• Blogi
  • Ćwiczenia
  • Diety
  • Kluby puszystych
  • Listy
  • Metamorfozy
  • Moda
  • Psychologia
  • Inne
    • Anoreksja i bulimia
    • Nadwaga/otyłość
    • Ośrodki odchudzania / SPA
    • Pomiary masy ciała
    • Preparaty odchudzające
    • Pytania i odpowiedzi
    • Zabiegi odchudzające

Czerwiec nr 6/2012
  • Wydania online
  • Najnowszy numer
  • Prenumerata
  • Kontakt

W tym wydaniu również

  • Rozważnie kupuj, zdrowo jedz
  • Omenaa Menseh: Sport, dieta, optymizm
  • Dziennik odchudzania - Wioletta
  • Hipnozoterapia zmniejsza apetyt
  • Rób to mądrze, nie osłabiaj organizmu
  • Soja o tysiącu smakach
  • Dopieszczamy szyję i dekolt
  • Zapalenie krtani
  • Zaszczep się przed rakiem szyjki macicy
  • Dieta 1600 kcal stabilizacyjna
  • więcej w tym wydaniu

Mężczyźni nie chcą być zwierzyną łowną

Superlinia, 02/2007; 54-55
Iwona Galińska
  • fot. Shutterstock
więcej zdjęć
Dla dzisiejszych pań seks to przyjemność i relaks. Już idąc na pierwszą randkę, wiedzą, czego chcą. Jeżeli się im partner podoba, nie mają skrupułów, aby wieczór zakończył się w łóżku. Mówią otwarcie, czego oczekują od seksu. A mężczyźni?

To normalne, że heteroseksualny mężczyzna spotykając się z atrakcyjną kobietą dąży do zbliżenia. Gdy jest inaczej, trzeba włączyć sygnał alarmowy, możemy mieć do czynienia z ukrytym gejem lub z impotentem. Często pan o skłonnościach homoseksualnych nie zdaje sobie sprawy ze swej inności. Tłumaczy, że dziewczyna, z którą umówił się na randkę, nie jest w jego typie. Gdyby przy stoliku kawiarnianym siedziała ognista brunetka o wydatnym biuście, rozpaliłaby go do białości.

Z impotencją też jest różnie. Kłopoty z erekcją mają coraz częściej młodzi mężczyźni. Wynika to ze stresu, depresji, przepracowania lub z lęku przed nadmiernie wyemancypowanymi partnerkami. W rezultacie większe wzięcie mają szare, ciche myszki niż atrakcyjne, pewne siebie dziewczyny.

Spędzając czas z wystrzałową kobietą, mężczyzna z przerażeniem myśli o zadaniach, przed jakimi stanie. „To nie dla mnie” – stwierdza z lękiem, wymigując się od następnego spotkania. Obawia się niedostatecznej oceny za swą sprawność seksualną. Nie chce być ośmieszony, porzucony i podzielić losu poprzedników. Żyje w zagrożeniu erotycznym i nie może się odnaleźć w całkiem innej roli, niż ta, jaką odgrywał do tej pory. I ma dość ciągłego zdawania egzaminów erotycznych. Śmieszy go stosunek sprowadzony do kursu mechaniki, w którym mężczyzna spełnia rolę zastępczego wibratora.

Dzisiejsza kobieta wie, czego chce od partnera w łóżku i ma do niego pretensje za niespełnienie jej oczekiwań. Sytuacje, w których udawała orgazm, trzeba odłożyć już do lamusa. Ideałem stał się pan androgyniczny. Łączy w sobie cechy stuprocentowego mężczyzny z kobiecą wrażliwością. A to jest bardzo trudne, bo do tej pory panowie głęboko skrywali w sobie wrażliwość, opiekuńczość, czułość, uważając je za cechy czysto kobiece. Teraz muszą nauczyć się okazywać je partnerce. Powinna czuć, że przy jej boku jest nie tylko wiecznie gotowy na seks samiec, ale też przyjaciel, który wysłucha, przytuli, pocieszy. Stawiamy zbyt wysokie wymagania partnerowi, dlatego często jesteśmy same. Czy tak jest zawsze w przypadku męskiej abstynencji? Wielokrotnie ucieczka mężczyzny przed seksem jest bardziej wyrafinowana. Mężczyzna poznając atrakcyjną, wyzwoloną kobietę, wyobraża sobie sznur innych panów, którzy otaczali jego wybrankę. Postanawia zdobyć ją swoją innością i udawać obojętnego. Tym chce zainteresować dziewczynę. Jest to rodzaj manipulacji. Niedostępne staje się bardziej atrakcyjne. Mężczyzna piętrzy przed kobietą przeszkody, znika na jakiś czas z jej życia. Otacza go aura tajemniczości. I rzeczywiście, to daje efekty. Kobieta, która dotąd nie miała żadnego problemu ze zdobyciem mężczyzny, docieka. „Dlaczego na niego nie działam? Mam za grube nogi?  Inni mężczyźni dla niej nie istnieją. Całą uwagę skupia na niedostępnym obiekcie zainteresowania. I nawet się nie spostrzeże, gdy mężczyzna niczym pająk złowi ją w sieć. Bardziej bolesny dla kobiety jest inny powód męskiej abstynencji.

Z niewyjaśnionych powodów mężczyzna nie dąży do zbliżeń. Umawia się z ładną dziewczyną, poznaje ją z kręgiem swoich znajomych, zaprasza na imprezy, a potem grzecznie odprowadza do domu. Czyni tak dlatego, że chce, aby wieści o nowym związku dotarły do jego dawnej miłości. Pragnie wywołać zazdrość, pokazać, jaki jest atrakcyjny, ile straciła dawna dziewczyna, zrywając z nim. W nowym związku nie doszło do żadnego zbliżenia, dlatego jest w porządku, nic nie obiecywał i może w każdej chwili odejść.

A jaki z tego wypływa morał? Jeżeli na początku znajomości nie układa się tak, jakbyście tego chciały, konieczna jest rozmowa z partnerem. Powiedźcie mu, czego oczekujecie od waszego związku i to zarówno w sferze psychicznej, jak i cielesnej. I nie traktujcie mężczyzny jak odmiany wibratora. Pamiętajcie, on to też człowiek. Nie zawsze ma ochotę na seks. Może warto z tym poczekać do następnej randki.

Alicja: "Pracuję w agencji reklamowej, mam urwanie głowy. Jestem wykształconą, młodą, ładną dziewczyną. Nie myślę teraz o zakładaniu rodziny. Gdy mogę się oderwać od zajęć zawodowych, chcę się zrelaksować, zabawić. Ważny dla mnie jest seks. I pod tym kątem dobieram sobie partnerów. Napotykam jednak na wiele trudności, w łóżku natrafiam na indolencję partnerów. W rozmowie inteligentni, ciekawi, dowcipni, w seksie pozbawieni fantazji, spięci, skupieni na własnych doznaniach, zszokowani moimi wymaganiami – kompletne fiasko. Nie jestem w moich problemach osamotniona. Podobne zawody przeżywają moje koleżanki. Rozczarowane po jednej nocy, rezygnują z dalszej znajomości."

Monika: "Jestem młodą lekarką. Podobam się mężczyznom i nie mam kłopotów z nawiązaniem znajomości. Dwa lata temu u przyjaciół poznałam interesującego Chorwata, językoznawcę w jednym z polskich uniwersytetów. Zaiskrzyło między nami. Miał w sobie seksapil, wszystkimi sposobami starałam się doprowadzić do zbliżenia. Śmiać mi się chce, gdy przypomnę sobie, ile włożyłam w to zapału i inwencji. Na próżno. Pozostawał twierdzą nie do zdobycia. W lecie zaprosił mnie do swojej ojczyzny. Byłam pewna, że myśli o mnie poważnie i tam przeżyjemy gorące chwile. Nic z tych rzeczy. Dowiedziałam się jedynie, że w Zagrzebiu miał dziewczynę, w której był zakochany, a ona wybrała innego. Chciał jej pokazać, na jaką kobietę go stać. I dopiął swego. Ona do niego wróciła. Wobec mnie nie miał wyrzutów sumienia. Przecież nie doszło między nami do fizycznego zbliżenia."

Marcin: "Jestem młodym biznesmenem. Mam powodzenie u kobiet. Ostatnio jednak zrezygnowałem z podrywów wystrzałowych lasek. Jestem zmęczony i zniechęcony do takich spotkań. Czuję się jak zwierzyna łowna. To ja chciałbym wybierać z kim mam się spotkać, a nie być ciągle atakowany przez dziewczyny. Idąc do łóżka z kobietą czuję się jak przed egzaminem i... odechciewa mi się seksu. Tym bardziej że traktowany jestem niczym przedmiot. Wszystko mam robić na komendę i być zawsze gotowym do spełniania ich fantazji. – Jak tak dalej pójdzie – myślałem – wpędzę się w impotencję. Trzeba z tym coś zrobić. Dlatego dałem sobie spokój z tymi pięknymi wyzwolonymi laskami. Spotykam się teraz z interesującą brzydulą i jest nam ze sobą bardzo dobrze."

Dodaj komentarz

Komentarz
Podpis
Email
(nie zostanie wyświetlone, tylko do wiadomości redakcji)
 

Superlinia.pl © 2012 | Polityka prywatności

  • O nas|
  • Diety|
  • Ćwiczenia|
  • Kontakt