-
- Przed, fot. zbiory prywatne
-
- Koszulka 49,99 zł, spodnie 119,99 zł, sweterek 169,99, korale 49,99, Tatuum; buty 90 zł, Bata; torba 96 zł, Marks & Spencer
modelka: nasza Czytelniczka Małgosia
wiek: 31 lat
wzrost: 166 cm
waga: 72 kg
biust: 107 cm
talia: 85 cm
biodra: 105 cm
Z nadwagą borykam się od lat późnolicealnych. Dlatego nieraz próbowałam się odchudzać. Zdarzało mi się zrzucić 10 kilogramów, a nawet trochę więcej. Niestety, waga szybko wracała, i to ze sporą nawiązką. Efekt jojo był moją zmorą. Mój wagowy „rekord” to 105 kilogramów. Mimo takiej nadwagi nie do końca byłam świadoma swoich wymiarów, zwłaszcza że nikt ze znajomych i rodziny nigdy nie robił uwag na temat mojej tuszy. Refleksja przyszła przy oglądaniu zdjęć, na których z trudem się rozpoznałam. Zdałam sobie sprawę, że mając lat trzydzieści, wyglądam na czterdziestolatkę. Przeraziłam się.
Zaczęłam działać
Przestudiowałam prawie wszystkie wydania „SuperLinii”, którą czytam od początku istnienia gazety. I zmieniłam codzienną dietę. Wykluczyłam z jadłospisu białe pieczywo, słodycze, napoje gazowane i wszystkie produkty na bazie białej mąki. Moja dieta składa się z chudego drobiu, chudych ryb gotowanych w wodzie lub na parze, warzyw i owoców. Nie było mi lekko, bo gotuję też dla całej rodziny. Na szczęście nie musiałam długo czekać na efekty: po miesiącu straciłam już ponad 10 kilogramów.
Dostałam wsparcie od lekarza
Choć dietę zaczęłam samodzielnie, w walce o szczupłą sylwetkę bardzo wspierał mnie mój lekarz pierwszego kontaktu. Doradzał i kontrolował tempo zrzucania kilogramów. To on nieraz kazał mi zwolnić i przestrzegał przed efektem jojo. Przez zimę trochę przytyłam, ale nie więcej niż pięć kilogramów, które bez trudu zrzuciłam na wiosnę.
Mam patent na słodycze
Uwielbiam słodkości i trudno mi się bez nich żyje, dlatego raz na jakiś czas robię sobie dzień, kiedy jem same słodycze: na śniadanie, obiad i kolację. Tak się nimi wtedy nasycam, że przez długi czas nie mogę potem na nie patrzeć. I trzymam wagę!
zdjęcia: Piotr Ratajski/Overline, stylizacja i makijaż: Katarzyna Misiak, fryzura: Monika Stępowska, salon Beaty Potocznej Corte del Sole
Dodaj komentarz
Komentarze
-

Witam. Bardzo fajnie mi się czyta ten artykuł, i miło wspomina sesję, niestety czar prysł rok po sesji zdjęciowej mam znów o kilkanaście kilogramów więcej, żal... pozdrawiam redakcję
~gośka 2011-07-06 20:20:23


