Elbląski Klub Puszystych założyła prawie trzy lata temu pani Dorota Pawłow, nauczycielka WF-u w liceum i pasjonatka zdrowego stylu życia. Jako magister wychowania fizycznego i instruktorka fitness, pani Dorota specjalizuje się w dziedzinie rekreacji ruchowej i zapobieganiu negatywnym skutkom procesu starzenia się. Założony oprzez nią Klub ma na razie ok. 50 członkiń. Dwa razy w tygodniu spotykają się aby poćwiczyć na sali, raz na tydzień mają zajecia fitness na basenie, a w soboty i czasem w niedziele wyruszają na 1,5 – 2 godzinny marsz z kijami do lasu elbląskiego. Prezeska i założycielka Klubu dosłownie zaraziła je swoją pasją jaką jest znany w Polsce zaledwie od 4 lat Nordic Walking. Ona sama jest jedną z pierwszych w Polsce instruktorek i propagatorek tej formy aktywności fizycznej.
W tym roku pani Dorota współorganizowała pierwsze Dni Nordic Walking w Polsce. 20 września do zamku w Malborku zjechali instruktorzy NW z kilku miast w Polsce, którzy setkom zainteresowanych osób udzielali porad i informacji jak i gdzie najlepiej maszerować. A wysoczyzna Elbląska to wyjatkowo piękna i doskonała własnie na NW okolica. Są tam i płaskie leśne tereny i góry i niewielkie pagórki. Bliskość morza stwarza dodatkową okazję zaczerpnięcia porcji jodu z powietrza.
Kiedy instruktorzy zarażali młodych adeptów spod malborskiego zamku wyruszyła grupa osób, które postanowiły w jak najkrótszym czasie pokonać maratoński dystans 42 kmmaszerując z kijami . Zwycięzcą maratonu został Marek Szuster, Polak na stałe mieszkający w Niemczech, znany już z innych nietypowych rekordów (np. w pływaniu z deską albo chodzeniu po schodach). Pokonał tarsę maratonu w 9 godzin.
Nordic Walking wynaleziono go w Finlandii 11 lat temu. Jest więc bardzo młody i jeszcze nie przerodził się w dyscyplinę sportową, choć być może kiedyś nią się stanie - mówi pani Dorota. Początkowo NW był popularny zwłaszcza wśród osób starszych, jako niezbyt forsowna i poprawiająca kondycję forma ruchu. - Ale dziś po kije chwyta coraz więcej osób bez względu na wiek. Jest modny i doskonały dla wszystkich “od maluszka do staruszka” - tłumaczy Dorota Pawłow. - Maszerowanie z kijami odciąża stawy, doskonale działa na kręgosłup, uruchamia i dotlenia mięśnie obręczy barkowej. Pracują mięśnie skośne brzucha, ud i pośladków. W trakcie marszu z kijami zaangażowanych jest aż 90 proc. wszystkich mięśni naszego ciała dzięki temu spalamy o wiele więcej kalorii niż podczas zwykłego marszu czy biegu. NW nie tylko poprawia sprawność i modeluje sylwekę ale odstresowuje. To swoisty automasaż całego organizmu – tłumaczy instruktorka.
Dodaj komentarz
Komentarze
-

ciekawe
~marek 2011-03-15 12:39:47




