• Blogi
  • Ćwiczenia
  • Diety
  • Kluby puszystych
  • Listy
  • Metamorfozy
  • Moda
  • Psychologia
  • Inne
    • Anoreksja i bulimia
    • Nadwaga/otyłość
    • Ośrodki odchudzania / SPA
    • Pomiary masy ciała
    • Preparaty odchudzające
    • Pytania i odpowiedzi
    • Zabiegi odchudzające

Czerwiec nr 6/2012
  • Wydania online
  • Najnowszy numer
  • Prenumerata
  • Kontakt

W tym wydaniu również

  • Żegnaj brzusiu
  • Dieta na zgrabny brzuch
  • Za duży luz
  • Płaski jak deska
  • Grażyna Wolszczak: Jestem tym, co jem
  • Z ziołami lżej
  • Najbardziej dopingowała mnie miłość
  • Urodziłaś? możesz przejść na dietę
  • Rady dla młodych mam
  • Czy musisz być chuda
  • więcej w tym wydaniu

Gotowa do lata?

Superlinia, 6/2008; 48-51
Krystyna Bursztynowicz
  • fot. Shutterstock
więcej zdjęć
Kilka prostych zmian w codziennej rutynie, niewielki retusz zawartości kosmetyczki i garderoby zapewnią ci prawdziwie wakacyjny wygląd oraz świetne samopoczucie.

Trudno przewidzieć, jakie będzie lato. Może ekstremalnie upalne, a może tylko ciepłe albo nawet chłodne i deszczowe. Bądź gotowa na wszelkie ewentualności po to, by nie opuścił cię dobry nastrój, byś wyglądała świetnie i zachowała jak najmilsze wspomnienia. Bo lato, bez względu na pogodę, to najlepsza pora roku, by naprawdę zrobić coś dla siebie: porządnie wypocząć, zmienić codzienną rutynę, zacząć nowy, zdrowszy jadłospis czy też dopieścić ciało.

Zakazany owoc
Temat numer jeden artykułów w pismach urodowych to, rzecz jasna, opalanie. Dermatolodzy i kosmetyczki swoje – biją na alarm, nakazując daleko posuniętą ostrożność w kontaktach ze słońcem albo wręcz całkowite ich unikanie. A kobiety swoje – uwielbiają opaleniznę i gotowe są godzinami wylegiwać się w palących promieniach. Uważają, że ciemna skóra dodaje urody, wyszczupla i świadczy o udanym wypoczynku. Jak pogodzić te sprzeczne racje?

Przyjmij do wiadomości, że nie wszystko to, co lubisz, jest dla ciebie dobre. Uwielbiasz czekoladę, ale nie zjadasz codziennie dużej tabliczki, prawda? Podobnie jest z opalenizną. Choć jest ci w niej do twarzy, dawkuj ją sobie w małych porcjach. O wszystkim powinien decydować rozsądek. Nie wierzysz kosmetyczkom? Popatrz na twarze kobiet, które nigdy się nie opalały, np. zakonnic. Prawda, że młodo wyglądają? Może to cię przekona...

Lekki odcień brązu
Nie musisz pokazywać światu zupełnie białej skóry. Zwłaszcza nogi wyglądają o niebo lepiej, kiedy są lekko wyzłocone słońcem. Masz do wyboru dwie możliwości: opaleniznę naturalną albo z tubki. Zdobycie tej pierwszej jest bardzo proste. Należy starannie posmarować ciało mleczkiem z filtrem SPF 15–20 i przez kilka kolejnych dni poleżeć albo pospacerować przez godzinę (ale nie więcej!) na słońcu. Najlepiej między godziną 9 a 11 lub 14 a 16. Pomożesz skórze lepiej znieść te słoneczne seanse, łykając dwa tygodnie wcześniej beta-karoten. Dzięki takiej ostrożności powoli wytworzy ona wystarczającą ilość ochronnego barwnika, czyli melaniny, stanie się nieco bardziej odporna. Za wszelką cenę unikaj gwałtownego spieczenia się na raka. Jeśli czeka cię np. dłuższa wycieczka rowerowa albo praca przy pieleniu ogródka, na posmarowane mleczkiem z wysokim filtrem (SPF 30) ciało włóż cienką, ale zabudowaną bawełnianą bluzkę, a na głowę –płócienny kapelusz z rondem. Drugi rodzaj opalenizny, z tubki, ma coraz więcej zwolenniczek. Odkąd firmy kosmetyczne wymyśliły balsamy stopniowo brązujące, łatwe w nakładaniu i dające naturalny efekt, coraz więcej kobiet opala się w... zaciszu własnej łazienki. Kiedy używasz takiego preparatu, pamiętaj o regularnym stosowaniu pilingu i dobrym nawilżaniu skóry – kolor wygląda wtedy naturalniej i jest równomierny. Pamiętaj też, że sztuczna opalenizna w najmniejszym stopniu nie chroni skóry przed działaniem słońca. Preparaty brązujące nadają kolor, ale nie wpływają na wytwarzanie melaniny! 

Gładkość...
Zabiegi higieniczne – niezbędne, by czuć się świeżo mimo podwyższonej temperatury – stanowią dobrą okazję, by poprawić i wygląd, i stan zdrowia. Ponieważ pokazujesz więcej ciała niż zazwyczaj, każdy jego fragment powinien być gładki i apetyczny. Skóra, jeśli jest wypielęgnowana, może się stać twoją największą ozdobą. I odwrotnie – jeżeli jest zaniedbana, szarawa, szorstka – szpeci, choćbyś ubrała się najpiękniej. Najtańszy kosmetyk niemal błyskawicznie poprawiający stan skóry to naprzemienne natryski: zimne i ciepłe. Pobudzają krążenie krwi, więc nadają jej żywszy kolor, czynią ją bardziej jędrną.Równie skuteczny jest automasaż. Dlatego preparat numer jeden w letniej pielęgnacji to piling, złuszczający martwe komórki, a więc wygładzający skórę. A numer dwa to nawilżający lub natłuszczający balsam, zapobiegający jej wysuszeniu. Nie zaniedbuj też depilacji.Usuwanie włosów spod pach i z nóg to wymóg nie tylko estetyczny, ale wręcz kulturowy. Bez względu na to, którą metodę wybierzesz (golenie, wosk, depilacja chemiczna), nie wystawiaj świeżo wydepilowanych nóg na słońce, ponieważ może to spowodować podrażnienia. 

Jasno i promiennie
Tak powinna się prezentować latem twarz zadbanej kobiety. O tej porze roku zwykle nie wykonuje się bardziej skomplikowanych zabiegów kosmetycznych czy dermatologicznych. To, czego potrzebuje skóra, by wyglądać dobrze, to regularne oczyszczanie (intensywniej pracują gruczoły łojowe i potowe), staranne nawilżanie (suche powietrze przyspiesza ucieczkę wody z naskórka) i ochrona przed promieniowaniem UVA i UVB. Dlatego w gabinecie kosmetycznym zrób sobie piling kawitacyjny, a po nim maseczkę z alg. Podobnie działaj w domu. Staranniej niż zazwyczaj rób demakijaż i nie skąp skórze nawilżającego kremu, żelu albo serum. Jeśli masz skórę skłonną do przetłuszczania się, nie żałuj pieniędzy na linię matującą. Im wyższa jest temperatura, tym bardziej ogranicz liczbę używanych kosmetyków kolorowych. Gruby makijaż w świetle słonecznym wygląda ciężko i pretensjonalnie. Zwykle zresztą po dwóch, trzech godzinach spływa albo się warzy.  Poćwicz nakładanie pudru brązującego, świetnie zastąpi podkład i róż. Rzęsy maluj delikatniej niż zazwyczaj. Zrezygnuj z grubej kreski eyelinera. Jeśli do twarzy ci w intensywnych kolorach cieni do powiek (są teraz modne!), nakładaj je lekką ręką. Zamień szminkę na błyszczyk i nie używaj konturówki. Krótko mówiąc, unikaj wszystkiego, co kryje za mocno, błyszczy za intensywnie, matuje zbyt dosłownie.  Dlaczego tyle kobiet katuje się na plaży w makijażu? Nie wiadomo. Jeśli nie potrafisz pokazać całkiem nagiej twarzy, używaj tylko wodoodpornego tuszu (jedna warstwa!) i pomadki ochronnej z odrobiną koloru. Piękna ozdoba to starannie pomalowane na żywy kolor paznokcie, natomiast tipsy wyglądające jak witraże są całkowicie nie na miejscu!

Fale na wietrze  
Nastaje dość trudny czas dla włosów. Z jednej strony upał powoduje ich intensywniejsze przetłuszczanie się. Z drugiej – pod wpływem promieni słońca stają się wysuszone, szorstkie, niesforne. Słona woda w morzu i chlorowana w basenie także zdecydowanie im nie służą. Podobnie jak całe ciało, włosy potrzebują ochrony przed słońcem. Najgorzej znoszą nasłonecznienie wtedy, kiedy są farbowane. Kolor szybko blaknie albo niekorzystnie się zmienia, na głowie zamiast fryzury masz garść pozbawionego połysku, niemożliwego do ujarzmienia siana. W takim wypadku zainwestuj w dobrą odżywkę do włosów farbowanych i używaj jej regularnie. Są już dostępne kosmetyki do włosów z filtrami UV, ale to zbędny wydatek. O wiele lepiej i praktyczniej jest kupić kapelusz albo motać na głowie kolorowe chustki – bardzo obecnie modne. Jeśli zauważysz, że w czasie upałów włosy przetłuszczają ci się bardziej niż zwykle, myj je nawet codziennie – to im na pewno nie zaszkodzi. Postaraj się tylko nie suszyć ich suszarką. I kup delikatny szampon przeznaczony do częstego używania. Czy wiesz, że mocne nasłonecznienie głowy może być powodem wypadania włosów (nie mówiąc już o udarze)? To reakcja na uszkodzenie komórek przez promienie UVA i UVB.   

Zapach lata
Kropka nad i to woda toaletowa lub perfumy. Mówi się, że duża kobieta powinna pachnieć raczej lekko, bo spowita mocnym, ciężkim oparem robi zbyt przytłaczające wrażenie. To rzecz gustu i osobowości. Są bardzo duże kobiety, które używają np. orientalnych kompozycji i robią doskonałe wrażenie. Ale także one latem powinny postawić na subtelniejsze bodźce. O tej porze roku uwrażliwia się bowiem zmysł węchu i dlatego perfumy nie mogą być bardzo intensywne: w przeciwnym razie staną się zbyt dokuczliwe i dla ciebie, i dla osób z twojego otoczenia. Do głosu dochodzą teraz cytrusy oraz inne owoce, zioła, nuty ozonowe i morskie. Z ich używaniem wiąże się zgoła nieoczekiwana korzyść. Badania dowiodły, że kobiety pachnące świeżo i rześko wydają się osobom ze swojego otoczenia około pięciu kilogramów szczuplejsze! Perfumy z powodzeniem może zastąpić balsam do ciała o mocniejszym niż zwykle zapachu. Wspaniałe są też wszelkiego rodzaju oliwki do ciała. Często olejki do opalania mają tak kuszący i trwały aromat, że z powodzeniem zastępują inne pachnidła. Wiele tego typu kosmetyków ma zawiesinę z lśniących drobinek, które pięknie rozświetlają skórę i podkreślają jej gładkość. Kobiety z nadwagą powinny latem używać talku: w wersji dorosłej, perfumowanej, albo dla dzieci. Doskonale wchłania pot, zapobiega odparzeniom i otarciom skóry, zapewnia uczucie świeżości.

W letniej kosmetyczce

  • bibułki do usuwania sebum
  • preparat matujący
  • tusz wodoodporny
  • puder brązujący
  • błyszczyk do ust
  • krem do rąk z filtrem
  • dezodorant
  • nawilżone chusteczki(mogą być dla dzieci)

Duża odsłona
Bez względu na to, jak zamierzasz spędzić wakacje, na pewno przyda ci się kostium kąpielowy. Nie planujesz wyjazdu nad wodę? Nie szkodzi. Może wybierzesz się na basen? A może z dziećmi będziesz się chlapać w dmuchanym basenie ustawionym przed domem? Albo w któryś weekend ze znajomymi odwiedzicie park wodny w pobliskiej miejscowości? Kupienie kostiumu dla osoby puszystej nie zawsze jest łatwe, dlatego pomyśl o tym sporo wcześniej. Dla osoby o pełnej figurze najlepszy jest kostium jednoczęściowy, raczej ciemny, na pewno nie udziwniony. Musi leżeć perfekcyjnie: nic nie powinno się z niego wylewać. Pod żadnym pozorem nie może sprawiać wrażenia, że zaraz pęknie w szwach. Nie żałuj na ten zakup pieniędzy. Pokazanie tak bardzo odsłoniętego puszystego ciała to wyzwanie. Dobrze dobrany, ładny kostium na pewno ci to ułatwi. Jeśli ma klasyczny fason, będzie modny przez kilka sezonów i dlatego jednorazowy spory wydatek na pewno się opłaci.  Jeśli w twoim mieście nie ma sklepu z markową bielizną i kostiumami, warto się wybrać do większego miasta i sprawdzić ofertę w kilku miejscach. Dobre kostiumy mają też domy sprzedaży wysyłkowej. Przejrzyj katalog i zamów kostium odpowiednio wcześniej, bo dostarczenie przesyłki czasem trwa dość długo.

Pareo, tunika, sukienka
Może jednak być i tak, że nawet na plaży nie chcesz – z różnych względów – pokazywać się tylko w kostiumie. Masz prawo: to wyłącznie twój wybór. Przejrzyj zatem katalogi z ubraniami dla puszystych i zobacz, co oferują w tym sezonie. Daj się zainspirować. Wybór z sezonu na sezon jest coraz większy, ponieważ coraz więcej osób unika nieprzerwanego wystawiania się na słońce. Wybierz pareo jeżeli zależy ci na tym, żeby zasłonić brzuch, biodra i uda. Sukienkę na cienkich ramiączkach, jeśli chcesz się pochwalić dekoltem. A krótką tunikę z prześwitującego materiału, jeśli chcesz pokazać zgrabne  nogi. Nic ci nie pasuje? Sprawdź, jak wyglądasz w całkowicie rozpiętej koszulowej bluzce z podwiniętymi rękawami, włożonej na kostium. A przede wszystkim w każdych okolicznościach spróbuj cieszyć się latem! Trwa zawsze za krótko...

Dodaj komentarz

Komentarz
Podpis
Email
(nie zostanie wyświetlone, tylko do wiadomości redakcji)
 

Superlinia.pl © 2012 | Polityka prywatności

  • O nas|
  • Diety|
  • Ćwiczenia|
  • Kontakt