• Blogi
  • Ćwiczenia
  • Diety
  • Kluby puszystych
  • Listy
  • Metamorfozy
  • Moda
  • Psychologia
  • Inne
    • Anoreksja i bulimia
    • Nadwaga/otyłość
    • Ośrodki odchudzania / SPA
    • Pomiary masy ciała
    • Preparaty odchudzające
    • Pytania i odpowiedzi
    • Zabiegi odchudzające

Czerwiec nr 6/2012
  • Wydania online
  • Najnowszy numer
  • Prenumerata
  • Kontakt

W tym wydaniu również

  • Rozważnie kupuj, zdrowo jedz
  • Omenaa Menseh: Sport, dieta, optymizm
  • Dziennik odchudzania - Wioletta
  • Hipnozoterapia zmniejsza apetyt
  • Rób to mądrze, nie osłabiaj organizmu
  • Soja o tysiącu smakach
  • Dopieszczamy szyję i dekolt
  • Zapalenie krtani
  • Zaszczep się przed rakiem szyjki macicy
  • Dieta 1600 kcal stabilizacyjna
  • więcej w tym wydaniu

Ciepło coraz cieplej

Superlinia, 02/2007; 64-65
Krystyna Sygnowska
  • fot. Shutterstock
więcej zdjęć
O ociepleniu klimatu, związanych z tym zjawiskach oraz skutkach rozmawiamy z klimatologiem, prof. HALINĄ LORENC, i biometeorologiem, mgr ANNĄ MARTYNUSKĄ z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej w Warszawie.

Klimat w Polsce staje się coraz cieplejszy, ponadto występują zjawiska pogodowe dotychczas rzadko u nas notowane, jak huragany albo trąby powietrzne. Czemu to przypisać?

Prof. Halina Lorenc: Zarówno ocieplenia, jak i ochłodzenia klimatu związane są z epokami geologicznymi. Od końca XIX wieku obserwuje się wyraźne ocieplanie, wynoszące w skali globalnej 0,6-0,7 stopni C temperatury średniej na 100 lat. W Polsce szczególnie intensywny jej przyrost notowany jest od około 30 lat. W związku z podwyższonym tłem termicznym mamy do czynienia również ze wzrostem ekstremalnych zjawisk meteorologicznych i pogodowych, huraganami, trąbami powietrznymi, gradobiciem czy wywołanymi ulewnymi deszczami powodziami oraz lawinami błotnymi.

Upały i susza bywają wyjątkowe.
Są one cechą polskiego klimatu i zawsze występowały, chociaż znacznie rzadziej niż obecnie. Od 1982 r. pojawiają się średnio co dwa-trzy lata i zakres ich jest szerszy niż kiedyś.

W ociepleniu klimatu ma swój udział człowiek, ingerując w naturalne środowisko.
H.L. Jestem zdania, że związane jest to głównie z warunkami naturalnymi, jednakże nie można pominąć i naszego udziału. Rozwijając przemysł, motoryzację emitujemy do atmosfery ogromne ilości gazów, w tym dwutlenku węgla oraz metanu, które podobnie jak para wodna, w sposób istotny wpływają na ocieplanie klimatu. Proces ten jeszcze pogłębia wycinanie lasów, pochłaniających dwutlenek węgla.

Czyli możemy się spodziewać, iż temperatura na Ziemi nadal będzie rosła?
H.L. Nad tym zastanawiają się klimatolodzy całego świata, nie znajdując jednoznacznej odpowiedzi. Kanadyjscy twierdzą, że musi być jakiś próg, punkt krytyczny, w którym nastąpi zatrzymanie tego zjawiska, tym bardziej że obserwuje się zmiany termiczne w oceanach, które mogą spowodować tendencje odwrotne – oziębienie. Jednakże na to trzeba jeszcze poczekać.

Wraz ze zmianami klimatu zatarły się pory roku, po zimie niemal natychmiast następuje lato, ostatnio bardzo brakuje nam wiosen i pięknych, złotych jesieni.
H.L. Jest to efekt rozchwiania atmosfery. W tym roku do połowy czerwca było bardzo chłodno i mokro, w ciągu 24 godzin gwałtownie napłynęło zwrotnikowe powietrze i zapanowały 30-stopniowe upały.

Ocieplanie klimatu zapewne nie pozostaje bez wpływu na nasze życie, na otaczającą nas przyrodę?
H.L. Jeśli dojdzie do trwałych w nim zmian i zanim nasze organizmy oraz cała przyroda się do nich zaadaptuje, z całą pewnością będzie to negatywnie odbijać się na wielu aspektach naszego życia, między innymi zdrowotnych, ale także gospodarczo-ekonomicznych.

Anna Martynuska: Już obecnie w centralnej Polsce obserwuje się tendencję stepowienia, wraz z tym występowanie innych gatunków dzikich roślin, co w dalszej perspektywie może spowodować również zmiany gatunków zwierząt. Skrajne temperatury natomiast zagrażają naszemu zdrowiu, szczególnie źle znoszą je osoby, u których mechanizmy termoregulacji zostały upośledzone z powodu podeszłego wieku lub różnych schorzeń. W tej grupie, po każdym okresie upałów czy silnych mrozów, statystyki medyczne odnotowują znaczący wzrost śmiertelności, zaś wszyscy, nawet ludzie zdrowi, mają obniżone samopoczucie, sprawność psychofizyczną, są rozkojarzeni i częściej dochodzi do różnych wypadków, między innymi drogowych.

Czy można określić skutki tegorocznych upałów?
A.M.  Człowiek jest istotą stałocieplną, oznacza to, że jego organizm funkcjonuje w wąskich granicach wewnętrznej temperatury ciała – nie powinna ona spadać poniżej 36 stopni C ani wzrastać powyżej 38 stopni. W naszej szerokości geograficznej najlepiej czujemy się w temperaturze otoczenia 18-23 stopnie C. Upały są bardzo groźne dla dzieci, u których z powodu małej masy ciała i dużej aktywności łatwo następuje odwodnienie, dlatego nawet gdy nie zgłaszają pragnienia, powinny być często pojone. Dotyczy to również ludzi starszych, na ogół również słabo odczuwających pragnienie.

A jaka będzie nadchodząca zima?
H.L. Jeżeli utrzyma się obserwowana cykliczność występowania podobnych warunków klimatycznych, możemy spodziewać się, że mroźna.

Dodaj komentarz

Komentarz
Podpis
Email
(nie zostanie wyświetlone, tylko do wiadomości redakcji)
 

Superlinia.pl © 2012 | Polityka prywatności

  • O nas|
  • Diety|
  • Ćwiczenia|
  • Kontakt