zbędnych kilogramów na tobie nie widać, ale ty jako kobieta wiesz, że jednak będziesz czuła się lepiej bez tych dodatkowych kilku kilogramów.
I tak wiosną 2006 roku trafiłam do Klubu Puszystych „Super Linii” w Jastrzębiu. Okazało się, że jest to bardzo miła grupa, w której rozumie się wszystkie problemy: i osób bardzo puszystych, i osób z leciutką nadwagą. Z zapałem zabrałam się do pracy.
Oprócz regularnych ćwiczeń na sali gimnastycznej zaczęłam zdrowo, racjonalnie się odżywiać. I tak jesień przywitałam szczuplejsza o 10 kg. Obecnie przy wzroście 167 cm ważę 56 kg i czuję się naprawdę świetnie.
Renata, Jastrzębie Zdrój




